Eksperci uznali, że wykonawca drogi nie wywiązał się z przetargu i do budowy jezdni użył tańszych materiałów, niż wcześniej planowano. Teraz władze województwa chcą od Piotrkowa zwrotu ponad 425 tysięcy złotych.
Początkowo błędy urzędników i wykonawców wyceniono na 4 mln złotych. Jednak jak informuje rzecznik prasowy marszałka, Joanna Blewąska, wyjaśnienia spowodowały, że kwotę zmniejszono do 425 tysięcy złotych. Kierownik piotrkowskiego Biura Inwestycji i Remontów Małgorzata Majczyna wierzy, że i tę wysokość kary, po negocjacjach i wyjaśnieniach, uda się jeszcze obniżyć do 115 tysięcy złotych.
Sprawę bada departament polityki regionalnej. Decyzja w sprawie wysokości kary dla Piotrkowa powinna zapaść w listopadzie.
Komentarze 28
05.11.2013 21:11
Mnie tam interesuje, kto to zwróci. I nie mam tu na myśli rzygania...
05.11.2013 14:31
niech skontroluja remont "na krzywdzie". polozona kostka brukowa 3kat. a jaka widnieje na fakturach? czyz nie ta piekna, rowna i symetryczna?
04.11.2013 15:11
jak bym miał 400 tys to bym sobie inaczej życie ułożył a oni przez swoje niedopatrzenia, brak profesjonalizmu, chytrość i głupotę wyrzucają takie pieniądze w błoto...ale co to dla nich takie pieniądze tyle nakradli, że nie robią na nich już wrażenia.
04.11.2013 10:03
Zasada jest prosta: kto chce osiągnąć realny efekt - ten działa. Kto nie chce, bądź nie wie jak to ma uczynić - ten gada dlaczego nie da się osiągnąć celu.
04.11.2013 06:18
Ciężkie jest życie Eurolidera.
Dopiero zaczęli kontrolować inwestycje zrealizowane za nasze pieniądze wpłacone do kasy unijnej. Mają szczęście że nie robią tego unijni urzędnicy.
Jednak wielkie marnotrawstwo wypłynie jak oliwa na wierzch.
Tak jest w całej Polsce.