TERAZ 16°C
JAKOŚĆ POWIETRZA Bardzo dobra
reklama Rozprza Live 2026

Tak narodziły się Dni Piotrkowa. Drugie urodziny Radia Piotrków w 1994 roku

F.Zieliński
Filip Zieliński śr., 10 czerwca 2026 12:21

Czerwiec w Piotrkowie od lat kojarzy się z koncertami, festynami i Dniami Miasta. Mało kto pamięta jednak, że jeszcze na początku lat 90. Dni Piotrkowa w obecnej formule po prostu nie istniały. Były za to urodziny Radia Piotrków. I to właśnie one na kilka dni zamieniały miasto w jedno wielkie święto.

Cofnijmy się więc do początku czerwca 1994 roku.

Plac Kościuszki w Piotrkowie - archiwum Radia Piotrków 1994 rok.

Polska od pięciu lat żyje w nowej rzeczywistości. Na ulicach królują maluchy, polonezy i duże fiaty. Za zakupy płaci się setkami tysięcy starych złotych, bo do denominacji został jeszcze rok. Telefon komórkowy można zobaczyć co najwyżej w kinie.

To także czas narodzin prywatnych mediów. W kraju na dużą skalę pojawia się Polsat, a w Piotrkowie i całym byłym województwie piotrkowskim coraz mocniejszą pozycję buduje Radio Piotrków (dziś radio Strefa FM), które właśnie świętuje swoje drugie urodziny.

Przez kilka dni miasto żyje wydarzeniami przygotowanymi przez rozgłośnię. Są darmowe seanse filmowe w kinie Hawana, dyskoteki dla dzieci i młodzieży, zawody sportowe, koncerty, rajdy samochodowe, pokazy lotnicze i rodzinne festyny.

Organizacja wydarzenia tej skali nie była wówczas łatwa. Dziś wystarczy telefon komórkowy, internet i kilka wiadomości wysłanych do organizatorów. Trzy dekady temu wyglądało to zupełnie inaczej.

To były czasy, kiedy telefonia komórkowa jeszcze nie funkcjonowała. Żeby skontaktować się z kilkoma punktami i rozpocząć imprezę, potrzebowaliśmy radiotelefonów. Kiedy podczas jednej z organizowanych przez nas imprez rozładowały się baterie, wszystko praktycznie stanęło. Trzeba było przekazywać informacje od osoby do osoby, żeby wydarzenie mogło ruszyć – wspomina Tomasz Stachaczyk, wieloletni szef lokalnej rozgłośni.

Stanisław Piotr Gajda i Tomasz Stachaczyk dają znak przez radiotelefon - archiwum Radia Piotrków 1994 rok.

Country, wędkarze i deszcz

Pierwszy dzień świętowania upłynął pod znakiem zawodów wędkarskich o Puchar Redaktora Naczelnego Radia Piotrków oraz wielkiego pikniku muzycznego w Wygodzie.

Jak relacjonowała ówczesna prasa, mimo deszczowej pogody nad wodą pojawiło się 48 uczestników. Zwycięzca Jan Wojciechowski złowił 11 ryb o łącznej wadze blisko 2,4 kilograma.

Lokalna prasa opisuje wydarzenia II Urodzin Radia Piotrków - 7 Dni 1994 - Archiwum Radia Piotrków

Po zawodach przyszedł czas na muzykę. Na scenie pojawiły się zespoły: Morning Edition, Grzmiąca Półlitrówa, 5 Minut do Pociągu, Sekstans, Jeronimo Jazz Band, Smak Jabłka, Przedświt, Corcovado oraz Curacas. Dla wielu mieszkańców była to jedna z pierwszych okazji, by uczestniczyć w tak dużej plenerowej imprezie muzycznej. Organizatorzy uruchomili nawet specjalne połączenia autobusowe z Piotrkowa i Bełchatowa.

Miasto zamieniło się w tor wyścigowy

Sobotę zdominował sport i motoryzacja. Ulicami miasta pędzili kolarze walczący o Puchar Redaktora Naczelnego Radia Piotrków. Na starcie stanęło około 60 zawodników z całej Polski, wśród nich nawet wicemistrz świata Krzysztof Sujka.

Kilka godzin później uwagę mieszkańców przyciągnęły już nie rowery, ale samochody i motocykle. Przez miasto przejechały syreny, duże fiaty i inne pojazdy, które dziś ogląda się głównie podczas zlotów zabytkowej motoryzacji. W 1994 roku wiele z nich wciąż można było spotkać na co dzień na piotrkowskich ulicach. Odbył się również Rajd Popularny i konkursy sprawnościowe dla kierowców. Jedną z konkurencji był nawet wybór najwolniejszego motocyklisty.

Dziś "skarpetę" można spotkać najczęściej w muzach - archiwum Radia Piotrków 1994 rok.

Dzieci z kredą, balon i Golden Life

Na Krzywdzie dzieci rysowały kredą po asfalcie, brały udział w konkursach i grach zręcznościowych. W czasach bez smartfonów, tabletów i mediów społecznościowych właśnie tak wyglądała rozrywka najmłodszych mieszkańców.

Jedną z największych atrakcji okazał się balon na ogrzane powietrze. Dziś podobny widok nie robi większego wrażenia. W 1994 roku mieszkańcy zatrzymywali się, by obserwować, jak wielka kolorowa czasza unosi się nad miastem. W koszu balonu znaleźli się także przedstawiciele Radia Piotrków.

Wieczorem przyszedł czas na gwiazdę wydarzenia. W amfiteatrze wystąpił Golden Life – jeden z najpopularniejszych wówczas zespołów młodego pokolenia. Po koncercie odbył się jeszcze nocny pokaz filmu „The Doors”.

Tysiące ludzi na stadionie

Ostatni dzień święta przyniósł kolejne atrakcje. Do Piotrkowa przyjechała reprezentacja stadniny z Bogusławic. Były pokazy jeździeckie, przejażdżki konne i festyn na rynku.

Potem przyszedł czas na sportowe emocje. Na stadionie Piotrcovii naprzeciw siebie stanęły drużyny Radia Piotrków i Radia Bełchatów. Dla wielu uczestników właśnie ten mecz okazał się jednym z najbardziej pamiętnych wydarzeń całego weekendu.

Wtedy na Piotrcovii były dwa boiska. My ćwiczyliśmy na tym bocznym za trybunami i słyszeliśmy jakiś szum, ale nie wiedzieliśmy jeszcze, ilu ludzi przyszło. Dopiero gdy weszliśmy na główne boisko i zobaczyliśmy tysiące twarzy, nogi nam się ugięły. Nie byliśmy przecież zawodowymi piłkarzami. Pamiętam jednak, że udało mi się strzelić wyrównującego gola – wspomina Artur Wolski.

Zobacz nagranie z 1994 roku

Początek tradycji

Dziś organizacja podobnego wydarzenia oznaczałaby wydatki liczone w setkach tysięcy złotych. Scena, nagłośnienie, zabezpieczenie imprezy czy honoraria artystów generują koszty nieporównywalne z tymi sprzed trzech dekad - organizowane przez radio, lokalnych przedsiębiorców i społeczników.

Zmienili się także sami uczestnicy.

Wtedy wszystko było nowe. Nie było koncertów na kilka tysięcy osób, nie było wielkich wydarzeń organizowanych co weekend. Uczestnictwo było obowiązkowe i stanowiło ogromną atrakcję dla starszych, młodych i dzieciaków – wspomina Tomasz Stachaczyk.

Jak podkreśla, właśnie z takich radiowych jubileuszy wyrosła później tradycja współczesnych Dni Piotrkowa.

Później Rada Miasta postanowiła reaktywować Dni Piotrkowa. Ówczesny przewodniczący Rady Miasta Henryk Komar zaproponował, żeby kolejne urodziny radia były jednocześnie Dniami Piotrkowa. Z czasem Dni Piotrkowa niejako wchłonęły nasze jubileusze, ale uważam, że bardzo dobrze, bo powstała tradycja, która trwa do dziś – mówi ówczesny szef Radia Piotrków.

Patrząc na zachowane fotografie, wycinki prasowe i kronikę rozgłośni trudno nie odnieść wrażenia, że był to zupełnie inny świat. Może skromniejszy od współczesnych Dni Piotrkowa, ale jednocześnie pełen spontaniczności i lokalnego entuzjazmu. Świat, w którym jedno lokalne radio potrafiło na kilka dni porwać całe miasto do wspólnej zabawy.

Dzisiaj jesteśmy trochę przyzwyczajeni do tego, że wielkie gwiazdy przyjeżdżają za darmo. Tyle że one nie przyjeżdżają za darmo. Za scenę, nagłośnienie i honoraria ktoś musi zapłacić. W latach 90. wszystko było nowe i ludzie cieszyli się samym faktem, że w Piotrkowie dzieje się coś dużego. I może właśnie dlatego tamte urodziny radia wspomina się do dziś – dodaje Tomasz Stachaczyk.

Posłuchaj audycji Ale to już było

Reklama

Podsumowanie

    reklama

    Komentarze 2

    reklama

    Dla Ciebie

    16°C

    Pogoda

    Kontakt

    Radio