Podwyżka podatku od nieruchomości, dopłata do systemu gospodarowania odpadami, zamieszanie wokół mandatu Przemysława Winiarskiego i radni opuszczający salę obrad – XXXVIII sesja Rady Miasta Piotrkowa Trybunalskiego przyniosła zarówno ważne decyzje dla mieszkańców, jak i wyjątkowo burzliwą dyskusję. Projekt nowych stawek podatku od nieruchomości pojawił się dopiero w końcowej części obrad, po przerwie i wyjściu części radnych. Ostatecznie został przyjęty 12 głosami. Wcześniej radni zdecydowali również, że miasto dopłaci do systemu gospodarki odpadami, a głosowanie nad wygaśnięciem mandatu Przemysława Winiarskiego najpierw zdjęto z porządku, by kilka godzin później ponownie stało się ono powodem ostrego sporu na sali.
Sprawa stawek podatku od nieruchomości miała podczas XXXVIII sesji Rady Miasta nieoczekiwany przebieg. Projekt uchwały znajdował się pierwotnie w porządku obrad, jednak już na początku sesji Tomasz Berent złożył wniosek formalny o jego zdjęcie. Za wnioskiem zagłosowało 12 radnych, 5 było przeciw, a 5 wstrzymało się od głosu. Tym samym projekt nie był procedowany w zaplanowanym wcześniej punkcie.
Do podatków radni wrócili jednak kilka godzin później, już podczas spraw różnych prowadzonych przez Małgorzatę Pingot. Wcześniej do ostrego sporu wokół Przemysława Winiarskiego, po którym część radnych opuściła salę. Następnie ogłoszono przerwę, a po wznowieniu obrad prowadzenie sesji znów przejął przewodniczący Rady Miasta Mariusz Staszek.
Wówczas pojawiła się nowa inicjatywa dotycząca stawek podatku od nieruchomości i wniosek o rozszerzenie porządku obrad. Sposób procedowania sprawy wywołał kolejną dyskusję na sali. Radna Kinga Mazur pytała, dlaczego nie został on wcześniej przedstawiony wszystkim radnym.
Skąd pomysł tej farsy? Chcę, aby pan prezydent złożył wyjaśnienie – mówiła Kinga Mazur.
Mariusz Staszek tłumaczył, że chodzi o regulację stawek podatku do poziomu inflacji.
Zastrzeżenia zgłaszała również Marlena Wężyk-Głowacka. Radna mówiła, że sprawa była omawiana w kuluarach i pytała, czy zasadne jest podejmowanie takiej decyzji pod nieobecność radnych, którzy wcześniej opuścili obrady. Po wymianie zdań z Małgorzatą Pingot i Piotrem Gajdą Marlena Wężyk-Głowacka również wyszła z sali.
Ostatecznie uchwałę przyjęto 12 głosami za. Nikt nie był przeciw i nikt nie wstrzymał się od głosu. Andrzej Piekarski nie zagłosował, natomiast 10 radnych było nieobecnych podczas głosowania.
Po zakończeniu sesji Juliusz Wiernicki tłumaczył, że stawki zostaną podniesione o 2,7 proc., co określił jako ich waloryzację.
Mamy świadomość, że mieszkańcy mają wiele wyzwań finansowych na co dzień. Dlatego podjęliśmy decyzję, że zastosujemy zwykłą rewaloryzację, czyli najmniejszy możliwy pułap – 2,7 proc. Dzięki temu, że radni podjęli ciężką, ale bardzo odpowiedzialną decyzję, ważną do tego, by miasto mogło funkcjonować i się rozwijać, mogliśmy to dzisiaj przegłosować – mówił Juliusz Wiernicki.
Projekt uchwały dotyczący stwierdzenia wygaśnięcia mandatu Przemysława Winiarskiego był jednym z najbardziej bużliwych punktów zaplanowanych na XXXVIII sesję. Sprawa jest konsekwencją wezwania skierowanego do Rady Miasta przez wojewodę łódzkiego.
Na początku sesji Paweł Kowalski złożył jednak wniosek formalny o zdjęcie tego punktu z porządku obrad. Za wnioskiem zagłosowało 20 radnych, nikt nie był przeciw, jedna osoba wstrzymała się od głosu. Przemysław Winiarski nie zagłosował, a Mariusz Maciołek był nieobecny. Tym samym Rada Miasta podczas tej sesji nie będzie podejmowała uchwały dotyczącej mandatu Przemysława Winiarskiego.
Przemysław Winiarski po głosowaniu podkreślał, że nadal nie zgadza się ze stanowiskiem wojewody, a decyzję radnych o zdjęciu punktu z porządku obrad przyjmuje z mieszanymi odczuciami.
Doceniam to stanowisko i myślę, że w przypadku dużej części radnych jest ono szczere. Natomiast zastanawiam się, czy nie jest to w przypadku części radnych klasyczne umycie rąk. Czyli nie zajmujemy stanowiska, pozwalamy działać wojewodzie. Co do meritum absolutnie nie zgadzam się z doszukiwaniem się jakichś korupcyjnych czy korupcjogennych działań w mojej służbie dla miasta i jego mieszkańców – mówił Przemysław Winiarski.
Dużo dyskusji podczas XXXVIII sesji wywołała gospodarka odpadami. Radni zgodzili się, aby część kosztów systemu została pokryta z innych dochodów własnych miasta. Za uchwałą zagłosowało 13 radnych, przeciw była Agnieszka Chojnacka, 4 radnych wstrzymało się od głosu, a 5 nie wzięło udziału w głosowaniu. Oznacza to, że brakujące pieniądze do końca roku będą mogły zostać dołożone z miejskiego budżetu.
Radny Łukasz Janik przekonywał, że rozwiązaniem problemu w dłuższej perspektywie powinno być przejęcie odbioru odpadów przez miejską spółkę. Jako przykład wskazywał Tomaszów Mazowiecki.
Przede wszystkim to, co mówię od dobrych kilkunastu lat: utworzenie spółki gminnej, a właściwie poszerzenie działalności tej spółki, aby przejąć gospodarkę odpadami komunalnymi i aby miasto nie było zakładnikiem prywatnych firm, które dyktują nam ceny – mówił Łukasz Janik.
Radny przekonywał, że jego zdaniem w takim modelu w Piotrkowie możliwa byłaby stawka na poziomie 25 zł od osoby.
Inaczej na sytuację patrzy Rafał Paweł Czajka. Wiceprzewodniczący Rady Miasta zwracał uwagę przede wszystkim na rosnące koszty ponoszone przez firmy odbierające odpady, jak ceny diesla. Jego zdaniem kolejnej podwyżki opłat nie uda się uniknąć, a jej skalę pokaże trwające postępowanie dotyczące odbioru odpadów.
Myślę, że jest nieuniknione, że te stawki będą jednak stawkami, gdzie czwórka będzie z przodu i niekoniecznie zaraz za tą czwórką zero czy jeden – mówił Rafał Paweł Czajka.
Rafał Paweł Czajka zaznaczył jednocześnie, że przyjęta w środę uchwała ma pozwolić na utrzymanie obecnej opłaty dla mieszkańców do końca 2026 roku.
Do opłat śmieciowych będziemy dopłacać tyle, żeby do końca 2026 roku mieszkańcy nie odczuli tych podwyżek, a od 1 stycznia 2027 roku będą już obowiązywały nowe stawki wyłonione w tym przetargu. Na razie oczywiście nie wiemy, jakie one będą. Należy się spodziewać niestety, że będą wysokie – mówił Rafał Paweł Czajka.
Do sprawy mandatu Przemysława Winiarskiego powrócono pod koniec sesji. Przemysław Winiarski złożył wniosek o zmianę porządku obrad i wprowadzenie punktu, w którym chciał wygłosić oświadczenie dotyczące sprawy swojego mandatu.
Radni odrzucili jednak wniosek – 8 osób było za, 10 przeciw, a 3 wstrzymały się od głosu. Po ogłoszeniu wyniku Przemysław Winiarski skomentował krótko: „Wasze intencje są teraz jasne”.
Następnie Łukasz Janik złożył wniosek o powrót do głosowania w sprawie wygaśnięcia mandatu Przemysława Winiarskiego. Argumentował, że zdjęcie tego punktu z porządku obrad może skutkować przyspieszeniem procedury wygaśnięcia mandatu, natomiast podjęcie uchwały otworzyłoby Przemysławowi Winiarskiemu drogę do dalszych działań prawnych.
Na sali doszło wówczas do ostrej wymiany zdań. Przemysław Winiarski zwracał się z sali do Przewodniczącego Mariusza Staszka: „Pan się boi coś usłyszeć?” oraz „Boi się pan usłyszeć parę słów prawdy!”.
Chwilę później Przemysław Winiarski, Mariusz Maciołek i Łukasz Janik opuścili salę obrad. Następnie zrobiła to również Agnieszka Chojnacka. Wychodząc, Łukasz Janik komentował: „To jest farsa, to nawet nie jest sesja”.
Podczas sesji Piotr Gajda poinformował o utworzeniu nowego klubu radnych pod nazwą „Piotrkowska Prawica”. W jego skład weszli Piotr Gajda, Sergiusz Stachaczyk i Zbigniew Paradowski. Według Piotra Gajdy oznacza to jednocześnie koniec funkcjonowania dotychczasowego klubu Prawa i Sprawiedliwości w Radzie Miasta.
W związku z tym, że ja i Sergiusz Stachaczyk zostaliśmy usunięci z Prawa i Sprawiedliwości, na znak protestu chcemy zakończyć współpracę z radnym Łukaszem Janikiem. Powołaliśmy zupełnie nowy klub, w którego skład wchodzą Piotr Gajda, Sergiusz Stachaczyk i Zbigniew Paradowski – mówił Piotr Gajda.
Piotr Gajda zadeklarował również, że nie widzi obecnie możliwości powrotu do Prawa i Sprawiedliwości, dopóki w lokalnych strukturach partii działa Łukasz Janik.
Dopóki jest radny Łukasz Janik, nas w Prawie i Sprawiedliwości na pewno nie będzie – stwierdził Piotr Gajda.
Zapytany o dalszy kierunek polityczny nowego klubu i ewentualne związanie się z ugrupowaniem Mateusza Morawieckiego, Piotr Gajda podkreślił, że na razie radni nie chcą się jednoznacznie określać.
Nas interesuje po prostu to, co z prawicy, a nie rozgrywki partyjne – podsumował Piotr Gajda.
Radny Łukasz Janik wygłasza przeprosiny wystosowane do spółki MZK oraz posła Adriana Witczaka.
Wniosek formalny Tomasza Berenta chodzi o zdjęcie punktu 4.1 i 4.12 - dotyczących odpadów komunalnych i stawek nieruchomości.
5 minut przerwy na przygotowanie wniosku.
Koniec przerwy.


Radny Paweł Kowalski zgłasza wniosek formalny o zdjęcie punktu dotyczącego głosowania nad mandatem radnego Przemysława Winiarskiego. Jak mówi, Rada Miasta nie jest sądem, dodaje również, aby nie wchodzić w przepychanki polityczne.

Radna Marlena Wężyk-Głowacka zgłasza wniosek formalny o ponowne zdjęcie punktu 4.1. Radna, jak mówi pomyliła się podczas głosowania.
Trwa przerwa.
Koniec przerwy.
Radny Łukasz Janik wraca do tematu poprzedniej sesji, chodzi o umożliwienie mu przeprosin w sprawie MZK i posła Witczaka.
Radni dyskutują nad punktem 4.1. Łukasz Janik ma dalsze uwagi dotyczące przeprosin. Dopytuje również o gospodarowanie odpadami komunalnymi. "Od trzech lat nie ma na to pomysłu", "26 zł za odpady to jest kwota realna", "Prezydent wspiera prywatne firmy".
Radna Kinga Mazur chcę poznać stawki zestawione z innymi miastami za odpady komunalne. Dopytuje również radnego Berenta, czemu zgłosił wniosek o zdjęcie punktu z obrad.
Radna Agnieszka Chojnacka mówi o systemie kaucyjnym: "Tych odpadów jest mniej, te opłaty i koszty powinny być niższe". Radna zastanawia się, czy lepszym pomysłem nie byłoby stworzenie miejskiej spółki komunalnej, aby kontrolować koszty. Radna ma również uwagi dotyczące deklaracji za śmieci.
Wiceprzewodniczący Rafał Paweł Czajka dopytuje o mieszkańców, którzy są poza systemem odbioru śmieci przez co nie płacą za wywóz odpadów.
Radny Łukasz Janik również jest za powstaniem spółki gminnej, która zarządzałaby odpadami. "Co z tym monitoringiem, mówicie trzeba to zrobić, ale kto to zrobi?", "To wygląda na to, że te firmy robią nas w bambuko", "Mieszkańcy będą musieli płacić za nieudolność prezydenta Wiernickiego".
Wiceprezydent Katarzyna Pabich-Gaj: "Miasto ma pomysł na zagospodarowanie odpadów", wiceprezydent odnosi się do porównań Piotrkowa na tle innych miast. "Wprowadzamy weryfikację nieruchomości wielorodzinnych, robimy to systematycznie, badając zużycie wody", "Mamy więcej deklaracji w stosunku do spadku liczby mieszkańców".
Wiceprezydent Katarzyna Pabich-Gaj szacuje dopłatę do śmieci na prawie 5 milionów złotych. "Po przetargu będziemy wiedzieć, jaka będzie to kwota na przyszłe lata". Wiceprezydent o kamerach i wagach zamontowanych na śmieciarkach: "Będziemy monitorować wykonawców i podwykonawców, zwiększy się też bezpieczeństwo". Katarzyna Pabich-Gaj mówi również zmianach w systemie kaucyjnym. "To samo może się zdarzyć, gdy zostanie wprowadzona kaucja na tak zwane małpki". "Zwiększyła się liczba remontów i budów co widać u nas na PSZOK-u", "Pojawił się problem z tekstyliami, nie opłaca się tego przerabiać na czyściwo, trzeba to utylizować".
Wiceprezydent Katarzyna Pabich-Gaj mówi o zwiększeniu kontroli nad deklaracjami za śmieci, jak twierdzi prezydent, mieszkańcy zgłaszają sąsiadów, którzy nie płacą za śmieci.
Kierownik Referatu Gospodarowania Odpadami Komunalnymi, Dorota Kosterska: "W różny sposób weryfikujemy liczbę osób, pobieramy dane z MOPR", "Nie możemy pobierać nazwisk, mamy same adresy, bierzemy dane z wniosków, jakie posiadają liczbę osób w gospodarstwie domowym", "Wysyłamy zapytania do spółdzielni, to oni są w stanie weryfikować mieszkania i lokatorów", "Pobieramy dane o zużycie wody z PWiK", "Nie posiadamy danych na pojedyncze mieszkania tylko na całe budynki", "Sprawdzamy meldunki, alfabetycznie wysyłamy, gdy widzimy niezgodność w deklaracjach", "W 60% tego, co wysłaliśmy, zdarza się, że ludzie są zameldowani, jednak nie mieszkają pod danym adresem, robimy z tego statystykę", "Pobieramy dane z Ochrony Środowiska, kontrole szamb, czyste powietrze tam dowiadujemy się o dodatkowych mieszkańcach". "Może być wszczęte postępowanie do ZUS o dane z 500+, wtedy wysyłamy do Urzędu Skarbowego ile z danej nieruchomości, jest na przykład dodatków". "Nie możemy zapytać o wszystkich mieszkańców, są to dane z postępowań".
Wiceprzewodniczący Rafał Paweł Czajka pyta o osoby, które oszukują na deklaracjach o śmieciach. "Co z tym robimy?", "Wielu mieszkańców może odnieść wrażenie, że za śmieci się nie opłaca płacić".
Dorota Kosterska: "Piszemy pisma, telefonujemy", kierownik tłumaczy, że jeżeli osoba zostanie przyłapana na niepłaceniu za śmieci, kara może być naliczona nawet do 5 lat wstecz.
Radny Łukasz Janik mówi o aplikacji dotyczącej odpadów komunalnych. Radny wraca do słów wiceprezydent dotyczących systemu kaucyjnego. "Mieliśmy po wyborach możliwości i czas na to, aby nie być zakładnikiem prywatnych firm", radny odnosi się do sytuacji w Tomaszowie Mazowieckim, gdzie podjęto - według radnego - takie działania. "Jeżeli weźmiemy do nowego przetargu wag i kamery, to wszystko pięknie, jednak będzie to kosztować, prywatne firmy zapłacą i przełożą koszt na mieszkańców". "Pan prezydent i pani prezydent, za to nie zapłacą, zapłacą mieszkańcy". Radny obawia się, że odpady mogą wzrosnąć jeszcze ponad kwotę 42 zł.
Radny Łukasz Janik wraca do pożaru w firmie zajmującej się odpadami. "Dalej są szczury, fetor i hałdy śmieci, mamy do czynienia z katastrofą ekologiczną".
Wiceprezydent Katarzyna Pabich-Gaj mówi o kontrolach w firmie HAK, "Nie należy to do naszych kompetencji, jednak cały czas jesteśmy na bieżąco, to Urząd Marszałkowski kontroluje takie firmy".
Radny Mariusz Maciołek "W mojej ocenie nie poradziliście sobie z gospodarką śmieciową w naszym mieście". Radny zwraca uwagę, że miasto nie wystosowało pisma do Urzędu Marszałkowskiego o usunięcie hałd śmieci. W ocenie radnego gospodarka komunalna musi być oparta na miejskim przedsiębiorstwie. "Rozpisanie przetargu na trzy lata jest nieakceptowalne".
Radny Sergiusz Stachaczyk pyta ile firm zgłosiło się do odbioru śmieci, radny pyta o liczbę deklaracji na przestrzeni ostatnich lat.
Radny Jan Dziemdziora pyta o miejską spółkę gospodarowania odpadami. "Czy mamy szacunki, jakie nakłady trzeba ponieść, żeby taką sytuację uruchomić".
Radna Kinga Mazur do kierownik Kosterskiej "Pani nie potrafi tymi danymi zarządzać".

30 minut przerwy.
Koniec przerwy.
Radny Przemysław Winiarski składa wniosek formalny oświadczenie radnego i o skorygowanie punktów porządku obrad.
Radni pochylą się nad zaciągnięciem pożyczki na spłatę poprzednich zobowiązań finansowych miasta.
Radna Agnieszka Chojnacka pyta o kwoty kredytów, jakie zostaną spłacone. Radna pyta również o przetarg na kredyt i jakie banki są brane pod uwagę.
Radny Mariusz Maciołek, w jakich bankach miasto ma kredyty. Chce, aby radni zapoznali się z dokumentami, jakie mają zaoszczędzić około 2,4 miliona złotych.
Skarbnik Izabela Wroniszewska "Jest to kredyt zaciągnięty w 2018 roku, kończy się w 2029, marża 0,54% i 0,70%. "W 2019 również zaciągnięto kredyt z marżą 0,74%". Skarbnik wylicza kolejne zobowiązania, jakie mają zostać skonsolidowane. "Rozbieżność, jeśli chodzi o marżę, na przestrzeni lat jest duża", "Podjęliśmy się analizy, aby zobaczyć, czy możemy zaoszczędzić na kosztach obsługi zadłużenia", "Chcemy robić to, jak najbardziej gospodarnie".
Izabela Wroniszewska:" Łączny koszt obsługi nowego zadłużenia będzie niższy niż tego dotychczasowego".
Radny Mariusz Maciołek dopytuje o analizę przeprowadzoną przez magistrat. "W mojej ocenie najpierw trzeba było przedstawić to radnym, a nie, że miasto zaoszczędzi tyle, czy tyle".
Radny Tomasz Berent dopytuje czy w nowej umowie będzie zabezpieczony mechanizm, aby za 5 czy 7 lat dalej będzie można konsolidować kredyt.
Izabela Wroniszewska potwierdza, że taki zapis jest w warunku postępowania przetargowego. "To jest dla nas korzystny zapis"
Radny Łukasz Janik: "Patrząc na działania prezydenta Wiernickiego przypomina mi się film Wielka wsypa".

Radny Przemysław Winiarski zwraca się o wniosek formalny o możliwość dania oświadczenia w swojej spawie.

Rany Przemysław Winiarski po głosowaniu: "Wasze intencje są teraz jasne".

Radny Łukasz Janik wnioskuje o głosowanie w sprawie Przemysława Winiarskiego: "Zdjęcie tego punktu będzie skutkowało przyspieszeniem wygaśnięcia mandatu radnego". "Ta droga da możliwość działań prawnych przez radnego Przemysława Winiarskiego".
Radny Winiarski z sali: "Pan się boi coś usłyszeć?", "Boi się pan usłyszeć parę słów prawdy!".
Radni Przemysław Winiarski, Mariusz Maciołek i Łukasz Janik opuszczają salę obrad. "Nie chce pan słuchać prawdy".
Radna Agnieszka Chojnacka również opuszcza salę obrad. Radny Janik "To jest farsa, to nawet nie jest sesja".





Sprawy różne, prowadzenie sesji przejmuje wiceprzewodnicząca Małgorzata Pingot.
Radny Jan Dziemdziora dopytuje o szacunki nakładów finansowych dotyczących ewentualnej miejskiej spółki komunalnej.
15 minut przerwy.
Przed przerwą radny Piotr Gajda ogłosił, że powstał nowy klub radnych (Piotrkowska Prawica) w Radzie Miasta. W którego skład wchodzą Piotr Gajda, Sergiusz Stachaczyk i Zbigniew Paradowski. W związku z tym, jak mówi radny, przestaje istnieć klub Prawa i Sprawiedliwości i radny Łukasz Janik "Nie będzie mógł nas reprezentować w Radzie Miasta".
Koniec przerwy, prowadzenie sesji przejmuje Przewodniczący Mariusz Staszek.
Wniosek formalny Przewodniczącego Mariusza Staszka. Będzie dodatkowy punkt w związku ze stawkami podatku od nieruchomości.

Radna Kinga Mazur: "Skąd pomysł tej farsy?", "Chcę, aby pan prezydent złożył wyjaśnienie", "Dlaczego wszystkim radnym nie został zgłoszony ten projekt".
Radna Kinga Mazur o braku możliwości zadania głosu przez radnego Winiarskiego: "Dobrym obyczajem jest, aby wpierać się jako przedstawiciele wybrani przez mieszkańców, a nie tak jak pan przewodniczący nas traktuje".
Prezydent Juliusz Wiernicki: "Praca w samorządzie nie jest pracą łatwą", "Takie sytuacje, jakie mają miejsce na radzie, jak dziś są normalne", "Trzeba podejmować decyzje, które są niepopularne, ale są dla dobra mieszkańców".
Przewodniczący Mariusz Staszek: "Chodzi o regulację stawki podatku do poziomu inflacji".
Marlena Wężyk-Głowacka: "Wyższe podatki raczej nie służą mieszkańcom", "Czy jest zasadne podejmowanie takiej uchwały bez radnych, którzy opuścili salę?", "Ja nie zostałam zaproszona na górę, nie wyjaśniono mi czemu, jest taka sytuacja, jest mi przykro, że takie spawy są prowadzone w kuluarach", "Nie będę brała udziału w głosowaniu".
Radny Piotr Gajda: "Z czego pani chce obniżać koszty związane ze śmieciami, z czego pani chce to finansować?", 'Trzeba wziąć odpowiedzialność na swoje barki, a nie szerzyć populizm".
Wiceprzewodnicząca Małgorzata Pingot tłumaczy, że radna Wężyk-Głowacka została zaproszona na rozmowę jako klub Koalicji Obywatelskiej. "Proszę nie wprowadzać w błąd".
Radna Marlena Wężyk-Głowacka do Małgorzaty Pingot: "Proszę zwracać się do mnie bezpośrednio, nie zawsze jestem mile widziana, jak widać". Do radnego Piotra Gajdy: "Proszę nie przedstawiać mnie w złym świetle".
Radna Marlena Wężyk-Głowacka opuszcza salę obrad.

Komentarze 96