TERAZ 21°C
JAKOŚĆ POWIETRZA Dobra
reklama Toya 2

Mężczyzna z nożem miał biegać po Kostromskiej w Piotrkowie. Policja potwierdza zgłoszenie, ale sprawcy nie udało się odnaleźć

I.Stachaczyk
Iwo Stachaczyk wt., 6 października 2026 09:27

Niepokojące zgłoszenie wpłynęło w niedzielę wieczorem do piotrkowskiej policji. Z informacji przekazanych funkcjonariuszom wynikało, że mężczyzna miał chodzić ulicą Kostromską z nożem w ręku i przez telefon grozić rozmówcy pozbawieniem życia. Policja sprawdziła okoliczne ulice, ale nie udało się go odnaleźć.

Mężczyzna z nożem miał biegać po Kostromskiej w Piotrkowie. Policja potwierdza zgłoszenie ale sprawcy nie udało się odnaleźć
Źródło: internet

Zgłoszenie wpłynęło około godziny 18:15. Jak przekazała policja, funkcjonariusze po przyjeździe na miejsce sprawdzili ulicę Kostromską oraz przylegające do niej ulice. Mężczyzny jednak nie zastali.

– Ze zgłoszenia wynikało, że mężczyzna idąc ul. Kostromską, z nożem w ręku, rozmawiał przez telefon, grożąc rozmówcy pozbawieniem życia. Przybyli na miejsce funkcjonariusze opatrolowali teren ul. Kostromskiej oraz ulic przyległych, nie ujawniając tego mężczyzny – przekazała Edyta Daroch z policji.

Sytuację opisała również w mediach społecznościowych młoda mieszkanka Piotrkowa. Jak relacjonowała na TikToku, informację o mężczyźnie z nożem miała otrzymać od koleżanek, które wcześniej zauważyły go w rejonie jednej z ulic w pobliżu szkoły i sklepu.

Dziewczyna twierdzi również, że mężczyzna miał grozić osobie, z którą rozmawiał. W pewnym momencie w jego kierunku miał ruszyć jeden z młodych mężczyzn, który miał przy sobie gaz pieprzowy. Według relacji za mężczyzną miało pojechać także auto. Na miejsce ostatecznie przyjechali policjanci. Dziewczyna wraz z koleżankami miała przekazać funkcjonariuszom informacje dotyczące tego, co wcześniej widziały.

– Ten chłopak chodził, gadał przez telefon, krzyczał zabiję cię sz..to, klnął, miał cały czarny dres, bluzę z wilkiem. Wyjął z kieszeni nóż, zaczął biec. Biegł z tym nożem, krzyczał coś do tego telefonu. Policja przyjechała, jak my już przyszłyśmy, i koleżanki nam wytłumaczyły wszystko tym policjantom i tak dalej. I to było w ogóle straszne – mówiła w nagraniu.

Z jej relacji wynika także, że później w okolicy miały być słyszane krzyki. Nie wiadomo jednak, czy miało to związek z mężczyzną, którego wcześniej widziano z nożem. Sama autorka nagrania podkreślała, że obawiała się o bezpieczeństwo innych osób.

Reklama

Podsumowanie

    reklama

    Komentarze 8

    reklama

    Dla Ciebie

    21°C

    Pogoda

    Kontakt

    Radio