TERAZ 17°C
JAKOŚĆ POWIETRZA Dobra
reklama NaturoBank - Blisko Ciebie

Straż Miejska w Piotrkowie ma 10 patrolowców. Jacek Hofman o kadrach, monitoringu i budżecie

B.StachaczykF.Zieliński
Beata Hołubowicz-Stachaczyk, Filip Zieliński śr., 7 października 2026 09:43 07.10.2026 10:21

Jeszcze kilka lat temu służba patrolowa piotrkowskiej Straży Miejskiej liczyła 22 funkcjonariuszy. Dziś zostało ich 10, pracujących na dwie zmiany przez siedem dni w tygodniu. Patroli rowerowych już nie ma, jeden dyżurny ma do obsługi ponad 50 kamer, a około 80 procent budżetu jednostki pochłaniają wynagrodzenia. O realiach pracy Straży Miejskiej mówił w programie „O tym się mówi” Jacek Hofman, komendant Straży Miejskiej w Piotrkowie Trybunalskim.

Straż Miejska w Piotrkowie ma 10 patrolowców. Jacek Hofman o kadrach monitoringu i budżecie
Strefa.FM

Było 22, zostało 10

Jednym z największych problemów jednostki są kadry. Jak mówi Jacek Hofman, prowadzone wcześniej nabory nie przyniosły oczekiwanego rezultatu, ponieważ chętnych do pracy było zbyt mało.

Faktem jest, że były lata, kiedy funkcjonariuszy służby patrolowej, bo to jest ten trzon naszej formacji, było 22. W tej chwili jest 10, którzy pracują na dwie zmiany przez 7 dni w tygodniu – mówi Jacek Hofman.

W rozmowie pojawił się również temat potrzeby pozyskania młodszych funkcjonariuszy, którzy mogliby wspierać obecne patrole i z czasem zastępować najbardziej doświadczonych strażników.

Patroli rowerowych nie ma. „Nie ma kto”

Skutki braków kadrowych widać także w sposobie patrolowania miasta. Strażników na rowerach, którzy kiedyś pojawiali się na ulicach Piotrkowa, obecnie już nie ma.

Nie ma kto już. (...) Jest jeden albo dwa patrole interwencyjne i rowerem się nie dojedzie na taką... nie ma kto po prostu już. Patroli rowerowych nie ma jako takich – mówi Jacek Hofman.

Tymczasem liczba spraw nie jest mała. Każdego dnia do jednostki trafia od kilkunastu do kilkudziesięciu zgłoszeń. Niektóre można zakończyć podczas jednej interwencji, inne wymagają postępowań trwających nawet kilka tygodni.

Do tego dochodzą kolejne obowiązki. Coraz większą część pracy stanowią kwestie związane z ochroną środowiska, w tym przestrzeganiem przepisów dotyczących urządzeń grzewczych.

Gdybyśmy chcieli nawet pracować tylko w obszarze ochrony środowiska (...), to praktycznie w ciągu roku powinniśmy robić kilka tysięcy różnego rodzaju kontroli – wskazuje Jacek Hofman.

Ponad 50 kamer. Przy monitoringu jeden człowiek

Osobnym problemem jest obsługa miejskiego monitoringu. System funkcjonuje w Piotrkowie od ponad 20 lat. Zaczynał od siedmiu kamer, obecnie jest ich ponad 50.

Ile osób obserwuje obraz?

Jedna, to jest jeden funkcjonariusz służby dyżurnej, który obsługuje dyżurkę – mówi Jacek Hofman.

Co istotne, obserwowanie kilkudziesięciu kamer nie jest jego jedynym zajęciem.

To jest funkcjonariusz, który przyjmuje zgłoszenia, który kieruje patrolami, który jeszcze musi prowadzić też dokumentację swojej pracy i to wcale nie taką małą – wylicza Jacek Hofman.

Monitoring pozostaje przy tym istotnym narzędziem również dla policji. Straż Miejska przygotowuje nagrania wykorzystywane później między innymi w sprawach drogowych, wykroczeniowych i kryminalnych. Zdarzały się również sytuacje, gdy dyżurny obserwował zdarzenie na żywo – między innymi akty wandalizmu, kradzieże czy rozboje.

Pod koniec rozmowy Jacek Hofman przywołał badania dotyczące liczby kamer, które powinien obserwować jeden operator.

Gdzieś takie badania były robione, z których wynikało, iż w zasadzie na jednego funkcjonariusza, jednego operatora powinny przypadać 4–5 kamer – mówi Jacek Hofman.

W Piotrkowie na jednego dyżurnego przypada ich ponad 50.

Ile procent budżetu idzie na wynagrodzenia?

Kolejnym ograniczeniem są finanse. Straż Miejska jest jednostką budżetową miasta, a jej budżet na każdy rok uchwala Rada Miasta. Według Jacka Hofmana zdecydowana większość pieniędzy przeznaczona jest na wynagrodzenia.

AKTUALIZACJA: Jacek Hofman, komendant Straży Miejskiej w Piotrkowie Trybunalskim, po emisji rozmowy sprostował podaną przez siebie informację dotyczącą budżetu jednostki. Jak wyjaśnił, około 80 proc. budżetu Straży Miejskiej przeznaczane jest na wynagrodzenia, a około 20 proc. na pozostałe wydatki, a nie – jak podał podczas rozmowy – odpowiednio 97 i 3 proc.

Pozostałe środki muszą wystarczyć między innymi na usługi, zakupy czy paliwo do samochodów.

Obowiązków nie ubywa

Mimo mniejszej liczby funkcjonariuszy zakres codziennych zadań pozostaje szeroki. Strażnicy reagują na zgłoszenia mieszkańców, prowadzą kontrole środowiskowe, zajmują się porządkiem publicznym i obsługują monitoring. Jednostka usuwa również z ulic nieużywane samochody.

Jacek Hofman zapowiedział, że w jednym tylko tygodniu odholowanych miało zostać kolejnych sześć lub osiem takich pojazdów. Łączna liczba usuniętych wraków jest już – jak mówi – liczona w dziesiątkach.

Posłuchaj całej audycji O tym się mówi

Reklama

Podsumowanie

    reklama

    Komentarze 3

    reklama

    Dla Ciebie

    17°C

    Pogoda

    Kontakt

    Radio