Krzysztof Rutkowski i jego współpracownicy pojawili się w Piotrkowie Trybunalskim w związku ze sprawą Forda Transita, który – według relacji Krzysztofa Rutkowskiego – miał zostać przywłaszczony przez byłego partnera właścicielki. Początkowo wiadomo było, że samochód może znajdować się „w Piotrkowie”. Nie było jednak jasne, o który Piotrków chodzi. Ostatecznie pojazd odnaleziono w Piotrkowie Kujawskim.
Sprawa dotyczy kobiety, która – jak relacjonuje Krzysztof Rutkowski – po zakończeniu wieloletniego związku zgłosiła się do jego biura w związku z Fordem Transitem. Krzysztof Rutkowski określa jej byłego partnera mianem „Tulipana z Wąbrzeźna”.
Piotrków Trybunalski rzeczywiście pojawił się w tej historii. To tutaj kobieta złożyła zawiadomienie na policji, a początkowo brano pod uwagę, że właśnie w tym rejonie może znajdować się poszukiwany pojazd.
Kobieta, która podejrzewała „Tulipana z Wąbrzeźna” o to, że pojazd może być, wiedziała, że w Piotrkowie i skojarzyła, i myślała, że jednak jest to Piotrków Trybunalski – wyjaśnia w rozmowie z Radiem Strefa FM Krzysztof Rutkowski.
Według Krzysztofa Rutkowskiego jedną z przesłanek był podawany wcześniej przez mężczyznę czas podróży z Wąbrzeźna. Dopiero dalsze ustalenia pozwoliły sprecyzować, że chodzi o Piotrków Kujawski.
Nam udało się ustalić, że jednak jest to Piotrków Kujawski, gdzie następnego dnia podejmowaliśmy czynności – mówi Krzysztof Rutkowski.
Według relacji Krzysztofa Rutkowskiego mężczyzna nie reagował na próby doprowadzenia do zwrotu samochodu. Ostatecznie Ford Transit został odnaleziony w rejonie Piotrkowa Kujawskiego, zabezpieczony przez policję i przewieziony na parking strzeżony.
Krzysztof Rutkowski podkreśla przy tym, że dobrze ocenia działania policjantów zarówno z Piotrkowa Trybunalskiego, jak i funkcjonariuszy zajmujących się sprawą w rejonie Piotrkowa Kujawskiego.
Podziękowaliśmy jednej, jak również drugiej jednostce za bardzo szybkie, profesjonalne i wyjątkowo życzliwe działanie – mówi Krzysztof Rutkowski.
Według Krzysztofa Rutkowskiego sprawa może mieć jednak szerszy charakter niż historia jednego samochodu. W opublikowanym przez swoje biuro materiale Krzysztof Rutkowski twierdzi, że są także inne kobiety, które miały zostać pokrzywdzone przez tego samego mężczyznę. Mówi między innymi o pożyczanych pieniądzach oraz rozliczeniach związanych z działalnością budowlaną.
Biuro Krzysztofa Rutkowskiego zaapelowało do osób, które uważają, że również zostały pokrzywdzone przez opisywanego mężczyznę, o kontakt.
Piotrków Trybunalski okazał się więc jednym z etapów tej historii. Tutaj właścicielka samochodu złożyła zawiadomienie i tutaj początkowo prowadził trop. Dopiero dalsze działania wskazały, że właściwym Piotrkowem był Piotrków Kujawski.
Komentarze 20