To jeden z tych momentów, które pokazują, jak niezwykła potrafi być polska przyroda. W Nadleśnictwie Piotrków młode bieliki – słynne już „trojaczki” obserwowane przez internautów – zostały kilka dni temu zaobrączkowane przez specjalistów z Komitetu Ochrony Orłów. Dla ornitologów to ważny etap badań, a dla miłośników przyrody kolejny rozdział fascynującej historii.
Od kwietnia oczy internautów skierowane są na leśne gniazdo w regionie piotrkowskim. To właśnie tam para bielików – Petra i Kamyk – wychowuje w tym roku aż trzy młode. Taki widok nie zdarza się często. Bieliki zwykle odchowują jedno lub dwa pisklęta, dlatego pojawienie się trojaczków od początku wzbudzało ogromne emocje.
Pierwsze dwa pisklęta wykluły się 1 kwietnia, a trzecie kilka dni później, w drugi dzień Świąt Wielkanocnych. Młode otrzymały imiona Prima, Aprilis i Dyngus. Od początku rozwijały się prawidłowo, mimo że najmłodszy z rodzeństwa miał trudniejszy start i musiał rywalizować o pokarm ze starszymi pisklętami.
Przez kilka pierwszych tygodni ich życia w gnieździe tuż pod młodymi bielikami mieszkała kuna. Pisaliśmy o tym
Obecność kuny wywoływała jednak sporo emocji, bo dla piskląt mogła stanowić realne zagrożenie. Specjaliści z Komitetu Ochrony Orłów tłumaczyli, że natura potrafi być nieprzewidywalna, a nocą sytuacja mogła zrobić się naprawdę niebezpieczna. Dorosłe bieliki przez cały czas pilnowały jednak młodych i skutecznie odstraszały intruza.
Co ciekawe, od kilkunastu dni kuna nie pojawia się już w gnieździe. Nie wiadomo jednak, co dokładnie się z nią stało — możliwe, że po prostu wyniosła się w inne miejsce, ale internauci spekulują również, że mogła paść ofiarą któregoś z dorosłych bielików. W świecie dzikiej przyrody takie historie często pozostają bez jednoznacznej odpowiedzi.
Kilka dni temu przyszedł czas na obrączkowanie młodych bielików. To standardowa, ale bardzo ważna procedura prowadzona przez ornitologów i przyrodników. Każdy ptak otrzymuje specjalną obrączkę z numerem identyfikacyjnym, dzięki której naukowcy mogą śledzić jego dalsze losy – migracje, długość życia, miejsca zakładania nowych gniazd czy sukcesy lęgowe w przyszłości.
Eksperci z Komitetu Ochrony Orłów podkreślają, że obrączkowanie pozwala lepiej poznawać populację bielika w Polsce i skuteczniej chronić ten gatunek. Dzięki takim działaniom wiadomo dziś, że liczebność bielików w naszym kraju systematycznie rośnie, choć ptaki nadal wymagają ścisłej ochrony oraz zachowania spokoju wokół miejsc lęgowych.
Pisklaki mają już 7 tygodni i wszystkie trzy to samce.
W trakcie pomiarów 13 maja Dyngus- najmłodszy ważył 3 kg a rozpiętość jego skrzydeła wynosiła 26,1 cm, natomiast Aprilis- średniaczek jak się okazało był największy ważył 3,8 kg a skrzydło miało długość 29,5 cm. Prima najstarszy z ptaków ważył 3, 3kg a jedno jego skrzydło miało długość 32,5 cm.
Samo gniazdo w Nadleśnictwie Piotrków jest imponujące – ma około 2,5 metra wysokości i podobną średnicę. Co ciekawe, bieliki przejęły dawną konstrukcję po bocianach czarnych i przez kolejne lata ją rozbudowywały. Wokół gniazda obowiązuje specjalna strefa ochronna, dzięki której ptaki mogą bezpiecznie wychowywać młode z dala od ludzkiej ingerencji.
Historia piotrkowskich trojaczków przyciąga uwagę ludzi z całej Polski. Dzięki transmisji online można obserwować codzienne życie ptaków bez zakłócania ich naturalnego środowiska. Dla wielu osób to wyjątkowa okazja, by zobaczyć z bliska, jak wygląda wychowanie młodych bielików w naturze.
Transmisja online odstępna jest na platformie YouTube.
Młode bieliki rosną bardzo szybko i już wkrótce rozpoczną pierwsze próby lotów. To będzie kolejny ważny etap ich życia. Jeśli wszystko przebiegnie pomyślnie, za kilka tygodni opuszczą rodzinne gniazdo i rozpoczną samodzielną wędrówkę po polskich lasach i jeziorach.
Komentarze 0