Przyczyny organizacji praktycznych zajęć dla najmłodszych wyjaśniał dyrektor łódzkiego oddziału Agencji Rynku Rolnego - Marek Mazur. - Jeden z miechanizmów, który realizujemy to promowanie zdrowej żywności. Poszliśmy również w tym kierunku, aby organizować tzw. lekcje zdrowia. Przy okazji realizowania mechanizmów, wspólnej polityki rolnej, takiej jak "Owoce w szkole" czy "Szklanka mleka" (skierowane do dzieci ze szkół podstawowych i przedszkoli), wpadliśmy na pomysł, aby przeprowadzić równiez praktyczne lekcje. Chodzi głównie o to, aby kształtować nawyki zdrowego żywienia u dzieci, zwłaszcza tych najmłodszych. Taka praktyczna lekcja ma duże znaczenie.
Mazur podkreślił, że podobnych lekcji odbyło się już kilka i wszystkie cieszyły się dużym zainteresowaniem dzieci. Zajęcia prowadzone były m.in. przez studentów jednej z łódzkich szkół wyższych, a także przedstawicieli sanepidu. Najbliższa lekcja zdrowego żywienia odbędzie się we wtorek w Rozprzy.
ZOBACZ LEKCJĘ W PRZYGŁOWIE
Komentarze 11
16.06.2011 21:45
Jeśli Pan Mazur finansowałby ze swoich prywatnych pieniędzy te przedsięwzięcia to nie byłoby dziwne że się tak pokazuje. Ale o ile mi wiadomo to on wspiera naszymi pieniędzmi! Przy okazji robi kampanię wyborczą żeby samemu zarobić więcej. Przypominam że lobbing pociągający za sobą kasę publiczną nie jest mile widziany. A na dokładkę to jak dalej tak się będziemy zachwycać tymi klubami ludowymi to niedługo wszystkich nas odzieją w pasiaki opoczyńskie i każą dygać Oj dana, dana, Oj dana dana.
16.06.2011 20:53
Czego zazdrościsz nam Mazura, że ma parcie na szkło? Zamiast bałaganem w budowie drogi woj. 742 się zająć to on wstęgi przecina, biegi organizuje, dzieci pić mleko zachęca. Dziwne
12.06.2011 21:12
Tak czytam wasze wpisy i dziwię sie że macie takiego Mazura
który wszystko ciągnie do was i jesteście niezadowoleni. Podziwiam piotrkowian.
12.06.2011 19:21
Czym innym jest pomaganie, bo tak nakazuje sumienie, a czym innym jest podobnie do "prezydenta" wszędzie pokazywać twarz. Niektórym wystarcza mała wzmianka na plakacie, dla innych najważniejsza jest jak największa ilość wypowiadania przez (np) prowadzącego imprezę nazwiska "dobroczyńcy"...
Bardzo mnie cieszy pomoc p. Mazura, ale co za dużo to niezdrowo. Więcej efektywności, a mnie efektowności :P
12.06.2011 16:27
ALe jak go ktoś poprosi to pomaga - patrz Bieg Pokoleń... Wiele imprez nie odbyłoby się bez LZS. Przecież kasa mogłaby pójść do Sieradza, Skierniewic, Łodzi. Ludzie! Zamiast się cieszyć, ze mamy tam swojego człowieka jak zwykle zazdrościcie. Ale to typowo polskie. A weźcie się do roboty i sami zajmujcie stanowiska!