TERAZ 7°C
JAKOŚĆ POWIETRZA Bardzo dobra
reklama NaturoBank - Blisko Ciebie

Przemysław Winiarski o utracie mandatu, Mariuszu Staszku i sytuacji w Radzie Miasta Piotrkowa

F.ZielińskiM.Cecotka
Filip Zieliński, Marcin Cecotka wt., 13 października 2026 09:28

Przemysław Winiarski nie zamierza rezygnować z mandatu radnego Piotrkowa Trybunalskiego i zapowiada wykorzystanie całej drogi odwoławczej. W programie „O tym się mówi” odniósł się do sprawy odpłatnego stwierdzania zgonów, która stała się podstawą działań wojewody. Nie zabrakło również ostrych słów pod adresem przewodniczącego Rady Miasta Mariusza Staszka oraz radnych, którzy zdecydowali się na współpracę z prezydentem.

Przemysław Winiarski o utracie mandatu Mariuszu Staszku i sytuacji w Radzie Miasta Piotrkowa
Strefa.FM

„Zmarli mieszkańcy nie są majątkiem miasta”

Sprawa mandatu Przemysława Winiarskiego dotyczy odpłatnego wykonywania przez niego czynności związanych ze stwierdzaniem zgonów na rzecz miasta. Wojewoda Łódzki wezwał Radę Miasta do podjęcia uchwały o wygaśnięciu mandatu radnego. Podczas wrześniowej sesji punkt ten został jednak zdjęty z porządku obrad.

Przemysław Winiarski przekonywał, że usługi świadczy od kilkunastu lat, a zasady współpracy zostały ustalone jeszcze przez poprzednie władze Piotrkowa.

To działanie zostało tak skonstruowane przez ówczesne władze miasta, przez prawników i księgowych za tamtych czasów. Nie muszę dodawać, że zostało, jak rozumiem, zaakceptowane przez dzisiejsze władze miasta – mówił Przemysław Winiarski.

Radny odniósł się również do przepisów ograniczających prowadzenie działalności gospodarczej z wykorzystaniem mienia komunalnego.

Prawnicy swego czasu mówili, że zmarli mieszkańcy nie są majątkiem miasta i ja tak to przyjąłem, natomiast interpretacje są różne – stwierdził Przemysław Winiarski.

Jego zdaniem obecne przepisy nie zawsze realizują cel, dla którego zostały ustanowione.

W tym przypadku mamy do czynienia z głupim prawem, ponieważ cel, który jakby temu prawu służy, nie zostaje osiągnięty. A tym celem jest zapobieganie zjawiskom korupcyjnym – ocenił Przemysław Winiarski.

„Całą ścieżkę odwoławczą przejdę”

Przemysław Winiarski nie zamierza rezygnować z mandatu i zapowiedział dalszą walkę o możliwość sprawowania funkcji radnego.

Oczywiście chciałbym dalej służyć mieszkańcom i dlatego całą ścieżkę odwoławczą, która jest w tym przypadku przewidziana, przejdę – zadeklarował Przemysław Winiarski. – No prawdopodobnie wojewoda wyda zarządzenie zastępcze, od którego ja się z pewnością odwołam – dodał.

Radny argumentuje, że wykonywał pracę na takich samych zasadach jak inni lekarze.

O jakim uprzywilejowaniu tutaj możemy mówić, jeżeli spośród kilkudziesięciu lekarzy w naszym mieście trzech lekarzy od lat zgadza się pełnić tę służbę? – pytał Przemysław Winiarski.

O Mariuszu Staszku: „Był osobą świetnie poinformowaną”

W rozmowie pojawiły się także zarzuty wobec przewodniczącego Rady Miasta. Przemysław Winiarski zasugerował, że to Mariusz Staszek mógł zawiadomić odpowiednie organy o jego działalności.

Dobrze poinformowane wiewiórki w tym mieście i nie tylko mówią, że to on był właśnie sygnalistą w tej sprawie – powiedział Przemysław Winiarski.

Radny nie przedstawił dowodów na potwierdzenie tej sugestii. Przekonywał jednak, że Mariusz Staszek znał zasady współpracy miasta z lekarzami.

Pan Mariusz Staszek jest osobą świetnie poinformowaną, ponieważ po pierwsze w poprzednich kadencjach doskonale o tym wiedział, na jakiej zasadzie się to odbywa – mówił Przemysław Winiarski.

W dalszej części rozmowy Przemysław Winiarski zakwestionował również kompetencje Mariusza Staszka do wykonywania pracy związanej z cyberbezpieczeństwem w miejskiej spółce wodociągowej.

„Wzięli trzydzieści srebrników”

Szczególnie ostro Przemysław Winiarski wypowiedział się o radnych, którzy wcześniej znajdowali się w opozycji, a obecnie współpracują z prezydentem Piotrkowa.

Uważam, wzięli te trzydzieści srebrników przysłowiowych – stwierdził Przemysław Winiarski.

Następnie zasugerował, że zmiana politycznego stanowiska może mieć związek z zatrudnieniem w miejskich jednostkach.

Wszyscy ci moi koledzy, którzy zmienili barwy klubowe, w imię szczytnych celów współpracy z prezydentem, dla budowy miasta i tak dalej, wszyscy oni są w taki czy inny sposób związani finansowo z miastem – mówił Przemysław Winiarski.

„Moje miejsce jest przy pacjencie”

Na zakończenie rozmowy padło pytanie o ewentualny start Przemysława Winiarskiego w wyborach na prezydenta Piotrkowa.

Nie, panie redaktorze. Ja znam swoje miejsce w szeregu. Uważam, że moje miejsce jest przy pacjencie, moje miejsce jest przy chorym – odpowiedział Przemysław Winiarski.

Wskazał jednak osobę, która jego zdaniem mogłaby w przyszłości ubiegać się o ten urząd.

Takiej osoby, która w przyszłości taką funkcję w naszym mieście mogłaby pełnić, [...] to jest pani była wiceprezydent Krystyna Czechowska – stwierdził Przemysław Winiarski.

Radny zasugerował także, że powołanie Krystyny Czechowskiej na stanowisko wiceprezydenta, a następnie jej odwołanie mogło być elementem politycznej rozgrywki.

Posłuchaj całej audycji O tym się mówi

Reklama

Podsumowanie

    Bądź na bieżąco z Piotrkowem w Google
    Dodaj ePiotrkow.pl do swoich preferowanych źródeł wiadomości.
    DODAJ W GOOGLE
    reklama

    Komentarze 27

    reklama

    Dla Ciebie

    7°C

    Pogoda

    Kontakt

    Radio