Mecz KPR-u Gminy Kobierzyce z KRASOŃ MKS Piotrcovią zakończył się zwycięstwem piotrkowianek 26:25, ale po ostatnim gwizdku emocje wcale nie opadły. Klub z Kobierzyc zakwestionował przebieg spotkania i złożył odwołanie do LOTTO Superligi Kobiet. Jednym z głównych punktów sporu jest sytuacja z 52. minuty, dotycząca kary dla Natalii Nosek.
Spotkanie rozegrano w środę, 7 października, w ramach piątej serii LOTTO Superligi Kobiet. Rywalizacja była bardzo wyrównana. Do przerwy gospodynie prowadziły 15:13, ale po zmianie stron Piotrcovia odrobiła straty i ostatecznie wygrała jedną bramką.
Największe kontrowersje dotyczą sytuacji z 52. minuty. Jak informuje Interia Sport, Natalia Nosek miała otrzymać wówczas trzecią dwuminutową karę, co zgodnie z zasadą gradacji kar powinno oznaczać dyskwalifikację zawodniczki i zakończenie przez nią udziału w spotkaniu.
Problem polega na tym, że w oficjalnym protokole meczowym nie odnotowano w tej sytuacji kary dla żadnej zawodniczki. Jednocześnie Piotrcovia przez pełne dwie minuty grała w osłabieniu. Nosek później ponownie pojawiła się na parkiecie i zdobyła dwie bramki w kluczowym momencie spotkania.
To właśnie ta sekwencja wydarzeń stała się podstawą zastrzeżeń KPR-u. Klub z Kobierzyc uważa, że zawodniczka, która po trzeciej karze dwuminutowej powinna zostać wykluczona z dalszej gry, kontynuowała udział w meczu.
Wątpliwości dotyczą więc nie tylko samej decyzji sędziowskiej, lecz także zgodności zapisów w protokole z przebiegiem spotkania. Rozstrzygnięcie wymaga analizy dokumentacji meczowej i okoliczności zdarzenia.
To nie jedyna kontrowersyjna sytuacja podczas spotkania. W końcówce meczu czerwoną, a następnie niebieską kartką ukarany został trener KPR-u Gminy Kobierzyce Herlander Silva.
Według opisu sędziowskiego szkoleniowiec wszedł na parkiet i podał piłkę zawodniczce swojego zespołu, gdy piłka pozostawała poza grą. Miało to przyspieszyć wznowienie spotkania. Za to zachowanie trener został zdyskwalifikowany, a niebieska kartka oznaczała sporządzenie dodatkowego raportu dotyczącego zdarzenia.
KPR zwrócił uwagę, że kontrowersyjnej sytuacji z udziałem trenera nie widać na nagraniu telewizyjnym. Klub zaapelował więc do kibiców o przesyłanie własnych materiałów wideo obejmujących ostatnie 20–30 sekund spotkania. Nagrania miały pomóc w odtworzeniu przebiegu wydarzeń.
KPR Gminy Kobierzyce złożył odwołanie do LOTTO Superligi Kobiet, kwestionując udział zawodniczki, która według klubu powinna być wykluczona z dalszej gry po otrzymaniu trzeciej kary dwuminutowej.
Sprawa nie oznacza jednak automatycznie, że spotkanie zostanie powtórzone albo że wynik ulegnie zmianie. Konieczna jest ocena właściwych organów i ustalenie, czy doszło do naruszenia przepisów, które uzasadniałoby zastosowanie określonych konsekwencji.
Na 14 października 2026 roku w publicznie dostępnych informacjach nie znaleźliśmy ostatecznego rozstrzygnięcia. W systemie rozgrywek ZPRP spotkanie nadal widnieje z wynikiem 25:26 i statusem „przed weryfikacją”.
Dla Piotrcovii zwycięstwo w Kobierzycach było bardzo cenne, ponieważ pozwoliło zespołowi kontynuować dobrą serię w rozgrywkach. Teraz jednak mecz, który rozstrzygnął się na parkiecie jedną bramką, stał się przedmiotem postępowania.
Najważniejsze pytania dotyczą prawidłowości naliczenia kar, dopuszczenia zawodniczki do dalszej gry oraz tego, czy stwierdzone nieprawidłowości mogą mieć wpływ na oficjalny wynik spotkania.
Do czasu wydania decyzji nie można przesądzać ani o winie sędziów, ani o tym, że mecz zostanie powtórzony. Ostateczne stanowisko właściwych organów powinno wyjaśnić, czy protest KPR-u wpłynie na wynik spotkania.
Komentarze 9