Ponad 120 razy interweniowali strażacy w woj. łódzkim przy zgłoszeniach związanych ze szkodami wywołanymi przez silny wiatr. Najpoważniejsze zdarzenie miało miejsce w Łodzi, gdzie spadający konar ranił kierowcę samochodu dostawczego. Wichura uszkodziła też trzy dachy w regionie.
W Łódzkiem mocno wieje od niedzielnego popołudnia.
W związku z tym dużo pracy mają strażacy. Jak poinformował rzecznik prasowy komendanta wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej w Łodzi bryg. Jędrzej Pawlak, do godz. 15 w poniedziałek strażacy wyjeżdżali do 125 zgłoszeń przy zdarzeniach spowodowanych silnym wiatrem.
Jedna osoba została ranna. To kierowca dostawczego samochodu, na który spadł konar. Zdarzenie miało miejsce na ul. Okólnej w Łodzi. Mężczyzna odniósł obrażenia głowy, niezagrażające jego życiu.
Wiatr uszkodził też trzy dachy w gospodarstwach w pow. zgierskim, rawskim i opoczyńskim.
Poza tym większość interwencji dotyczyła wiatrołomów, co oznacza, że strażacy najczęściej usuwali powalone drzewa i zabezpieczali uszkodzone elementy infrastruktury. Najwięcej w powiatach: opoczyńskim - 14, Łodzi – 13, łódzkim wschodnim – 12, piotrkowskim – 11.
Jak podaje IMGW, w poniedziałek na dużym obszarze woj. łódzkiego wiatr wieje z prędkością od 35 km/h do 45 km/h, w porywach od 70 km/h do ok. 85 km/h. Na terenie powiatów: brzezińskiego, kutnowskiego, łęczyckiego, łowickiego, łódzkiego wschodniego, opoczyńskiego, pabianickiego, piotrkowskiego, poddębickiego, rawskiego, skierniewickiego, tomaszowskiego, zgierskiego oraz w Łodzi, Piotrkowie Trybunalskim i Skierniewicach do godz. 21 obowiązuje ostrzeżenie pierwszego stopnia. (PAP)
Komentarze 0