Pociąg pasażerski znów pojechał z Piotrkowa Trybunalskiego w kierunku Bełchatowa. W piątek, 18 września, na linię kolejową nr 24 wyjechał specjalny skład TurKol – wyremontowany tak, aby wyglądem i wyposażeniem przypominał pociągi kursujące po polskich torach w latach 80. i 90. Dla jednych była to okazja do kolejowej fotografii i zobaczenia nietypowego taboru, dla innych – możliwość spełnienia małego marzenia i przejechania trasą, na której regularnych pociągów pasażerskich nie ma od 26 lat.
Przyjazd specjalnego pociągu po godz. 11 przyciągnął na piotrkowski dworzec tłum. Pojawili się mieszkańcy, ale przede wszystkim miłośnicy kolei, którzy przyjechali do Piotrkowa z różnych części Polski. Dla wielu z nich piotrkowska stacja była tego dnia jednym z punktów większej wyprawy śladami nietypowych składów.
W ruch poszły aparaty, kamery i telefony. Niektórzy czekali na peronie, inni szukali miejsc pozwalających uchwycić cały skład. Jednym z nich była charakterystyczna kładka nad torami przy ul. Słowackiego.
Dla mieszkańców Piotrkowa to przede wszystkim wysłużone przejście, które ze względu na brak windy od lat nie ułatwia przedostania się na drugą stronę torów osobom starszym, z niepełnosprawnościami czy rodzicom z wózkami. Z punktu widzenia fotografa kolejowego ma jednak istotną zaletę – zapewnia bardzo dobry widok na stację i biegnące pod nią tory.
Zauważył to Marcin, prowadzący na YouTube kanał SQRT9, który przyjechał do Piotrkowa Trybunalskiego z Warszawy.
Jestem z Warszawy i widzę, że jest tutaj miejsce na taką pasję, bo sam układ i budowa stacji są ciekawe. Tam mamy kładkę, z której można mieć ciekawe ujęcia – mówił Marcin.
Piotrków był dla Marcina tylko jednym z punktów intensywnego kolejowego dnia. Wcześniej odwiedził Koluszki, a później planował jeszcze Skierniewice.
Dzisiaj będę w trzech miejscach: Koluszki, Piotrków i Skierniewice, więc wykorzystuję swój urlop jak należy – żartował Marcin.
Jak opowiadał, kolejowa pasja to znacznie więcej niż samo fotografowanie pociągów. Trzeba śledzić rozkłady, specjalne przejazdy i informacje pojawiające się w środowisku miłośników kolei. Czasami od odpowiedniego przygotowania zależy, czy uda się zobaczyć interesujący skład.
Trzeba dużo czytać, przygotować się czasami do takiego wyjazdu, bo można na przykład przegapić jeden pociąg, a złapać drugi. Jest sporo imprez i bardzo rozwinęło się w ostatnich kilku latach zainteresowanie koleją. Dużo jest młodych dzieci i to jest dla mnie, jako kogoś starszego, satysfakcjonujące, że inni też doceniają te stare pociągi – mówił Marcin.
Sam skład również był jednym z powodów tak dużego zainteresowania. Nie jest to pociąg pozostawiony w niezmienionym stanie od kilkudziesięciu lat. Wagony zostały odrestaurowane i przygotowane w taki sposób, aby odtworzyć charakter podróży koleją z lat 80. i 90.
Jak wyjaśniał Patryk Skopiec z Turystyki Kolejowej TurKol.pl, dotyczy to nie tylko wyglądu pociągu.
To nie jest zwykły pociąg, to taki powrót do przeszłości. Pociąg turystyczny z lat 80. i 90. Od 15 lat Turystyka Kolejowa TurKol.pl jeździ po Polsce. Wjeżdżamy piąty albo szósty raz do Bełchatowa i Rogowca. Jesteśmy grupą ludzi, która odtwarza to, co było w latach 80. i 90. Stary wagon restauracyjny, stary wagon pierwszej klasy, stary wagon drugiej klasy – w środku czas się zatrzymał – mówił Patryk Skopiec.
Wyremontowane wagony są przy tym w pełni użytkowe. Pasażerowie mogą skorzystać m.in. z wagonu restauracyjnego, w którym również próbowano nawiązać do klimatu dawnych podróży.
Wszystko jest sprawne, wszystko funkcjonalne. Można wypić oranżadę, można zjeść coś, co jadło się kiedyś, pierogi czy coś innego – dodawał Patryk Skopiec.
Piotrków i Bełchatów są tylko fragmentem znacznie większej kolejowej wyprawy. W ciągu trzech dni specjalny skład ma pokonać ponad 1900 kilometrów, zatrzymując się także na stacjach, na których regularnych pociągów pasażerskich już nie ma.
Szczególne znaczenie miał jednak nie tylko sam pociąg, ale również trasa. Regularny ruch pasażerski między Piotrkowem a Bełchatowem zakończył się 26 lat temu. Dla jednego z pasażerów, mieszkańca Bełchatowa, piątkowy przejazd był pierwszą okazją, aby pokonać tę drogę koleją.
Jestem z Bełchatowa i od dziecka chciałem przejechać się pociągiem, ale nigdy nie miałem okazji. Z racji tego, że już dawno nie jeżdżą, a teraz była taka okazja i za chwilę linia będzie remontowana, to powiedzmy, że spełniłem takie małe marzenie z dzieciństwa – opowiadał pasażer z Bełchatowa.
Sama podróż znacząco różniła się od codziennego przejazdu współczesnym pociągiem.
Bardzo fajna trasa. Pociąg jedzie bardzo wolno przez las. Często jeżdżę normalnie pociągami i wtedy człowiek stara się jakoś zająć czas, a teraz to była naprawdę fajna, relaksująca przygoda – mówił pasażer.
Na przejazd zdecydowała się także pasażerka związana rodzinnie z tymi okolicami. Chciała przede wszystkim zobaczyć odcinek Piotrków–Bełchatów z perspektywy, która na co dzień jest dla pasażerów niedostępna.
Nadarzyła się po prostu taka okazja, żeby przejechać się właśnie w tamte rejony. Głównie widoki, oglądanie krajobrazów. Teraz fajnie, bo zwierzęta widać – opowiadała.
Linia nr 24 nie jest całkowicie nieczynna. Nadal wykorzystywana jest w ruchu towarowym, jednak od 2000 roku nie kursują nią regularne pociągi pasażerskie. Dlatego takie przejazdy są jedną z niewielu możliwości zobaczenia trasy z okien wagonu pasażerskiego.
Patryk Skopiec zwracał uwagę, że TurKol pojawia się także na innych zapomnianych liniach w Polsce, z których część po latach doczekała się remontów i powrotu regularnych przewozów.
Jeździmy po wielu liniach, na które trzy, cztery czy pięć lat temu nie mogliśmy nawet wjechać, bo były w bardzo złym stanie. Później zostały odrestaurowane i dzisiaj jeździ tam wiele pociągów. Myślę, że kwestia dojazdu do Bełchatowa i dalej w kierunku Wielunia to kwestia czasu. Nasz pociąg będzie wtedy nadzwyczajny dlatego, że jest stary, natomiast normalnie pasażerowie do Bełchatowa pojadą już niedługo – mówił Patryk Skopiec.
W przypadku połączenia Piotrkowa z Bełchatowem nie jest to już wyłącznie odległa koncepcja. Pod koniec sierpnia ogłoszono przetarg dotyczący modernizacji linii kolejowej nr 24. Inwestycja obejmuje istniejącą trasę z Piotrkowa Trybunalskiego przez Wolę Krzysztoporską do Bełchatowa oraz budowę około 7 kilometrów nowego odcinka w kierunku Bogumiłowa.
Linia ma zostać zelektryfikowana i przygotowana geometrycznie do prędkości 160 km/h. Według przedstawionych założeń przejazd z Piotrkowa Trybunalskiego do Bełchatowa ma zajmować około 20 minut, a uruchomienie regularnych przewozów planowane jest na 2029 rok.
Piątkowy tłum z aparatami na piotrkowskim dworcu oglądał więc coś, co obecnie jest kolejową atrakcją. Za kilka lat pasażerski pociąg jadący z Piotrkowa w kierunku Bełchatowa ma już nie być wydarzeniem przyciągającym miłośników kolei z całej Polski, lecz elementem zwykłego rozkładu jazdy.
Komentarze 7