- Sąd Okręgowy w Piotrkowie uniewinnił mnie od zarzutów, które zostały mi postawione cztery lata temu. Doniesienie dotyczyło antydatowania umów o pracę. Wówczas, w ostatnich dniach dyrektorowania, przyjąłem do pracy pięć osób. Tak dokładnie to zmieniłem tym ludziom umowy z śmieciowych na umowy o pracę. To się wówczas prezydentowi nie spodobało. Zorganizował kontrolę kilka dni po moim odwołaniu. Później zostało złożone doniesienie do prokuratury. Sprawa wyjaśniła się po czterech latach – mówi Jacek Sokalski.
Przypomnijmy, że Jacek Sokalski był wówczas dyrektorem Miejskiego Ośrodka Kultury w Piotrkowie. Został odwołany z tej funkcji przez prezydenta miasta bez podania przyczyny.
(Strefa FM)
Komentarze 31
03.04.2014 21:37
Ciekawe czy Chojniak kiedyś przeprosi Sokalskiego za te cztery lata, które Mu zgotował.
03.04.2014 11:26
Jacek Sokalski to fajny gość i powinien startować na prezydenta.
28.03.2014 15:33
Busola to jedyny pupil pani Szelągowskiej która im skrzydeł nie podcina tak jak innym, dlatego robią bo im pozwala a innym zabrania i jest zazdrosna nawet o lepszy talent pracowników , co daje jawnie do zrozumienia zabraniając im własnych inicjatyw nawet jak są dobre bo to nie jej pomysł. Ot i całą prawda o Busoli
28.03.2014 15:26
Dość nauczycieli w urzędzie i w radzie miasta do szkoły albo na kuroniówkę!
28.03.2014 15:25
Pan Jacek pracuje w Łodzi i tam widać pozytywne efekty jego pracy, natomiast pani Szelągowska do pięt mu nie sięga w dyrektorowaniu, ma swoją grupkę podopiecznych a inni są traktowani po macoszemu.