We wtorek po 10:00 do banku w al. 3 Maja wszedł 36-letni mieszkaniec Piotrkowa. Nie był zamaskowany, nie miał też żadnej broni. Zaskoczył pracowników stwierdzeniem, że to napad. Nie minęło wiele czasu, gdy stwierdził, że żartował. Po czym uciekł. Został jednak zatrzymany przez policję do wyjaśnienia.
Komentarze 15