Różne pokolenia, odmienne muzyczne inspiracje i jeden cel – stworzyć przestrzeń dla lokalnych artystów. W Piotrkowie odbyło się drugie spotkanie w ramach Piotrkowskiej Sceny Międzypokoleniowej. Na scenie zaprezentowały się trzy projekty: Kazuma, District PTHC oraz Skwot. Każdy z nich zaproponował publiczności inny kierunek muzyczny, a samo wydarzenie było okazją nie tylko do słuchania, ale również do spotkania ludzi, których łączy niezależne granie.
Pomysłodawcy chcą, by PiotrkOFFska Scena Międzypokoleniowa stała się miejscem współpracy artystów w różnym wieku. Jak podkreśla Karolina Pietras ze Stowarzyszenia PiotrkOff, jednym z powodów powstania inicjatywy był brak przestrzeni dla wykonawców tworzących muzykę mniej komercyjną.
Chcieliśmy taką przestrzeń dla nich stworzyć. Chcieliśmy też połączyć muzyków różnych pokoleń, żeby mogli nawzajem się inspirować i współtworzyć wielką muzyczną społeczność - mówi organizatorka.
Pierwsza odsłona wydarzenia zgromadziła zespoły Grzmiąca Półlitrówa i Proces Zmian oraz projekt Unnoticed Guest. Podczas drugiego spotkania również postawiono na trzy różne muzyczne propozycje. Wieczór rozpoczął projekt Kazuma, poruszający się w klimatach spokojnych, z elementami poezji śpiewanej. Później przyszedł czas na cięższe brzmienia zespołu District PTHC, który łączy różne odmiany metalu. Finał należał do projektu Skwot, przygotowanego przez muzyków znanych z innych składów, którzy w tym zestawieniu wystąpili po raz pierwszy. Ich pomysł na muzykę łączy elektronikę, instrumenty dęte, hip-hop i trip-hop.
Dla członków District PTHC koncert był także okazją do sprawdzenia się w nieco innych warunkach niż podczas poprzednich występów. Muzycy zagrali na innym sprzęcie, co - jak przyznali - przyniosło nowe doświadczenia i dało im materiał do nauki na przyszłość.
Bardzo fajna inicjatywa, w związku z tym, że młodzież trzeba wyciągnąć sprzed tych komputerów. Niech coś robią, niech działają. Kreatywność jest najważniejsza - podkreślali muzycy.
Zespół przypomniał również o bogatych tradycjach rockowego i metalowego grania w Piotrkowie. Jak wspominali muzycy, były czasy, gdy w mieście działało jednocześnie kilkadziesiąt kapel, które występowały, spotykały się i wymieniały doświadczeniami. Dzisiejsza inicjatywa może być krokiem w stronę odbudowania takiej muzycznej społeczności.
Organizatorzy liczą, że kolejne spotkania pozwolą zacieśniać znajomości i doprowadzą do nowych współprac. Ważne jest również miejsce wydarzenia - siedziba Ośrodka Edukacji Artystycznej Miejskiego Ośrodka Kultury, w której w przeszłości działała kawiarnia literacka. Odbywały się tam koncerty niezależnych piotrkowskich zespołów, a muzycy mieli także swoje sale prób.
Piotrkowska Scena Międzypokoleniowa ma szansę ponownie połączyć lokalnych twórców i przypomnieć, że muzyczne życie miasta nie kończy się na najbardziej popularnych gatunkach. Jeśli inicjatywa będzie rozwijana, może stać się miejscem, w którym doświadczeni muzycy spotkają się z młodszymi wykonawcami, a z takich spotkań zrodzą się kolejne pomysły i wspólne projekty.
Kolejne, ostatnie już spotkanie z cyklu PiotrkOFFskiej Sceny Międzypokoleniowej odbędzie się 28. listopada.

Komentarze 4