TERAZ 7°C
JAKOŚĆ POWIETRZA Bardzo dobra
reklama Library Apartaments

Irytujący Historyk, czyli Jakub Czerwiński. Jak zaczynał na YouTubie?

F.Zieliński
Filip Zieliński wt., 13 października 2026 12:00

Zaczynał od pożyczonej kamery, a jego największą inspiracją był Bogusław Wołoszański. Jakub Czerwiński, znany jako Irytujący Historyk, należy do pionierów polskiego YouTube'a historycznego. W audycji „Ale to już było” Radia Strefa FM opowiedział o początkach swojej działalności, pierwszych nagraniach w Piotrkowie Trybunalskim i czasach, kiedy pokazanie prawdziwego kałasznikowa w internecie było sensacją.

Irytujący Historyk czyli Jakub Czerwiński. Jak zaczynał na YouTubie
Kadr z filmu

Od „Sensacji XX wieku” wszystko się zaczęło

Charakterystyczna muzyka, skórzana kurtka, budowanie napięcia i fabularyzowane sceny historyczne. „Sensacje XX wieku” Bogusława Wołoszańskiego dla wielu Polaków były czymś więcej niż programem telewizyjnym. To właśnie dzięki nim całe pokolenie zainteresowało się historią najnowszą.

Wśród widzów wychowanych na programach Bogusława Wołoszańskiego był również Jakub Czerwiński, który po latach sam zaczął popularyzować historię, tyle że nie w telewizji, lecz w internecie.

Nie będę ukrywał, wielką inspiracją w najwcześniejszych latach życia był Bogusław Wołoszański. Całe pokolenie gdzieś na tym się wychowało, na tym sposobie narracji. Te wstawki z aktorami, ten sposób mówienia, ta piramidka z rąk, pojawianie się znikąd w kadrze w skórzanej kurtce. „Lecz jeszcze wtedy Czerwony Baron nie wiedział...” – wspomina z uśmiechem Jakub Czerwiński.

Początkowo własny program historyczny pozostawał jedynie marzeniem. Przełom nastąpił podczas studiów, za sprawą nagrania realizowanego w Piotrkowie Trybunalskim.

„Ty to masz młody gadane”. Wszystko zaczęło się w Piotrkowie

Zanim Jakub Czerwiński zaczął nagrywać własne filmy na YouTube, wystąpił w telewizyjnym dokumencie „Wanda czeka na legiony” z 2012 roku, zrealizowanym przez Sławomira Koehlera w ramach cyklu „Polska i świat z historią w tle”. Film opowiadał o legionowych tradycjach Piotrkowa Trybunalskiego, działalności Centralnego Biura Werbunkowego Legionów Polskich oraz zabytkowej willi Wanda. Produkcję wyemitowano w TVP Historia 26 lutego 2013 roku.

Studiowałem na UJK i profesor Dudkiewicz powiedział mi, że jego kolega Sławek Koehler przyjeżdża do Piotrkowa nagrać materiał na temat Legionów Polskich. Ja wtedy prowadziłem Strzelca, mieliśmy jakieś zaczątki rekonstrukcji historycznej, trochę strojów, jakiś stary karabin. Zaproponował, żebyśmy zebrali ekipę, przebrali się i zagrali właśnie w takim stylu jak u Wołoszańskiego fabularyzowane scenki na temat tego, jak w Piotrkowie działało Biuro Werbunkowe Legionów w trakcie I wojny światowej – opowiada Jakub Czerwiński.

W ciągu zaledwie trzech dni udało się zebrać ponad tuzin statystów, przygotować historyczne stroje i zrealizować sceny na potrzeby telewizyjnego programu. Zdjęcia powstawały między innymi w zabytkowej willi Wanda przy ulicy Dąbrowskiego w Piotrkowie Trybunalskim, gdzie przez lata mieściła się Wojskowa Komenda Uzupełnień. Jakub Czerwiński wystąpił w legionowym mundurze i opowiedział przed kamerą o historii.

Dla młodego studenta historii udział w telewizyjnym nagraniu okazał się ważnym doświadczeniem. Jeszcze większe znaczenie miała jednak rozmowa z reżyserem.

Występowałem tam jako student historii, trochę pogadałem. Reżyserowi, to się spodobało. Wrzucił mnie do tego materiału w legionowym mundurze na tle willi Wanda. Po wszystkim powiedział: „O, ty to masz młody gadane, ty byś zrobił karierę w telewizji”. Powiedziałem mu wtedy: „Dziękuję panu, bardzo mi to schlebia, ale jakie są szanse? Zerowe”. I on tylko powiedział jedną rzecz: „No ale teraz jest ten internet i tam se każdy może próbować” – wspomina Jakub Czerwiński.

Ta sugestia okazała się początkiem nowego pomysłu.

Z jednej strony jako człowiek telewizji powiedział to z taką pogardą, że tam każdy sobie może. Z drugiej strony stwierdziłem: może warto spróbować. Pożyczyłem kamerę, w 2013 roku założyłem kanał – dodaje Jakub Czerwiński.

YouTube, którego już nie ma

Był rok 2013. Polski YouTube wyglądał zupełnie inaczej niż obecnie. Nie było TikToka ani krótkich filmów Shorts, a pojęcie influencera dopiero miało na dobre wejść do naszego języka. Popularność zdobywali twórcy tacy jak Sylwester Wardęga, Niekryty Krytyk czy AbstrachujeTV. Królowały gameplaye, vlogi, skecze i nagrania przygotowywane często w domowych warunkach.

Właśnie wtedy Jakub Czerwiński założył kanał Irytujący Historyk. Jak sam wspomina, trafił na wyjątkowy moment w historii internetu.

Miałem szczęście, bo załapałem się na schyłkową złotą erę YouTube'a, gdzie takie szalone kariery były możliwe. Jak ktoś zaczął nagrywać i w miarę porządnie to robił, w miarę ciekawie, to był w stanie wykręcić ogromne zasięgi, bo to były początki. Jedyny kanał, jaki znam, który działa dłużej ode mnie, to Historia Bez Cenzury. Mój jest starszy pod względem rejestracji, ale oni pierwsi wrzucili film. To był 2013 rok – opowiada Jakub Czerwiński.

Dziś kanały historyczne można liczyć w dziesiątkach. Wtedy był to wciąż stosunkowo niezagospodarowany fragment polskiego internetu. Nawet materiały, które obecnie nikogo szczególnie nie dziwią, potrafiły wzbudzać ogromne zainteresowanie.

To były czasy pionierskie. Jak pierwszy mój superpopularny film o automacie Kałasznikowa, kiedy pokazałem prawdziwego kałacha na polskim YouTubie w 2013 albo 2014 roku, to było jeszcze takie: „Jacie, prawdziwy kałach na polskim YouTubie, jak Ameryka!”. Dzisiaj już nie robi to wrażenia – śmieje się Jakub Czerwiński.

Irytujący Historyk miał nazywać się zupełnie inaczej

Początki polskiego YouTube'a to także moda na kontrowersyjne nazwy, prowokacyjne żarty i znacznie swobodniejszy język niż w tradycyjnych mediach. Jakub Czerwiński przyznaje, że sam początkowo chciał pójść tą drogą.

Nazwa miała być wulgarna, bo taka była wtedy moda. Inspiracją był też taki koleś, którego mogą państwo kojarzyć, czyli Warga i jego kanał Z Dupy. Ale okazało się, że człowiek, nazywając tak kanał, nie może wszędzie wchodzić ze współpracą reklamową. Ja właśnie wtedy myślałem, że kanał miał się nazywać nie Irytujący, tylko dużo gorzej. Historyk zawsze miał być, ale przymiotnik miał być dużo gorszy – zdradza Jakub Czerwiński.

Ostatecznie zdecydowała perspektywa rozmów z ludźmi, których dorobek historyczny szczególnie cenił.

Uświadomiłem sobie, że będę chciał nagrać wywiad, bo zawsze o tym marzyłem, ze świętej pamięci profesorem Witoldem Kieżunem. No i co? Przyjdzie do niego taki historyk? No nie bardzo, chamstwo. No to zostało Irytujący. A wywiad z profesorem nagrałem – dodaje Jakub Czerwiński.

Nie chciał być sławny. Chciał opowiadać o historii

Przez kilkanaście lat polski YouTube przeszedł ogromną przemianę. Część dawnych gwiazd zniknęła, inni przenieśli działalność na nowe platformy, a produkcja internetowych filmów stała się pełnoprawnym biznesem.

Irytujący Historyk przetrwał te zmiany, choć sam Jakub Czerwiński przyznaje, że nigdy nie stawiał sobie za cel zdobycia ogromnej popularności.

Ludzie mnie o to często pytają. Może kanał nie jest jakiś wielki, ale jest bardzo stabilny. Staram się być uczciwy wobec siebie i wobec widzów. Opowiadam o tym, co mnie zainteresuje, w taki sposób, jak sam się tego dowiedziałem. Nigdy nie miałem ciśnienia, żeby to było wielkie, żeby być sławnym – mówi Jakub Czerwiński.

Jak dodaje, za pomysłem na własny kanał stała bardzo prosta potrzeba.

Lubię sobie pogadać o historii. Większość ludzi w moim otoczeniu historia po prostu nie interesuje. Nagram sobie to na YouTube'a. Jak to obchodzi pięć osób, obejrzy pięć osób. Jak to obchodzi tysiąc osób, obejrzy tysiąc osób. Ale przynajmniej będę wiedział, że mówiłem do kogoś, kogo to interesowało. Czy się ze mną zgadza, czy nie, ale przynajmniej był jakiś kontakt – opowiada Jakub Czerwiński.

Dwóch piotrkowian, dwa pokolenia

Bogusław Wołoszański opowiadał o historii przed telewizyjnymi kamerami, wykorzystując inscenizacje, muzykę i charakterystyczny sposób narracji. Jakub Czerwiński rozpoczął swoją działalność z pożyczoną kamerą, w czasach gdy YouTube dopiero stawał się miejscem dla popularyzatorów nauki.

Obaj reprezentują inne pokolenia i inne media, ale łączy ich zainteresowanie historią oraz Piotrków Trybunalski.

Posłuchaj audycji Ale to już było

Reklama

Podsumowanie

    Bądź na bieżąco z Piotrkowem w Google
    Dodaj ePiotrkow.pl do swoich preferowanych źródeł wiadomości.
    DODAJ W GOOGLE
    reklama

    Komentarze 15

    reklama

    Dla Ciebie

    7°C

    Pogoda

    Kontakt

    Radio