TERAZ18°C
JAKOŚĆ POWIETRZA Bardzo dobra
reklama

O ponad 13 ton za dużo

P.Kwiatkowski
Paweł Kwiatkowski pon., 2 września 2019 10:32
Budowa autostrady A1 odbija się niekorzystnie na lokalnych drogach, również w samym Piotrkowie. Przykładem może być nie tak dawno wyremontowane rondo Sulejowskie, gdzie jeden wlot jest bardzo nierówny. Przyczynił się do tego m.in. większy niż zwykle ruch samochodów ciężarowych. Tymczasem patrol piotrkowskiej Inspekcji Transportu Drogowego zatrzymał żurawia samochodowego, który zamiast dopuszczalnych 32 ton, ważył ponad 45.
Zdjęcie
Autor: fot. WITD Łódź

Wykryto bloker reklam!

Treść artykułu została zablokowana, ponieważ wykryliśmy, że używasz blokera reklam. Aby odblokować treść, proszę wyłączyć bloker reklam na tej stronie.

Problemem niszczejących dróg w mieście zajęli się piotrkowscy radni. Przyjęli oni uchwałę w sprawie odbudowy dróg krajowych, powiatowych i gminnych zniszczonych w czasie budowy autostrady A1. W uchwale znajduje się stanowisko, które zostanie przekazane m.in. Prezesowi Rady Ministrów, Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad oraz posłom i senatorom okręgu piotrkowskiego.


Problem jest bardzo poważny, zwłaszcza, że piotrkowski patrol ITD zatrzymał specjalny żuraw samochodowy, przeciążony o ponad 13 ton. Kontrola przeprowadzona była na wadze znajdującej się przy rondzie Sulejowskim. Przedsiębiorca nie miał uprawnień do przejazdu pojazdem nienormatywnym po drodze gminnej oraz powinien poruszać się po drogach o dopuszczalnym nacisku 11,5 tony. Podczas kontroli żuraw został zdemontowany i przeładowany na inny samochód. Wobec przewoźnika toczy się postępowanie administracyjne. Grozi mu kara w wysokości 15 tys. zł.

Reklama

Podsumowanie

    reklama

    Komentarze 24

    ~gość (gość)

    11.09.2019 16:31

    taki żuraw to przynajmniej wyrówna koleiny po ciężarówkach. A niby jak taki sprzęt ma dojechać na plac budowy ? może pociągiem ? :) IDT do nauki...


    ~gość (gość)

    04.09.2019 21:55

    Prawda jest taka że Peuk kasę wzioł i kibel. Brak odpowiedzialności. Wszyscy wiemy że tu idzie tranzyt a droga rozjechana w rok. Kilka przeładowanych samochodów nie zorwali drogi o dobrej podbudowie. Czekam ile wytrzyma rondo Żelazna/Dmowskiego. Też napewno "tiry rozjadą". Śmiech.


    ~Napiszę coś o czym pan piszący nie wie (gość)

    03.09.2019 11:06

    Pojazdy tego typu mogą poruszać się bez problemu po wyznaczonych drogach. Mają wykupiona pozwolenia odpowiedniej kategorii, które kosztują tysiące złotych. I z tymi pozwoleniami otrzymuje się sieć dróg przeznaczoną dla tego pojazdu. Pozostaje jednak zawsze sprawa wjazdu docelowego. Są to miejsca prac, gdzie nie przebiega autostrada, droga krajowa o odpowiedniej nośności. I tak było w tym przypadku. Znam tych ludzi i znam problem. Dźwig był zamówiony przez klienta w innej części miasta. Ale ITD postanowiła zignorować tłumaczenie i skierowała dźwig na wagę. Konkluzja była taka, że dźwig ten powinien poruszać się na kategorii VII. Kto się zna na przewozach ten wie, że uzyskanie takiego zezwolenia kosztuje znaczną kwotę pieniędzy (tysiące złotych). Ale najciekawsze jest to, że czas oczekiwania na to zezwolenie to od 1 tygodnia do 2 tygodni. A to oznacza, że jadąc dźwigiem do klienta należałoby każdą pracę planować z 3-4 tygodniowym wyprzedzeniem. Żaden klient nie poniesie tych kosztów pozwolenia kategorii VII, żaden klient nie będzie czekał 4 tygodni na usługę. Specyfika branży często wymusza działanie natychmiastowe. Zatem mamy sytuację, że z jednej strony państwo polskie ściga przeciążenia na drogach i nie pozwalając dojechać celowo na budowę a z drugiej nakazuje wykup odpowiednich pozwoleń, które sankcjonują te braki. Branża sprzętu na wynajem nie ma branżowego związku i nie potrafi lobbować o zmianę prawa. Jednym słowem wynajmujący są kopani i przez ITD, i przez ustawodawcę i przez GDDKiA. Jak nie wiadomo o co chodzi... to wiadomo, że zawsze chodzi o pieniądze.


    ~gość (gość)

    03.09.2019 08:34

    Miasto bezradne, nikt już na tym nie panuję. Służb nie widać. Musi dojść do jakiegoś wypadku to dopiero władza się obudzi.



    ~gość (gość)

    03.09.2019 07:42

    U nas jak zwykle bomba w nocniku. A rondo sulejowskie jest takie bo od początku nikt nie miał pomysłu na rozwiązanie tego problemu. Poza tym po rondzie sulejowskim tranzyt ciężarówek jest legalny ponieważ jest to część drogi krajowej prowadzącej do Radomska i Częstochowy. Nikogo więc nie powinny dziwić ciężkie pojazdy w tej części miasta.


    reklama

    Dla Ciebie

    18°C

    Pogoda

    Kontakt

    Radio