Kinga Mazur trafiła do Rady Miasta Piotrkowa Trybunalskiego jako debiutantka, zdobywając mandat za Juliusza Wiernickiego z listy ugrupowania "Z Sercem dla Piotrkowa". Początkowo była uważana za radną przychylną prezydentowi, wspierając jego politykę i projekty miejskie to jednak z czasem zmieniło się w otwarty konflikt z Juliuszem Wiernickim.
Na początku kadencji Kinga Mazur objęła funkcję przewodniczącej Komisji Rewizyjnej. Radna pojawiała się wraz z prezydentem i radną Małgorzatą Pingot na miejskich imprezach. Z czasem jednak radna zaczęła dystansować się od władz miasta, opuściła koalicję "Z Sercem dla Piotrkowa". Jej głos przesądził m.in. o nieudzieleniu absolutorium prezydentowi Wiernickiemu przez Komisję Rewizyjną w 2025 roku.
Kinga Mazur zajmowała się kwestiami miejskich składowisk odpadów, domagając się reakcji władz województwa i miasta wobec firm JUKO i HAK. Krytykowała podwyżki podatków od nieruchomości, decyzje personalne w Urzędzie Miasta Piotrkowa oraz zatrudnienie koordynatora MZK. Zaczęła krytykować działania ZDiUM wobec kupców w Piotrkowie Trybunalskim.
Po intensywnym okresie aktywności w 2024–2025 roku (w 2025 roku nie pojawiła się na 7 z 19 sesji), w 2026 roku radna nie uczestniczyła w żadnej sesji. Początkowo jej nieobecności tłumaczyła problemami zdrowotnymi, później przestała podawać powody swojej absencji.
Nieobecność Kingi Mazur znacząco utrudnia pracę Komisji Rewizyjnej - bez jej podpisu i udziału protokoły komisji nie mogą być formalnie zatwierdzane. Niektóre kontrole toczą się już kilkanaście miesięcy. Jak zauważał radny Paweł Kowalski w programie O Tym Się Mówi, na antenie radia Strefa FM - "Protokoły miały być do końca lutego, my musimy kontrolować spółki finansowane z pieniędzy publicznych, to trochę patrzenie na ręce prezydenta".
Nie mam zielonego pojęcia, co się dzieje z panią radną Mazur. Nie utrzymujemy ani bliższych, ani dalszych kontaktów. Myślę, że jej nieobecność też na pewno wpływa na pracę całej Rady Miasta. Z racji tego, jak dzisiaj widzieliśmy, problemy w Komisji Rewizyjnej – nie możemy zakończyć pewnych spraw, a jej obecność byłaby zasadna, aby zakończyć jej uprzednią kadencję - mówił radny Tomasz Berent.
Radny Łukasz Janik, jako jedyny posiadający informacje o sytuacji radnej, co podkreślał na ostatniej sesji:
Dostałem informację od pani Kingi Mazur, z którą rozmawiałem telefonicznie, że wraca ze Stanów Zjednoczonych i będzie dostępna.
Przewodniczący Rady Miasta Piotrkowa, Mariusz Staszek, zauważa:
Ustawa mówi wyraźnie, że mieszkańcy wybierają radnych i radni mają mandat. Nie ma określone, czy radna ma obowiązek być na sesji. Mogę powiedzieć tylko tyle, że na pewno jest ciszej, spokojniej i mniej kolorowo.
Redakcja ePiotrkow.pl próbowała skontaktować się z Kingą Mazur w celu wyjaśnienia powodów nieobecności i planów na dalszą działalność radnej, jednak nie otrzymano żadnej odpowiedzi.
Za nieobecność na sesjach rady miasta lub posiedzeniach komisji radnemu grożą głównie konsekwencje finansowe, a nie prawne – czyli obniżenie diety radnego. Ustawa o samorządzie gminnym nie przewiduje utraty mandatu ani innych sankcji karnych za nieobecność, a ewentualne obniżenie wynagrodzenia zależy od uchwał przyjętych przez samą radę w regulaminie diet. W praktyce oznacza to, że radny może formalnie zachować mandat, nawet jeśli regularnie nie uczestniczy w pracach rady i komisji.
Komentarze 5