TERAZ 3°C
JAKOŚĆ POWIETRZA Umiarkowana
reklama Cyrk na wodzie

Emocjonująca końcówka w meczu Polonia Piotrków – RKS Radomsko

A.Wolski
Artur Wolski sob., 21 marca 2026 18:50

90 minut spotkania derbowego regionu w IV lidze między piotrkowską Polonią a RKS Radomsko nie zachwycało. Sytuacji bramkowych było niewiele. Jednak ostatnie kilka minut to prawdziwy rollercoaster. Ostatecznie goście wygrali 1-0 i nadal liczą się w walce o awans.

Najważniejsze informacje

  • W emocjonującym meczu derbowym między Polonią Piotrków i RKS Radomsko goście z Radomska wygrali 1-0.
  • Bramkarz RKS, Daniel Niżnik, okazał się bohaterem meczu, skutecznie broniąc rzut karny.
  • Trener Polonii Piotrków, Robert Grzesiuk, uważał, że mecz był wyrównany i brakowało szczęścia jego drużynie.
  • W meczu pojawiło się dwóch nowych piłkarzy: Filip Zimowski i Japończyk Nakayama Shinzaburo.

Pierwsza połowa spotkania to przewaga RKS Radomsko. Jednak sytuacji bramkowych było jak na lekarstwo. Poloniści dobrze się bronili rzadko atakując.

W drugiej części lepiej zaczęła ekipa trenera Roberta Grzesiuka. Była to jednak tylko przewaga optyczna. Od 65 minuty zdecydowanie dominowali już goście z Radomska. W bramce Polonii dobrze spisywał się Kamil Miazek. W 90 minucie piłkarze RKS dopięli jednak swego. Na listę strzelców wpisał się Mikołaj Fronczyk. Wśród gości zapanowała olbrzymia radość. Wówczas obudzili się poloniści. Jeden z piłkarzy z Radomska został ukarany drugą żółtą kartką, a w konsekwencji czerwoną i musiał opuścić boisko. Sędzia przedłużył mecz o kilka minut. Zawodnicy i sztab szkoleniowy RKS domagali się zakończenia spotkania. Jednak desperacka próba Polonii przyniosła efekt, w polu karnym gości padł piłkarz z Piotrkowa i sędzia zarządził jedenastkę. Na nic zdały się protesty radomszczan. Do rzutu karnego przymierzył się Oskar Osiński, który wszedł z ławki rezerwowych. Jego intencje wyczuł jednak Daniel Niżnik. Chwilę później sędzia Tomasz Lewandowski zakończył mecz.

- I chcąc nie chcąc zostałem bohaterem. Myślę, że karny był ewidentny, ale protestowaliśmy, bo sędzia powiedział, że za półtorej minuty będzie koniec meczu, a ja miałem wrażenie, że minęło z sześć minut. Z mojej perspektywy cały mecz był pod naszą kontrolą. Przeciwnik wygrażał się jakimiś nielicznymi kontrami. Dwie, trzy interwencje.  Cały mecz był pod naszą kontrolą. I z mojej perspektywy to jest zasłużone zwycięstwo. Tak naprawdę 2-0, 3-0 tutaj byłoby jeszcze bardziej sprawiedliwe. Bo przeciwnik od siedemdziesiątej minuty już usiadł i tak naprawdę gnietliśmy ich – powiedział nam po spotkaniu bohater meczu bramkarz RKS Daniel Niżnik. 

Szkoleniowiec Polonii Piotrków Robert Grzesiuk był nieco innego zdania. Jak podkreślił mecz był wyrównany. - Od samego początku widać, że to były szachy i mecz będzie na 0-0. Dziewięćdziesiąta minuta dostajemy na 1-0. W dziewięćdziesiątej trzeciej czy czwartej mamy rzut karny, który musimy zamienić na bramkę. Wynik byłby zupełnie inny. Myślę, że nie byłby krzywdzący dla jednej i drugiej strony. Przegraliśmy 0-1, podnosimy głowę do góry. Jestem dumny z chłopaków, z tego co zrobili, walczyli, nie poddawaliśmy się. 

Na murawie pojawili się dwaj nowi piłkarze: Filip Zimowski, który rozegrał całe spotkanie i Japończyk Nakayama Shinzaburo (wszedł na ostatnie 20 minut).

Reklama

Podsumowanie

    reklama

    Komentarze 2

    reklama

    Dla Ciebie

    3°C

    Pogoda

    Kontakt

    Radio