Ten mecz miał się odbyć w Piotrkowie, ale boisko przy Reagana jest w remoncie. Dlatego spotkanie IV ligi z Mazovią Rawa Mazowiecka odbyło się w Białej Rawskiej. Po trudnym meczu poloniści wygrali 3-2.
Do przerwy prowadziliśmy 2:0 po bramkach Oskara Przywary oraz Oliwiera Trojanowskiego, który minutę później podwyższył wynik. Mieliśmy też kolejne dogodne sytuacje - Bartosiak po świetnej akcji i minięciu trzech obrońców nie trafił do bramki, Przybyszowi zabrakło dokładności, a Trojanowski również miał okazję na podwyższenie.
Po przerwie goście szybko złapali kontakt, trafiając już w pierwszej akcji drugiej połowy. W 61. minucie, po faulu w sytuacji sam na sam, rywale otrzymali czerwoną kartkę, a my rzut karny. Do piłki podszedł Damian Głowacki, ale bramkarz Mazovii obronił zarówno strzał, jak i dwie dobitki.
W 74. minucie dobrze dysponowany tego dnia Oliwier Trojanowski popisał się indywidualną akcją i podwyższył na 3:1. Przy tym wyniku mieliśmy jeszcze swoje okazje, ale zabrakło skuteczności - dwie dobre sytuacje zmarnował Madej.
Końcówka przyniosła jeszcze bramkę gości po rzucie rożnym i zrobiło się 3:2, ale najważniejsze zostało po naszej stronie - trzy punkty.
Wygrana cieszy, styl już nie do końca, ale takie mecze też trzeba umieć wygrywać. Teraz skupiamy się na środowym spotkaniu z Wygodą.
Komentarze 0