Najpierw wyniki nowych badań, później rozmowa o ewentualnej pomocy dla pszczelarzy – tak poseł na Sejm RP Adrian Witczak widzi dalsze działania po stratach zgłaszanych w pasiekach. Parlamentarzysta przekazał, że pobrany materiał trafił do dalszych analiz, które mają pomóc ustalić, czy na pszczoły mogły oddziaływać inne substancje niż pestycydy. Adrian Witczak odniósł się też do wcześniejszych słów posła Grzegorza Lorka, określając jego wypowiedzi o wsparciu jako „trochę polityczny bełkot”.
Problem strat rodzin pszczelich w województwie łódzkim przestaje być wyłącznie sprawą samych pszczelarzy i służb weterynaryjnych. Coraz częściej pojawia się również pytanie, czy właściciele pasiek, którzy ponieśli znaczne straty, będą mogli liczyć na dodatkowe wsparcie. O sprawę zapytaliśmy posła na Sejm RP Adriana Witczaka. Temat pszczelarstwa jest mu bliski także prywatnie – jak sam mówi, jest jego pasjonatem i ma kilka uli. Parlamentarzysta przekonuje, że zna sprawę zgłaszanych strat i śledzi prowadzone działania.
Poseł Grzegorz Lorek mówił wcześniej w rozmowie z ePiotrkow.pl, że rozmawiał z Ministerstwem Rolnictwa o możliwości uruchomienia dodatkowych środków dla pszczelarzy. Według niego najpierw należy oszacować skalę strat w całym kraju, aby następnie można było wystąpić o konkretną pomoc na odbudowę pasiek.
Inaczej kolejność działań widzi poseł na Sejm RP Adrian Witczak.
To, co pojawia się w przestrzeni publicznej, to, o czym mówił pan poseł Lorek, to taki trochę polityczny bełkot, dlatego że, aby mówić o realnym wsparciu, po prostu trzeba mieć wyniki badań – mówi Adrian Witczak.
Adrian Witczak deklaruje, że sam poruszał już sprawę strat w pasiekach w rozmowach z przedstawicielami resortu rolnictwa. Jego zdaniem ustalenie przyczyny powinno poprzedzić decyzje dotyczące ewentualnego wsparcia.
Ja również o tej sprawie rozmawiałem z panem ministrem rolnictwa i z panią minister Gromadzką i wtedy, kiedy będziemy mieć informacje, które pozwolą ustalić, co było przyczyną, również w ministerstwie będą podejmowane decyzje dotyczące wsparcia pszczelarzy, jeśli idzie o te straty – mówi Adrian Witczak.
Na razie nie ma więc decyzji dotyczącej uruchomienia dodatkowej pomocy ani informacji o jej ewentualnej wysokości czy zasadach przyznawania.
Dzisiaj powinniśmy zaczekać na wyniki. Aby mówić o realnym wsparciu, po prostu trzeba mieć wyniki badań. Tę sprawę śledzę na bieżąco, jak ta informacja się pojawi, to również będę rozmawiać z Ministerstwem Rolnictwa, jak możemy pomóc – zapowiada Adrian Witczak.
Jednym z najważniejszych pytań pozostaje przyczyna problemów obserwowanych w części pasiek. Pszczelarze, z którymi wcześniej rozmawialiśmy, podejrzewają związek pomiędzy stratami a pokarmem podawanym pszczołom.
Adrian Witczak również uważa, że taki scenariusz należy brać pod uwagę.
Znam tę sprawę i rzeczywiście wszystko wskazuje na to, że mogło zaszkodzić ciasto, które było przygotowywane jako innowacyjna metoda karmienia pszczół – mówi Adrian Witczak.
Jednocześnie poseł zaznacza, że na obecnym etapie nie ma jeszcze wyników badań potwierdzających taką przyczynę.
Okazało się, że może być szkodliwe, ale na ten moment nie ma jeszcze konkretnych wyników badań. Rzeczywiście tu nie chodzi o pestycydy, tu chodzi o inne substancje, które mogły się w tym pokarmie znajdować. Zaczekajmy na oficjalne stanowisko Instytutu Badawczego, aby wtedy podejmować działania – dodaje Adrian Witczak.
To istotny etap w całej sprawie. Dotychczasowe analizy koncentrowały się m.in. na obecności pestycydów i w tym zakresie dały wynik ujemny. Teraz oczekiwanie dotyczy kolejnych badań, które – według informacji przekazanych przez Adriana Witczaka – mają pomóc ustalić, czy na kondycję pszczół mogły oddziaływać inne substancje znajdujące się w pokarmie.
Adrian Witczak przekazał, że materiał został już pobrany i skierowany do dalszych analiz.
Obecnie ten materiał został pobrany, trafił do Instytutu w Skierniewicach, tak aby zbadać, czy rzeczywiście te substancje mogły zaszkodzić pszczołom, czy mogły po prostu posklejać im żołądki. Jest to ustalane – mówi Adrian Witczak.
Poseł podkreśla, że sam oczekuje na wyniki.
Myślę, że może być ono przyczyną zatrucia pszczół, dlatego ja również sam czekam na te informacje, jestem żywo zainteresowany, co mogło być przyczyną, jaka substancja, która w tym cieście się znajdowała, tak aby nigdy więcej takie sytuacje się nie pojawiły – mówi Adrian Witczak.
W rozmowie poruszyliśmy również szerszy problem sytuacji ekonomicznej krajowych pszczelarzy. Jednym z wyzwań pozostaje konkurencja cenowa i decyzje konsumentów, którzy przy sklepowej półce często kierują się przede wszystkim ceną.
Nasz miód, polski miód jest po prostu najlepszy i wiemy, co w nim jest. Powinniśmy kupować polski miód z zaufanego źródła – przekonuje Adrian Witczak.
Zdaniem posła warto również rozważyć rozwiązania, które zwiększyłyby obecność produktów od lokalnych producentów w dużych sieciach handlowych.
Powinniśmy zastanowić się nad regulacjami, które zobowiązywałyby również sieci marketów do tego, aby były na półkach lokalne produkty, zarówno od rolników, jak i pszczelarzy – mówi Adrian Witczak.
Jak zaznacza, sam zgłaszał podobne postulaty.
Komentarze 0