Miało być zwykłe koszenie trawy, a skończyło się na wybitej szybie w samochodzie. Do nietypowego zdarzenia doszło na ulicy Krakowskie Przedmieście w Piotrkowie Trybunalskim. Szyby w Dacii nie ma i winnego też.
43-letni kierowca Dacii jechał w kierunku Gorzkowic, gdy nagle usłyszał mocne uderzenie w szybę. Podczas wykaszania trawy przez pracowników przy drodze spod kosiarki odbił się kamień i poleciał prosto w przejeżdżający samochód.
Uderzenie było na tyle mocne, że szyba w pojeździe została całkowicie wybita. Na szczęście kierowcy nic się nie stało.
Na miejsce zostali wezwani funkcjonariusze policji, uczestnicy nie mogli dojść do porozumienia.
Policjanci ustalili, że był to niefortunny, losowy wypadek. Kamień znajdował się na koszonym terenie, został poderwany przez urządzenie i – można powiedzieć – obrał wyjątkowo pechowy dla kierowcy kierunek.
Nie było celowego działania, nie udało się więc wskazać osoby, którą można byłoby ukarać. W efekcie mamy wybite auto, szkody materialne, ale mandatu nie dostał nikt.
Zdarzenie zostało zakwalifikowane jako losowe. Podczas wykaszania traw doszło do niekontrolowanego odbicia kamienia, który uderzył w przejeżdżający pojazd – przekazała Edyta Daroch z KMP w Piotrkowie.
Na szczęście tym razem skończyło się wyłącznie na uszkodzonym samochodzie.
Kierowcy mijający miejsca, w których prowadzone są prace przy drodze, powinni zachować szczególną ostrożność i – jeśli warunki na to pozwalają – zwiększyć odstęp od pracujących urządzeń.
Pozostaje jednak pytanie: kto w takiej sytuacji powinien zapłacić za naprawę samochodu? Skoro policjanci uznali zdarzenie za losowe i nie wskazano osoby odpowiedzialnej, kierowca może zostać z rachunkiem za wymianę szyby. Czy koszty może pokryć ubezpieczenie? A może odpowiedzialność w niektórych przypadkach może ponosić firma lub zarządca terenu prowadzący prace? To już kwestia, którą warto dokładnie sprawdzić, bo wybita szyba to jedno, a pytanie „kto za to zapłaci?” to drugie.
Komentarze 0