Piotrków Trybunalski jako miasto pogańskich gajów, trybunałów i średniowiecznych napięć religijnych – taką wizję zaproponowała czytelnikom Agnieszka Kulbat-Skowronek podczas spotkania autorskiego w Zamku Królewskim. Wieczór nie był jednak klasyczną promocją książki. Obok rozmowy o literaturze pojawiła się muzyka – i to mocno osadzona w lokalnym folklorze.
Rozmowę z autorką „Woli Żmija”, drugiej części trylogii „Dziedzictwo stróża Nawii”, poprowadziła Natalia Dubrowin. Książka przenosi akcję do XV-wiecznego Piotrkowa – miasta na skrzyżowaniu traktów handlowych, znanego z trybunałów i warzenia piwa. W tej alternatywnej wersji historii chrześcijaństwo nie wyparło dawnych wierzeń, a obie religie próbują funkcjonować obok siebie.
Agnieszka Kulbat mówiła o miesiącach pracy nad książką, o sięganiu do lokalnych źródeł, konsultacjach i wykorzystywaniu legend, które – jak przyznała – dają pisarzowi większą swobodę niż twarde fakty. Nie bez znaczenia było też miejsce spotkania.
— Pierwszy raz miałam okazję mieć spotkanie w muzeum, a jednocześnie w zamku. Do tej pory zawsze były te biblioteki albo targi, więc przyznam szczerze, że dla książki osadzonej w realiach średniowiecznych, myślę, że nie mogłam sobie wymarzyć lepszego miejsca na spotkanie — mówiła Agnieszka Kulbat.
Zamek – jako przestrzeń historyczna – stał się naturalnym tłem dla opowieści o Łysej Górce, Krakówce, Bugaju czy legendach związanych z miastem. Publiczność mogła usłyszeć nie tylko o samej fabule, ale też o procesie konstruowania świata przedstawionego i o tym, jak realne miejsca z Piotrkowa trafiły na karty powieści.
Wieczór dopełnił koncert zespołu Folkoff, którego artyści sięgają po przyśpiewki ludowe z Piotrkowa i regionu, aranżując je w nowoczesny sposób. W programie znalazł się m.in. utwór „Browary i Sąd”, do którego tekst napisała autorka powieści.
— Dziewczyny bardzo duże serca wkładają w to, co robią i też sięgają po piotrkowskie i regionalne przyśpiewki ludowe i aranżują je w nowy sposób, więc myślałam, że będzie to fantastyczna okazja dla współpracy. Dzisiejszy koncert to inicjatywa, z którą wyszła Agnieszka Kulbat, autorka książki, która napisała też piosenkę Browary i Sąd, którą mamy przyjemność dzisiaj wykonać i uznała, że taki powiedzmy słowiański klimat jest bliski temu Folkowi, którym my postanowiłyśmy się zająć i jakoś ta współpraca po prostu się nawiązała. — mówiła Natalia Olszańska z Folkoff.
Komentarze 0