TERAZ 12°C
JAKOŚĆ POWIETRZA Dobra
reklama Wolmed 2025

Bezpłatne 30 minut parkowania. Kto zyskał, kto stracił?

T.Stachaczyk
Tomasz Stachaczyk pt., 13 marca 2026 08:37

Darmowe parkowanie miało być prezentem dla mieszkańców. Po roku wygląda raczej na kosztowny eksperyment, który utrudnił życie tym, którym miał pomagać. Wbrew populistycznemu przekonaniu, że „lepiej mieć coś za darmo niż za to płacić”, powodów do radości nie ma zbyt wiele.

Opinie operatora strefy oraz Zarządu Dróg i Komunikacji są zgodne — pierwsze 30 minut parkowania bez opłaty wprowadziło bałagan w funkcjonowaniu systemu. Zaparkowanie pojazdu staje się coraz większym problemem, a sumaryczne wpływy z tytułu opłat parkingowych — jeśli nawet spadły — to stosunkowo nieznacznie.

Pomysł na darmowe parkowanie pojawił się na początku ubiegłego roku wśród piotrkowskich radnych. Początkowo miało to być 15 minut, jednak w miarę rozkręcania się populistycznego wyścigu, do którego włączyły się także władze miasta, stanęło na 30 minutach. W kolejnych odsłonach tej historii „pomysłodawcy” przypisywali sobie sukces polegający na rzekomej dbałości o kieszenie mieszkańców.

W ten oto sposób powstało rozwiązanie powodujące znaczne zmniejszenie rotacji na miejscach parkingowych, a także stwarzające okazję do licznych nadużyć. Idea funkcjonowania strefy płatnego parkowania – czyli ułatwienie mieszkańcom znalezienia miejsca parkingowego – poległa w starciu z populistycznym wyścigiem o miano „dobrego wujka”.

Co mówią liczby?

Według danych miasta, porównując rok 2024 i 2025, wpływy z parkometrów spadły o 439 752 złote. Przybyło natomiast abonamentów parkingowych – o 45 590 złotych. Jednak przede wszystkim wzrosła liczba opłat dodatkowych. O kwotę blisko 130 tysięcy złotych, co oznacza wzrost o około 40 procent w stosunku do roku 2024.

Po uwzględnieniu rozliczeń z aplikacji, identyfikatorów specjalnych oraz Karty Mieszkańca ogólne wpływy z tytułu opłat parkingowych spadły o 163 217 złotych. Przy wpływach ogółem w roku 2024 na poziomie około dwóch milionów złotych różnica ta nie wydaje się szczególnie znacząca – to około 8 procent.

Nie tylko pieniądze

Problem jednak nie sprowadza się wyłącznie do pieniędzy. Z danych operatora strefy City Parking Group S.A. wynika, że na piotrkowskich parkingach znacząco wzrosła liczba samochodów — w dużej mierze tych, których nie byłoby, gdyby nie darmowe 30 minut. Koszt wydanych bezpłatnych biletów w 2025 roku firma  oszacowała na 501 237 zł. Powoduje to, jej zdaniem, negatywne dla miasta i jego mieszkańców skutki:

Obserwujemy znaczne obniżenie rotacji pojazdów w całej strefie. Odpowiada za to bezpłatny bilet 30-minutowy, ale także wydłużenie czasu postoju na identyfikatorze dla osób z niepełnosprawnościami — z 90 do 180 minut.

Jedynym udogodnieniem dla kierowców — według pomysłodawców — miały być oszczędności. W praktyce jednak bilet nadal trzeba pobrać fizycznie z parkomatu lub aplikacji, kontrolować czas i procedury - więc ta „darmowość” jest raczej symboliczna.

Tymczasem w Piotrkowie coraz trudniej zaparkować

Do Zarządu Dróg i Komunikacji systematycznie wpływają wnioski mieszkańców o wprowadzenie nowych stref płatnego parkowania. Może to wydawać się zaskakujące, dopóki nie zauważymy, że autorami tych wniosków są najczęściej nie kierowcy, lecz mieszkańcy, którzy mają już dość rosnącej liczby samochodów pod swoimi oknami.

Jest też temat mniej wygodny, ale wart nazwania. Jak poinformował nas przedstawiciel operatora, 30 minutowy bezpłatny postój sprzyja tym, którzy chcieliby zaoszczędzić jeszcze więcej:

Mimo że bezpłatny bilet można pobrać raz dziennie, wielu kierowców celowo wpisuje błędne numery rejestracyjne, by korzystać z darmowego postoju wielokrotnie. Inni pobierają wyłącznie darmowy bilet, choć wiedzą, że 30 minut nie wystarczy — licząc na uniknięcie opłaty dodatkowej.

Wzrost naliczonych kar opłat dodatkowych) o 40% wydaje się tę diagnozę potwierdzać. W świetle przedstawionych danych bezpłatne parkowanie przez 30 minut trudno uznać za rozwiązanie trafione. Jeśli już chcemy realnie odciążyć kieszenie mieszkańców, bardziej racjonalnym rozwiązaniem byłoby całościowe obniżenie opłat za parkowanie, a nie eksperymenty z systemem, który powinien przede wszystkim działać sprawnie.

O krótki komentarz do poruszonego problemu poprosiliśmy radnego Mariusza Maciołka , jednego z głównych pomysłodawców “darmowych 30 minut”.  Radny grzecznie nam odmówił, jednak jego wypowiedzi na profilu FB sugerują, że jest z siebie zadowolony:

Warto w tym miejscu zadać sobie pytanie: czy tak rozumiana „dbałość o kieszenie mieszkańców” rzeczywiście nas nie kosztuje? Bo mniejsze wpływy do budżetu oznaczają mniej środków na: sport, kulturę, łatanie dziur w jezdni, organizacje społeczne etc. 

Czy opłata za parkowanie — często porównywalna z ceną skorzystania z toalety publicznej — to naprawdę koszt nie do zaakceptowania?

Reklama

Podsumowanie

    reklama

    Komentarze 3

    reklama

    Dla Ciebie

    12°C

    Pogoda

    Kontakt

    Radio