Pierwsze zdarzenie miało miejsce tuż przed godziną 21 na trasie S8 w Studziankach (gmina Wolbórz), kierujący samochodem ciężarowym stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w bariery energochłonne. Jak informuje Punkt Informacji Drogowej, ranny został kierowca TIR-a. Droga w obu kierunkach była nieprzejezdna.
Do podobnego zdarzenia doszło około 22:30 na 363 kilometrze autostrady A1.
Ruch w kierunku Gdańska odbywa się pasem awaryjnym natomiast w kierunku Katowic pasem środkowym i prawym. Kierowcy nic się nie stało.
Czytelnicy informują również o utrudnieniach na DK12 prowadzącej do Sulejowa. Śliska nawierzchnia uniemożliwia kierowcom aut ciężarowych podjechać pod górę, a wiele dróg pokrywa lód i śnieżne zaspy.
Apelujemy o ostrożność!
Komentarze 7
16.01.2024 18:03
Może należy się zastanowić i zdjąć nogę z gazu i dostosować prędkość do panujących warunków atmosferycznych. Szczególnie tyczy się to kierowców dużych zestawów ciężarowych którzy myślą że jak masa z ładunkiem to 40ton to są niemal ?przyklejeni? do drogi. Nic bardziej mylnego?.
16.01.2024 08:42
Nowa władza i już problemy. Pamiętamy te słowa, sorry mamy taki klimat.
16.01.2024 08:40
Gmina Rozprza to jest dramat. Drogi nieodśnieżone. Zwiewa wszystko z pól. Tworzą się zaspy. Nieposypane. Pracownicy komunalnego zamiast główne drogi w pierwszej kolejności odśnieżają tam gdzie sami mieszkają. Bryszki, Rajsko, Mierzyn czy Straszów mają drogę całą wysypaną piaskiem tak że się wszystko lepi do butów i samochodów. W innej części gminy albo w ogóle nieposypane albo tak na odwal się, żeby nikt się nie przyczepił i nie powiedział że nic nie zrobili.
Płacimy takie same podatki jak oni, a jesteśmy traktowani jak podludzie. Dobrze że wybory są w kwietniu, bo ludzie będą pamiętali jak nas traktujecie tej (i nie tylko tej) zimy.
16.01.2024 07:52
i takie warunki jak wczoraj nie straszne, całe miasto od sulejowskiej do energetyków o godzinie 20.50 w 8minut pokonane
16.01.2024 07:24
Miałem wczoraj tę nieprzyjemność jechać S8 wczoraj wieczorem z Warszawy do Piotrkowa prawie 4 godziny. To co działo się w Warszawie i okolicach to drogowa masakra. Jezdnie pokryte były lodem, ciężarówki nawet na płaskiej drodze nie były w stanie jechać bo koła kręciły się w miejscu. Pod Mszczonowem nie były w stanie podjechać pod wzniesienie. No cóż takie ataki zimy się zdarzają.