TERAZ 9°C
JAKOŚĆ POWIETRZA Umiarkowana
reklama Wolmed 2025

Artykuł sponsorowany

Prawo łaski. Kto może ułaskawić skazanego i kiedy prezydent nie może tego zrobić?

czw., 1 października 2026 09:11

Prawo łaski od lat budzi emocje i jest jednym z najbardziej dyskutowanych uprawnień głowy państwa. Kto może z niego skorzystać, jak wygląda procedura ułaskawienia i czy prezydent może ułaskawić osobę, która nie została jeszcze prawomocnie skazana? O tym na antenie Radia Strefa FM mówił mecenas Daniel Olszewski.

Prawo łaski. Kto może ułaskawić skazanego i kiedy prezydent nie może tego zrobić

Kto ma prawo łaski?

Prawo łaski jest prerogatywą prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Oznacza to, że ostateczna decyzja o zastosowaniu ułaskawienia należy właśnie do głowy państwa, choć wcześniej w sprawie mogą wypowiadać się inne organy.

- Jest to prerogatywa prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Tylko i wyłącznie. Tylko i wyłącznie prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Oczywiście pewne organy też biorą udział w całym tym procesie, ale ostateczna decyzja należy do prezydenta — mówił mecenas Daniel Olszewski.

Jak wygląda procedura ułaskawienia?

Osoba skazana, a także w określonych sytuacjach jej najbliższa rodzina, może wystąpić z prośbą o zastosowanie prawa łaski. Wniosek przechodzi następnie przez kolejne etapy opiniowania, zanim trafi do prezydenta.

- Zazwyczaj więźniowie albo osadzeni, albo ich rodzina najbliższa występuje właśnie do sądu, gdzie ta najbliższa osoba została skazana, występuje do sądu z prośbą o zastosowanie tego prawa łaski. To przechodzi przez opiniowanie przez sąd pierwszej instancji, przez sąd drugiej instancji i jeszcze prokuratora generalnego, który, jeżeli chociaż jedna opinia była pozytywna, przekazuje sprawę do prezydenta. Jako że to jest jednak postępowanie sądowe, które musi przejść przez całe procedury, również to trwa — wyjaśniał mecenas Daniel Olszewski.

Czy prezydent sam podejmuje decyzję?

Prezydent, zanim podejmie decyzję, otrzymuje akta sprawy wraz z opiniami przygotowanymi na wcześniejszych etapach postępowania. To właśnie na ich podstawie podejmuje ostateczną decyzję o zastosowaniu prawa łaski.

- Zazwyczaj prezydent dostaje już akta na stół razem z opiniami sądu pierwszej instancji, drugiej instancji i prokuratora generalnego. I wtedy podejmuje decyzję, czy zastosować to prawo łaski, czy też nie. To jest taka procedura ułaskawienia zawarta w kodeksie postępowania karnego — mówił prawnik.

Czy można ułaskawić osobę przed prawomocnym skazaniem?

Jednym z najbardziej kontrowersyjnych zagadnień związanych z prawem łaski jest możliwość zastosowania go wobec osoby, która nie została jeszcze prawomocnie skazana. W przeszłości kwestia ta była przedmiotem szerokiej debaty prawnej.

Zdaniem mecenasa Olszewskiego prawo łaski powinno dotyczyć osoby, która rzeczywiście została skazana. W przeciwnym razie pojawia się problem tego, czy w ogóle można mówić o ułaskawieniu skazanego.

- Myślę, że opinii będzie tyle, ile prawników jest w Rzeczypospolitej Polskiej. Ale mieliśmy ten problem za prezydenta Dudy. Mieliśmy ten problem, oczywiście, dokładnie tak. I moim zdaniem, jeżeli wcześniej ułaskawiamy kogoś, kto nie został tak naprawdę skazany, no to twierdzimy wtedy, że jest skazany. A jeżeli nie był skazany, no to nie mamy raczej możliwości zastosowania prawa łaski — mówił mecenas Daniel Olszewski.

Wyrok drugiej instancji i kasacja. Czym zajmuje się Sąd Najwyższy?

W rozmowie pojawiła się również kwestia kasacji. Po wyroku sądu pierwszej instancji sprawa może trafić do sądu drugiej instancji. W określonych przypadkach możliwe jest następnie wniesienie kasacji do Sądu Najwyższego, przy czym nie jest ona kolejną, „trzecią instancją”.

- Najpierw jest wyrok pierwszej instancji, potem wyrok drugiej instancji i tu już właściwie ten drugi wyrok obowiązuje, on się uprawomocnia, potem może być ewentualnie kasacja. Przy czym tu już zwracam uwagę, żeby nie traktować tego jako trzeciej instancji. To może się odbyć, ale niekoniecznie. Może się odbyć, jest to trudne, bo Sąd Najwyższy selekcjonuje sprawy, które faktycznie powinien rozpatrzyć — tłumaczył Daniel Olszewski.

Na czym polega kasacja?

Kasacja różni się od zwykłego postępowania odwoławczego. Sąd Najwyższy koncentruje się przede wszystkim na kwestiach prawnych, a nie na ponownym ustalaniu wszystkich faktów sprawy.

Kasacja polega na rozpoznaniu sprawy, ale pod kątem prawa. Sąd Najwyższy jest takim sądem prawa. On nie patrzy, jakie były fakty, on patrzy, jak te dwa wcześniejsze sądy zastosowały prawo. Czyli co, czy nie było właśnie jakichś uchybień? Czy przykładowo osadzony nie został skazany za inne przestępstwo niż powinien był, ewentualnie czy nie zastosowano przestępstwa, którego w ogóle nie ma — wyjaśniał mecenas Daniel Olszewski.

Czy prezydent może ułaskawić każdego skazanego?

Prawo łaski może dotyczyć zarówno mniej poważnych, jak i bardzo ciężkich przestępstw. Istnieje jednak wyjątek dotyczący osób skazanych przez Trybunał Stanu.

- Prawo łaski obowiązuje we wszystkich przestępstwach, to mogą być bardzo drobne i bardzo poważne, to już prezydent podejmuje decyzję. Przy czym z jednym wyjątkiem. Jeżeli ktoś zostanie skazany przez Trybunał Stanu, wtedy prezydent nie może ułaskawić w ogóle. Niezależnie, nie ma warunków, nie może w ogóle ułaskawić nikogo, kto został skazany przez Trybunał Stanu — podkreślał mecenas Daniel Olszewski.

Audycja „Prawo na co dzień” powstaje przy współpracy z mecenasem Danielem Olszewskim.

Reklama

Podsumowanie

    reklama
    reklama

    Dla Ciebie

    9°C

    Pogoda

    Kontakt

    Radio