W sobotę w Zarzęcinie prowadzono poszukiwania czterech osób, które na rowerze wodnym wypłynęły na Zalew Sulejowski. Rower wodny nie wrócił do właściciela, co mogło wskazywać na wypadek. Okazało się jednak, że wszyscy cali i zdrowi przebywali w Bronisławowie. Według naszych informacji, jedna z poszukiwanych osób wywołała awanturę na terenie ośrodka wypoczynkowego.
fot. pakwi
Wykryto bloker reklam!
Treść artykułu została zablokowana, ponieważ wykryliśmy, że używasz blokera reklam. Aby odblokować treść, proszę wyłączyć bloker reklam na tej stronie.
Interweniowali policjanci z Wolborza. - W ostatnią sobotę musieliśmy wzywać policję, ze względu na nieodpowiednie zachowanie jednego z przybyłych. Awanturował się, obrażał pracowników, narozrabiał nam w barze. Policja tutaj jest bardzo potrzebna, ale nie tacy funkcjonariusze jak ci, którzy byli tutaj ostatnio w nocy. To ci awanturujący się mężczyźni ustawiali policje, legitymowali ich, a nie odwrotnie - powiedział w rozmowie ze Strefą FM właściciel ośrodka wypoczynkowego w Bronisławowie.
Okazało się, że awanturnikiem była jedna z osób poszukiwanych przez służby z Opoczna i Piotrkowa, w związku z zaginięciem roweru wodnego. Sprawą związaną z porzuceniem sprzętu zajmują się policjanci z Opoczna.
Reklama
Podsumowanie
Bądź na bieżąco z Piotrkowem w Google
Dodaj ePiotrkow.pl do swoich preferowanych źródeł wiadomości.
Komentarze 14