Zamiast rozmowy o kondycji piotrkowskiej kultury – osobiste wycieczki, zarzuty o niekompetencję i próba odwołania przewodniczącego. Posiedzenie Komisji Kultury i Kultury Fizycznej zamieniło się w chaotyczną, ponad godzinną awanturę o regulaminy honorowych wyróżnień. Radni pytają dziś nie tylko o sens mnożenia miejskich nagród, ale przede wszystkim o to, czy komisja w ogóle zajmuje się sprawami, do których została powołana.
Komisje merytoryczne Rady Miasta mają opiniować projekty, wypracowywać rozwiązania i prowadzić rzeczową debatę nad kierunkami rozwoju poszczególnych dziedzin – w tym przypadku kultury i sportu. Tymczasem ostatnie posiedzenie pokazało zupełnie inny obraz. Dyskusja nad projektami nowych regulaminów przyznawania tytułu Honorowego Obywatela Miasta oraz Medalu Honorowego szybko zeszła z poziomu merytoryki na poziom personalnych sporów. Radni punktowali błędy w dokumentach, kwestionowali sens proponowanych zmian, a przewodniczący komisji wdawał się w ostre polemiki, które ostatecznie doprowadziły do formalnego wniosku o jego odwołanie.
Radni podczas komisji rozpoczęli burzliwą dyskusję dotyczącą zasad przyznania tytułu Honorowego Obywatela Miasta oraz Medalu Honorowego Obywatela Miasta Piotrkowa. Przewodniczący komisji Piotr Gajda przygotował nowe regulaminy przyznawanych nagród. Radni nie zostawili suchej nitki na propozycjach przewodniczącego, punktując błędy, powtórzenia oraz zasadność rozdzielania tytułu oraz - ich zdaniem - niemalże identyczną treść zarówno dotychczasowego, jak i nowego regulaminu przyznawania wyróżnienia.
Po pierwsze, są to dokładnie takie same regulaminy i różnią się tylko nazewnictwem. My jako Rada nie rozróżnialibyśmy tego, kto ma być honorowym obywatelem, a kto zasłużonym obywatelem. W tych merytorycznych kwestiach podstawowych dla tych obu regulaminów jakieś rozróżnienie muszą być. Te regulaminy nie mogą mieć takiej samej treści. Bo wtedy jeden i drugi tytuł tak naprawdę niczym się nie będą różniły. W całej treści jedna propozycja nowa i druga propozycja nowa mają taką samą treść. [...] To jest bez sensu, bo te regulaminy nie pozwolą rozróżnić nam jako Radzie, kto ma być honorowym obywatelem, a kto zasłużonym obywatelem - mówił radny Rafał Czajka.
Przewodniczący Piotr Gajda stwierdził, że zmiany są - w tym przyznanie nagrody pośmiertnie.
Kto jest autorem tych projektów, bo są wyjątkowo niechlujne - mówił radny Przemysław Winiarski.
Dyskusja przeszła na tory, kto powinien zgłaszać kandydatów do Honorowego Obywatela Miasta, oraz czy zasadne jest przyznawanie nagrody Piotrkowianom. Radna Agnieszka Chojnacka zwróciła uwagę na możliwość zgłaszania kandydatów nie tylko przez prezydenta miasta oraz Radę Miasta, ale i przez obywateli Piotrkowa. Przewodniczący Piotr Gajda po potyczce słownej z radnym Przemysławem Winiarskim zaproponował, aby radny poprawił punkty, które mu się nie podobają.
Będę oczekiwał od pana na następnym posiedzeniu komisji na piśmie, zaprezentowania propozycji punktu pierwszego, który na pewno zrozumiemy - mówił przewodniczący Piotr Gajda.
Dyskusja przeszła na temat zasadności mnożenia nagród oraz wprowadzenia Medalu Honorowego Obywatela. Z sali padały głosy jaka jest intencja nowych rozwiązań - "Intencją był ferment" mówił Radny Winiarski.
Problem polega na tym, że ja kompletnie nie rozumiem idei zmiany tej uchwały. Nie rozumiem kompletnie, czym się jedno różni od drugiego. To jest jedno i to samo. Zrobił pan po prostu, mało estetycznie kopiuj w klej z trzema bykami i przedłożył pan nam to na komisję. Nie rozumiem tej idei mnożenia medali - mówiła radna Agnieszka Chojnacka.
Przewodniczący przerwał wypowiedź radnej.
Pani radna, pani już teraz bije pianę. Pani się nakręciła [...] Niech pani wyluzuje, na spokojnie przeczyta uchwały, wróci za miesiąc i naprawdę będzie pani oświecona - mówił przewodniczący Piotr Gajda.
Następnie próbując wytłumaczyć różnice w znaczeniu honorowości a zasłużoności - zwrócił się do radnego Przemysława Winiarskiego.
Proszę tak się nie śmiać szyderczo, bo panu się zmienia tak twarz i trochę nieraz błazny tak wyglądają. Radny Winiarski szukał zawsze w Radzie Błaznów i o to mi chodzi, nawiązując do jego wcześniejszych wypowiedzi - mówił przewodniczący Piotr Gajda.
Radni po godzinie dyskusji z przewodniczącym na temat projektu skłaniali się do zakończenia dyskusji. Padały prośby o poprawę projektu przez przewodniczącego i powrócenie do tematu na następnej komisji.
Niech się pan prześpi tym swoim projektem, wynotuje sobie różnicę, o ile pan znajdzie i wróci do nas z tym projektem po korekcie. Chętnie się z nim zapoznamy, naprawdę, ale uważam, że z racji tego, w jakiej formie nam to przedstawiono, jak to jest napisane, to jest w zasadzie kopiuj - wklej poprzedniej uchwały, która była sporządzona, tutaj nie ma w zasadzie, nad czym dyskutować - mówiła radna Agnieszka Chojnacka.
"Pani dramatem jest pani w tej radzie" powiedział przewodniczący Piotr Gajda do radnej Agnieszki Chojnackiej po jej prośbach o zakończeniu dyskusji. To wywołało lawinę komentarzy z sali, następnie Piotr Gajda zwrócił się do Przemysława Winiarskiego robiąc aluzje - jego zdaniem - rodzinne, dotyczące Mariana Błaszczyńskiego.
Pan szukał błazna w tej Radzie, najpierw pan znalazł wuja, a później kontynuuje tradycje rodzinne. I bardzo pana przepraszam, niech Pan już postponuje swoją chęć dowalenia komuś - mówił przewodniczący Piotr Gajda.
Radny Przemysław Winiarski złożył wniosek formalny o zmianę przewodniczącego komisji. "Poproszę o kartkę i długopis".
Zgodnie z regulaminem, myślę, że pan takowy regulamin zna, powinien pan teraz zarządzić przerwę, bo chcemy ten wniosek przygotować. Pana funkcja jest naszym wyborem. Jakie ma pan prawo do obrażania radnych? - pytał radny Piotr Masiarek.

Wniosek został przedłożony przewodniczącemu, ten jednak kartkę odrzucił i stwierdził, że wniosek formalny o odwołanie będzie dyskutowany na następnej Komisji Kultury i Kultury Fizycznej. Radny Przemysław Winiarski zapowiedział złożenie formalnej skargi na przewodniczącego - co skomentował przewodniczący Piotr Gajda:
Pan pamięta jak wujo kiedyś wyjechał na wczasy i złożony został wniosek. Wujo wyjechał na czasy i to zrobiliście z wnioskiem? - mówił Piotr Gajda.
Szybko odpowiedział mu radny Piotr Masiarek "pan zachowuje się poniżej krytyki". Co skwitował przewodniczący Piotr Gajda:
Panie radny pan też uczestniczył w tych matactwach wtedy.
"Pan też" odpowiedział radny Piotr Masiarek, dodając, że przewodniczący nie nadaje się do pełnienia funkcji. "Co pan wyprawiasz, weź się pan zastanów".
Komisji Kultury i Kultury Fizycznej zakończyła się chaotycznej atmosferze. Radny Przemysław Winiarski wprost mówi o zmianie - jego zdaniem - niekompetentnego przewodniczącego.
Ta komisja działa w sposób urągający wszelkim zasadom wprowadzenia obrad. Pan przewodniczący, po prostu jest osobą niekompetentną na tym stanowisku. Jest to prezentowanie wizji pana przewodniczącego. Bardzo często niespójnych, bardzo często chaotycznych. No niestety pan przewodniczący nie szanuje demokratycznych zasad prowadzenia komisji. Zasad zapisanych również w regulaminie Rady Miasta, w regulaminie procedowania komisji. Także na pewno będziemy musieli powrócić do tematu próby odwołania przewodniczącego, żeby sprowadzić obrady komisji na właściwe tory - podsumował komisję radny Przemysław Winiarski.
Komentarze 11