Zamiast rozmowy o kondycji piotrkowskiej kultury – osobiste wycieczki, zarzuty o niekompetencję i próba odwołania przewodniczącego. Posiedzenie Komisji Kultury i Kultury Fizycznej zamieniło się w chaotyczną, ponad godzinną awanturę o regulaminy honorowych wyróżnień. Radni pytają dziś nie tylko o sens mnożenia miejskich nagród, ale przede wszystkim o to, czy komisja w ogóle zajmuje się sprawami, do których została powołana.