Sierżant sztabowy Krystian Ostrowski oraz sierżant Przemysław Snochowski zatrzymali kierującego, który miał niemal 2,5 promila alkoholu w organizmie. Mężczyzna usłyszał już zarzut, za popełnione przestępstwo grozi mu kara pozbawienia wolności do 3 lat.
4 lutego 2026 roku do dzielnicowego rejonu służbowego numer 10 zadzwoniła kobieta, która poprosiła o rozmowę dyscyplinującą z jednym z mieszkańców bloku przy ulicy Armii Krajowej. Mężczyzna miał swoim zachowaniem zakłócać spokój ciągłymi libacjami alkoholowymi.
Około godziny 16, wspólnie z dzielnicowym rejonu numer 11, pojechali pod wskazany adres, gdzie w momencie dojazdu na posesję kierujący Volkswagenem wyłączył przednie światła. Po chwili z miejsca kierowcy wysiadł 38-latek, twierdząc, że to nie on prowadził auto, tylko znajomy, który właśnie wyszedł z bloku. Podczas interwencji do jednego z dzielnicowych zadzwoniła kobieta, która z okna obserwowała całą sytuację. Według jej relacji mężczyzna, będąc pod wpływem alkoholu, wsiadł do tego auta i wraz z pasażerami odjechał w kierunku ulicy Armii Krajowej. Na miejsce przyjechał także patrol piotrkowskiej drogówki, który sprawdził stan trzeźwości kierującego. Badanie wykazało niemal 2,5 promila alkoholu w organizmie - mówi mł. asp. Edyta Daroch, oficer prasowy piotrkowskiej policji.
38-latek usłyszał zarzut prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości, za popełnione przestępstwo grozi mu kara pozbawienia wolności do 3 lat.
Komentarze 4