TERAZ6°C
JAKOŚĆ POWIETRZA Umiarkowana
reklama

Albo kierowanie klubem albo zwolnienie dyscyplinarne

Dziennik Łódzki pt., 10 lipca 2009 11:12
Andrzej Ziębakowski nie może być wiceprezesem Klubu Sportowego Concordia, a Grzegorz Żurkowski prezesem Tenisowego Uczniowskiego Klubu Sportowego "Champions Team". Obaj są pracownikami Ośrodka Sportu i Rekreacji i obaj otrzymali na piśmie ultimatum od dyrektora OSiR, Leszka Heinzla. Zgodnie z nim, muszą zrezygnować z pełnionych w klubach funkcji.
Zdjęcie
Autor: www.dziennik.lodz.pl

Wykryto bloker reklam!

Treść artykułu została zablokowana, ponieważ wykryliśmy, że używasz blokera reklam. Aby odblokować treść, proszę wyłączyć bloker reklam na tej stronie.

Co, jeśli odmówią? "W przeciwnym razie zostaną zwolnieni z pracy bez wypowiedzenia na podstawie art. 52 Kodeksu pracy" - czytamy w protokole OSiR sporządzonym w kwietniu. Dyrektor Heinzel powołuje się na Ustawę o pracownikach samorządowych. Wynika z niej, że pracownicy OSiR nie mogą wykonywać zajęć "pozostających w sprzeczności lub związanych z zajęciami, które wykonują w ramach obowiązków służbowych".

 

Andrzej Ziębakowski jest zaskoczony takim postawieniem sprawy. Z Concordią jest związany od 13 lat, przez 2,5 roku był prezesem klubu, a przez ostatnie 10 jest wiceprezesem. I nikt nigdy nie doszukał się, by ta funkcja, pełniona - jak podkreśla - społecznie, kolidowała z jego pracą w OSiR. Zatrudniony jest na stanowisku starszego inspektora ds. obsługi stadionu miejskiego. Z tego samego obiektu przy ul. Żwirki korzysta Concordia, której jest wiceprezesem.


- Klub owszem, korzysta z obiektu, ale ja przecież nie mam wpływu na jego działalność, nie podejmuję decyzji w OSiR i nie decyduję o jakimkolwiek podziale pieniędzy - dziwi się Andrzej Ziębakowski. - Sam myślałem o odejściu z klubu, ale nie w taki sposób - dodaje. W Concordii złożył informację, że musi zrezygnować z funkcji, ale zarząd... może tej rezygnacji nie przyjąć.

Co miał na celu dyrektor OSiR? Leszek Heinzel zaznacza, że nie chce się wypowiadać personalnie. - Jest ustawa i ona reguluje te kwestie. Chodzi tylko o to, żeby wszystko dobrze funkcjonowało i nie było wątpliwości - podkreśla. - Każdy ma termin na zastanowienie się i podjęcie decyzji, myślę, że to jest także z korzyścią dla pracowników, zwłaszcza, że wkładają oni serce w swoją pracę. Nikt z nich nie zgłaszał do mnie zastrzeżeń.

- Chodzi o to, żeby była klarowna, przezroczysta sytuacja - dodaje Błażej Torański, rzecznik piotrkowskiego magistratu.

 

Niektórzy komentują, że jeśli ma być tak klarownie, to dlaczego władzom miasta nie przeszkadza, gdy dyrektor szkoły lub strażnik miejski są prezesami klubów sportowych? - To, że ktoś jest prezesem związku filatelistów czy innego, nie ma związku z wykonywaną przez niego pracą, więc nie ma tu żadnej kolizji - tłumaczy Torański. - Chodzi o wykorzystywanie majątku miasta dla interesu prywatnego.


Marek Obszarny POLSKA Dziennik Łódzki


Ustawa samorządowa, Art. 30 pkt. 1.
"Pracownik samorządowy zatrudniony na stanowisku urzędniczym, w tym kierowniczym stanowisku urzędniczym, nie może wykonywać zajęć pozostających w sprzeczności lub związanych z zajęciami, które wykonuje w ramach obowiązków służbowych, wywołujących uzasadnione podejrzenie o stronniczość lub interesowność oraz zajęć sprzecznych z obowiązkami wynikającymi z ustawy."

 

Reklama

Podsumowanie

    reklama

    Komentarze 6

    ~Kryzys (gość)

    11.07.2009 22:45

    Wreszcie ktoś się za to wziął. Szkoda, że dopiero teraz, ale jak to mówią "lepiej późno, niż wcale".


    ~kolega Sławka Majaka (gość)

    11.07.2009 00:20

    A słyszeliście, że Sławomira M.byłego trenera Concordii zatrzymała Wrocławska prokuratura w związku z aferą korupcyjną? Ciekawe czy handlował meczami jako trener czy jako zwodnik.


    ~GOŚĆ (gość)

    10.07.2009 13:04

    Ale to przecież prawidłowo, dopiero teraz się z tym połapano??, oni mają wpływ na działalność klubów i mogą np. ukrywać pewne działania klubu w obiektach miejskich na niekorzyść miasta.


    ~żenada (gość)

    10.07.2009 12:15

    Przecież to widać na kilometr, że w tej sytuacji sznurkami pociąga p. Chojniak. Dyrektor OSIR mam malutko oleju w głowie i sam na ten pomysł by nie wpadł. Przecież Heinzel to "człowiek" prezydenta więc musi się słuchać bo innej pracy nie znajdzie.

    Wszyscy ludzie prezydenta


    ~Q (gość)

    10.07.2009 12:11

    Tego od Delfina z SP 16, jak sądzę.


    reklama

    Dla Ciebie

    6°C

    Pogoda

    Kontakt

    Radio