TERAZ 7°C
JAKOŚĆ POWIETRZA Bardzo dobra
reklama Wolmed 2025

Zapaśnicza rywalizacja w hali Relax. Zawodnicy z pięciu krajów walczyli w Piotrkowie

A.Wolski
oprac. Artur Wolski sob., 19 września 2026 16:15

W hali Relax w Piotrkowie Trybunalskim odbyły się w sobotę, 19 września, Międzynarodowe Młodzieżowe Mistrzostwa Polski w zapasach w stylu klasycznym. Zawody były jednocześnie Memoriałem Henryka Grabowieckiego i Grzegorza Ludwiga. W turnieju wystąpili zawodnicy 17 klubów z Polski, Ukrainy, Gruzji, Niemiec i Danii. Cztery brązowe medale zdobyli zapaśnicy piotrkowskiego Atletycznego Klubu Sportowego: Dawid Sztajkowski (60 kg), Norbert Chodakowski (72 kg), Stanisław Fussy (87 kg) i Patryk Robaszek (130 kg).

Piotrków ma następców Mateusza Bernatka?

Podczas turnieju w hali Relax piotrkowscy trenerzy mogli sprawdzić formę młodych zawodników. Karol Sala, trener AKS Piotrków Trybunalski, podkreślał, że poziom zawodów był wysoki, a losowanie nie oszczędziło reprezentantów gospodarzy.

Startują tutaj zawodnicy, którzy mają na koncie udział w mistrzostwach Europy i świata w tej grupie wiekowej. Stanisław Fussy przegrał bardzo ciężką walkę z Duńczykiem 5:4, a był to wicemistrz Europy. Patryk Robaszek przegrał natomiast z wicemistrzem świata. Uciekły nam w ten sposób dwa finały – mówił Karol Sala, trener AKS.

Jak dodawał, turniej jest bardzo wartościowym sprawdzianem zarówno dla zawodników, jak i szkoleniowców.

– Możemy obejrzeć ekipy zagraniczne, zobaczyć poziom, na którym są nasi zawodnicy. Dla nich jest to dobre przetarcie i możliwość wyciągnięcia wniosków, a dla trenerów przegląd sytuacji. Dla kadrowiczów to również element przygotowań do mistrzostw świata – zaznaczył.

Wśród młodych zawodników, którzy mogą w przyszłości nawiązać do sukcesów Mateusza Bernatka (wicemistrza świata i Europy), wymieniani są m.in. Stanisław Fussy, Patryk Robaszek, Dawid Sztajkowski i Adrian Nurkowski.

– Widzę w tych zawodnikach potencjał. Mam nadzieję, że postarają się udowodnić, że również ich stać na takie wyniki, jakie osiągał Mateusz – mówił Sala.

Jaki jest stan polskich zapasów? Ocenia były mistrz olimpijski

Wydarzenie było nie tylko okazją do sportowej rywalizacji młodych zapaśników, ale również spotkaniem przedstawicieli środowiska zapaśniczego. W hali Relax pojawił się m.in. Włodzimierz Zawadzki – mistrz olimpijski z Atlanty i były trener reprezentacji Polski, obecnie szkoleniowiec Olimpijczyka Radom.

Zawadzki, który przez lata związany jest zapasami jako zawodnik i szkoleniowiec, zwracał uwagę na zmiany, jakie zaszły w światowych zapasach. Jak podkreślał, droga do igrzysk olimpijskich jest dziś znacznie trudniejsza niż w czasach, gdy sam walczył o olimpijskie medale.

Gdy my walczyliśmy, było dziesięć kategorii wagowych. Dzisiaj jest sześć. Na igrzyskach może walczyć znacznie mniej zawodników. Trzeba być naprawdę w bardzo dobrej dyspozycji, bo każdy punkt zdobywany w turniejach rankingowych będzie na wagę złota – mówił Włodzimierz Zawadzki.

Były mistrz olimpijski odniósł się także do sytuacji Mateusza Bernatka. Piotrkowski zawodnik zmienił kategorię wagową i nadal walczy o możliwość udziału w kolejnych igrzyskach.

Oczywiście, że ma szansę. Teraz dochodzi do siebie, musi przepracować ten okres do końca roku. To jest ładowanie akumulatorów, żeby dobrze rozpocząć przyszły rok. Później będą mistrzostwa Polski i turnieje rankingowe, które będą drogą do kwalifikacji olimpijskiej – powiedział Zawadzki.

Jednocześnie były trener kadry nie ukrywał, że polskie zapasy mają dziś problemy systemowe. Jego zdaniem jednym z największych wyzwań jest stworzenie zawodnikom warunków pozwalających na profesjonalne przygotowania do najważniejszych imprez.

Mamy mało klubów, szczególnie jeśli chodzi o grupę seniorów. Dawniej były zakłady pracy, było wojsko, zawodnicy mieli możliwość profesjonalnego treningu. Dzisiaj tego nie ma. Jeżeli chcemy startować w Europie, na świecie czy walczyć o igrzyska olimpijskie, musimy zapewnić zawodnikom coś więcej niż to, co mamy obecnie – zaznaczył.

Zawadzki zwrócił również uwagę na problem obecności zapasów w mediach.

– Jesteśmy sportem niszowym i ubolewamy nad tym. Sporty walki cieszą się dużym zainteresowaniem, ale żeby zainteresowali się nami sponsorzy, musimy być w telewizji. Dobrze byłoby, żeby była liga zapaśnicza. Mecz trwa półtorej godziny, kibic przychodzi, ogląda i wraca do domu. Przy zawodach trwających dwa dni trudniej jest przyciągnąć publiczność – mówił.

Piotrków chce zbudować nową halę dla zapaśników

Podczas mistrzostw pojawił się również temat przyszłości piotrkowskich zapasów i przede wszystkim warunków, w jakich trenują zawodnicy.

Prezydent Piotrkowa Trybunalskiego Juliusz Wiernicki zapowiedział, że miasto przygotowuje projekt nowego obiektu sportowego, który ma być przeznaczony przede wszystkim dla piotrkowskiego środowiska zapaśniczego.

Jesteśmy w przededniu dogrania projektu na nowy obiekt sportowy, który będzie dedykowany przede wszystkim piotrkowskim zapasom. Kiedy będziemy mieli gotową dokumentację projektową, oficjalnie udamy się do wszystkich możliwych źródeł finansowania. Będziemy prosili o wsparcie Urząd Wojewódzki, Urząd Marszałkowski i oczywiście Ministerstwo Sportu – zapowiedział.

Nie będzie to modernizacja istniejącego Sokoła. Miasto planuje budowę zupełnie nowej hali. Lokalizacja obiektu na razie nie została ujawniona.

– Zostawmy jeszcze tę dozę niespodzianki do informacji publicznej za jakiś czas – powiedział prezydent.

Sokół ma historię, ale potrzebne są nowe warunki

Obecny obiekt Sokoła ma ogromne znaczenie dla historii piotrkowskich zapasów, jednak jego infrastruktura nie odpowiada już współczesnym wymaganiom.

Sokół ma ogromne tradycje, jest to miejsce z klimatem, jak mówią sami zapaśnicy. Natomiast nie przystaje już do standardów XXI wieku. Nie ma odpowiedniego zaplecza do odnowy biologicznej, siłowni czy szatni z prawdziwego zdarzenia, z podziałem na dziewczęta i chłopców – argumentował prezydent.

Nowy obiekt miałby być również odpowiedzią na problem szkolenia młodzieży.

– Musimy przede wszystkim inwestować w młodzież. To jest nasza przyszłość, a w sporcie nie ma tutaj wyjątku – podkreślał.

Podczas mistrzostw wręczono również medale i statuetki zasłużonym działaczom oraz trenerom związanym z piotrkowskimi zapasami.

Dla gospodarzy zawody były ważnym sprawdzianem sportowym, ale również kolejnym sygnałem, że dalszy rozwój jednej z najbardziej utytułowanych dyscyplin w Piotrkowie wymaga odpowiedniej infrastruktury. Jeśli zapowiedzi władz miasta zostaną zrealizowane, piotrkowscy zapaśnicy w kolejnych latach mogą otrzymać obiekt odpowiadający współczesnym standardom.

Reklama

Podsumowanie

    Bądź na bieżąco z Piotrkowem w Google
    Dodaj ePiotrkow.pl do swoich preferowanych źródeł wiadomości.
    DODAJ W GOOGLE
    reklama

    Komentarze 9

    reklama

    Dla Ciebie

    7°C

    Pogoda

    Kontakt

    Radio