Mieszkańcy naszego regionu, po poluzowaniu obostrzeń, stęsknieni za zimowymi atrakcjami masowo korzystają z lodowiska. Ze względu na obowiązujące wymagania sanitarne muszą cierpliwie odczekać na swoją kolej, by wejść na taflę lodu. Nie przeszkadza im mróz. Według nich to wszystko czyni walentynki niepowtarzalne.
Treść artykułu została zablokowana, ponieważ wykryliśmy, że używasz blokera reklam. Aby odblokować treść, proszę wyłączyć bloker reklam na tej stronie.
Walentynkowy wieczór i łyżwy? To bardzo dobry pomysł, będziemy czekać na swoją kolejkę - powiedzieli nam Magda i Janusz przytupujący dla rozgrzewki przed bramą lodowiska w niedzielny wieczór.
Wieczorem na piotrkowskim lodowisku ze względu na obostrzenia sanitarne chętni wpuszczani są grupami, na godzinę. Pomiędzy grupami jest półgodzinna przerwa techniczna pozwalająca oddzielić wchodzących od wychodzących i zapewnić zachowanie porządku.