Blisko 20 osób w różnym wieku wzięło udział w drugiej edycji Dyktanda o Pióro Wójta w Moszczenicy. W piątek, 20 lutego, w Gminnym Ośrodku Kultury i Sportu uczestnicy zmierzyli się z tekstem o porach roku i polskich zwyczajach – nie zabrakło językowych pułapek i odniesień do nowych zasad obowiązujących od stycznia.
To była druga odsłona ortograficznych zmagań w gminie Moszczenica. Do wspólnego pisania zasiedli zarówno uczniowie miejscowych szkół, jak i dorośli mieszkańcy. Wyniki poznamy we wtorek.
Autorką dyktanda była Joanna Dura, polonistka ze Szkoły Podstawowej w Moszczenicy. Jak podkreślała przed rozpoczęciem, zależało jej, by tekst różnił się od ubiegłorocznego.
– Chciałam, żeby temat był zupełnie inny niż w poprzedniej edycji. Tekst ułożyłam sama, dotyczy życia i tego, co jest nam bliskie – mówiła.
Uczestnicy musieli zmierzyć się z opisem zmieniających się pór roku i polskich obyczajów – od topienia marzanny, przez wielkanocne zwyczaje i śmigus-dyngus, po dożynki, zaduszki i wigilijną noc. W tekście nie brakowało trudnych wyrazów, opisów pełnych szczegółów i zdań, w których łatwo było o potknięcie.
Tegoroczna edycja była – jak zapowiadano – nieco krótsza i prostsza niż poprzednia. Nie oznacza to jednak, że obyło się bez wyzwań. Od stycznia obowiązują bowiem zmiany w zasadach języka polskiego.
– W regulaminie zapisaliśmy, że obowiązują już nowe zasady. Starałam się jednak ułożyć tekst w miarę neutralny, żeby nie był naszpikowany nowościami – wyjaśniała Joanna Dura. – Jak uczestnicy poradzą sobie ze zmianami? To się dopiero okaże.
Wójt gminy Moszczenica Dariusz Magacz podkreślał, że wydarzenie ma nie tylko wymiar konkursowy.
– Spotykamy się po raz drugi. To dla mnie ważne, bo możemy zaszczepiać, zwłaszcza w młodych ludziach, dbałość o ortografię, która nie jest łatwa – mówił. – W ubiegłym roku dyktando było trudne i długie, w tym roku to niespodzianka przygotowana przez panią polonistkę.
Jak zaznaczył wójt, w konkursie wzięli udział nie tylko uczniowie szkół w Moszczenicy, Srocku, Jarostach i Gazomii, ale również dorośli mieszkańcy.
– To przede wszystkim sprawdzenie się – i dla młodzieży, i dla starszych. Wyniki nie są publicznie ogłaszane, każdy dostaje swoją pracę do wglądu i może zobaczyć, gdzie popełnił błąd. Oby jury miało trudny orzech do zgryzienia – dodał z uśmiechem.
Na razie uczestnikom pozostaje czekać na werdykt. Zwycięzcę i zdobywcę Pióra Wójta poznamy we wtorek.
Komentarze 1