Tajemnica zawodowa kojarzy się przede wszystkim z adwokatami, lekarzami czy psychologami. W rzeczywistości obowiązek zachowania poufności dotyczy przedstawicieli wielu zawodów i obejmuje informacje uzyskane podczas wykonywania obowiązków. Czy można zostać zwolnionym z tajemnicy zawodowej? Co dzieje się po śmierci klienta lub pacjenta? I jakie zasady obowiązują dziennikarzy? O tym na antenie Radia Strefa FM mówił mecenas Daniel Olszewski.
Tajemnica zawodowa oznacza obowiązek zachowania w poufności informacji, które dana osoba poznała w związku z wykonywaniem swoich obowiązków. Dotyczy to nie tylko samej treści rozmów czy przekazanych dokumentów, ale w niektórych przypadkach również faktu, że dana osoba w ogóle skorzystała z pomocy specjalisty.
- Tajemnica zawodowa jest swego rodzaju po prostu tajemnicą, obowiązkiem zachowania wszystkich informacji i danych, jakie dowiemy się od konkretnej osoby albo o konkretnym zdarzeniu podczas wykonywania swoich czynności służbowych. Czyli jeżeli do mnie przychodzi klient, opowiada mi swoją historię życia, no to ja muszę to zachować w tajemnicy. Tak samo zachować w tajemnicy to, że on w ogóle do mnie przyszedł — mówił mecenas Daniel Olszewski.
- Naprawdę powiedziałbym, że każdy zawód, który jest regulowany, ma swoją tajemnicę zawodową. Czy to będzie adwokat, radca prawny, czy też prokurator, sędzia, czy to też, jak dziennikarz, czy też fizjoterapeuta nawet. Czasami ktoś mi kiedyś powiedział, że kosmetyczka też może być — mówił mecenas Daniel Olszewski.
Czy obowiązek zachowania tajemnicy trwa również po śmierci osoby, której informacje dotyczą? W przypadku tajemnicy lekarskiej przepisy przewidują możliwość jej uchylenia przez osoby uprawnione, między innymi bezpośrednich spadkobierców. Mogą oni w określonych sytuacjach uzyskać dostęp do dokumentacji medycznej lub zwolnić lekarza z obowiązku zachowania tajemnicy.
- Jeżeli chodzi o lekarską, to tak, jak najbardziej. Tajemnica lekarska obowiązuje, aczkolwiek prawo do jej uchylenia przechodzi na spadkobierców, takich bezpośrednich spadkobierców. Mogą oni wtedy na przykład zażądać dokumentacji medycznej, mogą podpisać oświadczenie, że zwalniają tego lekarza z tajemnicy medycznej — wyjaśniał mecenas Daniel Olszewski.
Tajemnica zawodowa nie zawsze ma charakter absolutny. Jak tłumaczył mecenas Olszewski, istnieje możliwość zwolnienia z niej przez sąd, choć w przypadku adwokata czy dziennikarza taka decyzja może nastąpić w postępowaniu karnym i podlegać kontroli.
- Jeżeli chodzi o zwolnienie z tajemnicy zawodowej, to może to zrobić sąd, oczywiście na wniosek jednej ze stron, przy czym to może tylko nastąpić w postępowaniu karnym. (...) Ja będę walczył z tym, żeby jednak tej tajemnicy nie ujawnić. Taki jest po prostu mój zawód i takie są wartości adwokatury i zdrowego państwa, i praworządnego państwa — mówił prawnik.
Szczególne znaczenie ma tajemnica dziennikarska, zwłaszcza w zakresie ochrony źródła informacji. Samo zwolnienie z tajemnicy nie oznacza, że informacje muszą zostać ujawnione publicznie. Jak wskazywał mecenas Olszewski, w takiej sytuacji odpowiednia część rozprawy powinna zostać utajniona.
„W takiej sytuacji sąd powinien chociaż na tę część utajnić przebieg rozprawy, no bo dojdzie jednak do ujawnienia tego wszystkiego. Tak samo ewentualne zeznania, które zostają potem spisane, też powinny być zakryte co do tego, utajnione co do tego — mówił Daniel Olszewski.
W przypadku dziennikarzy szczególne znaczenie ma ochrona źródła informacji. Jeżeli osoba przekazująca informacje zastrzegła swoją anonimowość, dziennikarz co do zasady ma obowiązek jej chronić. Nie oznacza to jednak, że ochrona źródła jest całkowicie nieograniczona.
- Oczywiście. Jest osobny już przepis na to, że pani nie może ujawnić swojego źródła informacji i wszystkich innych informacji, jakie się z tym wiążą. (...) Jeżeli pani źródło osobowe zastrzegło sobie utajnienie imienia i nazwiska, to wtedy sąd nie pomoże? Wtedy już sąd nawet nie pomoże. Aczkolwiek pani znowu ma obowiązek co do tego, że jeżeli to źródło właśnie tej tajemnicy, tych informacji popełniło jedno z takich cięższych przestępstw — wyjaśniał mecenas Daniel Olszewski.
Jak wynikało z rozmowy, ochrona tajemnicy nie może służyć do ukrywania informacji o każdym możliwym przestępstwie. W przypadku najpoważniejszych czynów prawo przewiduje wyjątki od obowiązku zachowania tajemnicy i może nakładać obowiązek zawiadomienia odpowiednich organów.
W rozmowie wskazano między innymi na zabójstwo, zamach na głowę państwa, przestępstwa o charakterze terrorystycznym, szpiegostwo, ludobójstwo czy ciężki uszczerbek na zdrowiu.
- Takie bardzo poważne przestępstwa, które należy zgłosić i osobnym przestępstwem jest niezgłoszenie tego — podkreślał mecenas Daniel Olszewski.
Co ważne, samo ujawnienie informacji objętych tajemnicą zawodową również może prowadzić do odpowiedzialności karnej. Dlatego osoba wykonująca zawód objęty takim obowiązkiem powinna bardzo ostrożnie podchodzić do przekazywania informacji, które uzyskała w związku z wykonywaną pracą.
- Jest osobne przestępstwo polegające na tym, że jeżeli ujawnia pani tajemnicę ściśle tajną albo tajemnicę związaną z wykonywanym przez panią zawodem, to jak najbardziej jest to karalne — mówił mecenas Daniel Olszewski.
Audycja „Prawo na co dzień” powstaje przy współpracy z mecenasem Danielem Olszewskim.
Komentarze 1