Do zdarzenia doszło 20 kwietnia ok. godz. 4.45 w Rokszycach na drodze krajowej 74, kierowca jechał w kierunku Piotrkowa. W wyniku uderzenia mężczyzna stracił panowanie nad pojazdem i wjechał w przydrożny rów. Doznał ogólnych obrażeń ciała. Był trzeźwy.
Komentarze 14
27.04.2016 13:48
To nie wina sarny. To wina ludzi, którzy na jej drodze zbudowali drogę. Jak jest znak ostrzegający to należy go przestrzegać! Sarny i inne zwierzęta nie są niczemu winne. To człowiek ma rozum.
25.04.2016 00:23
No nie! Co za głupoty piszecie! Skoro blisko jest las to stoi znak ostrzegawczy, to noga z gazu, bo w każdej chwili może coś wybiec na drogę. Czy to normalne i zrozumiałe dla kierowców??? A jeśli nie to trudno, niech siedzi w rowie.
21.04.2016 22:11
Bo trzeba tam zbudować przejście dla saren! Tak za co najmniej 2 miliony złotych. Skoro nad pewną autostradą zbudowano przejście dla nietoperzy, to dlaczego sarny mają być dyskryminowane i ryzykować życiem? ;)
***
Kierowca uderzył? Taki kawał był:
[i]- Siostro, czy ten przywieziony z wypadku to jest ten zapaśnik potrącony przez motocyklistę?
- Nie, panie doktorze, to jest motocyklista, którego potrącił zapaśnik...[/i]
***
Macierewicz musi to wyjaśnić.
21.04.2016 16:43
Sarna była po prochach,najprawdopodobniej po mocarzu.
21.04.2016 15:13
Zawsze sprawdzają trzeźwość kierowców. A co z sarną, czy ktoś pomyślał żeby jej też sprawdzić trzeźwość , przecież mogła wracać z jakiejś nocnej balangi.