Osiem przestraszonych psów trafiło do piotrkowskiego schroniska po sylwestrowej nocy. Jedna zguba już została odebrana, pozostałe czekają na właścicieli.
Autor: fot. archiwum epiotrkow.pl
Wykryto bloker reklam!
Treść artykułu została zablokowana, ponieważ wykryliśmy, że używasz blokera reklam. Aby odblokować treść, proszę wyłączyć bloker reklam na tej stronie.
- Po nocy sylwestrowej mamy w schronisku trudną sytuację - mówi Grażyna Fałek, prezes piotrkowskiego oddziału Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. - Nie ma gdzie umieszczać te zwierzęta. Trzeba je wyłapywać po mieście. Bywa, że pod wpływem strachu wpadają pod samochody, giną, ale również powodują wypadki.
Pracownicy schroniska podkreślają jednak, że ostatni Sylwester upłynął spokojnie, a w ubiegłych latach zgubionych zwierząt było znacznie więcej.
pilnowac psow a nie plakac jakby posesja byla zamknieta albo pies na smyczy to gdzie ma spierd....
~Marzena (gość)
02.01.2018 19:12
Byłam na spacerze z moim pieskiem o 17ej jakiś mniej rozgarnięty ledwo homosapiens rzucał petardy
~gość (gość)
02.01.2018 18:46
Jak zwykle problem jest po sylwestrze. Ludzie chcą się bawić. Po co im zabraniać w końcu fajerwerki sa raz w roku. A jesli chodzi o zwierzaki i ich strach , to przeciez są sposoby zeby ten stres zmniejszyć. Jeśli ktos nie chce ich wpuszczać do domu jak ja to robie to po prostu obrze zabezpieczyć. To tylko jedna noc, można sie przecież wysilić.
~gość (gość)
02.01.2018 18:44
Mój pies też uciekł wystraszony, ale nie w Sylwestra tylko dwa dni przed, kiedy nikt nie spodziewał się, że cudowni mieszkańcy mojego kochanego miasta zaczną używać petard tak wcześnie. Na Sylwestra drugiego psa zamknelismy w domu i był spokój, ale suni do tej pory nie znaleźliśmy. Proszę się też zastanowić, zanim cokolwiek napiszcie... te psy też mogły wystraszyc się wcześniej.
~ech (gość)
02.01.2018 17:15
Sylwester jest raz w roku ,a psy szczekają i wyją cały rok a to jest uciążliwe zwłaszcza dla mieszkańców bloków.
Komentarze 23
02.01.2018 19:50
pilnowac psow a nie plakac jakby posesja byla zamknieta albo pies na smyczy to gdzie ma spierd....
02.01.2018 19:12
Byłam na spacerze z moim pieskiem o 17ej jakiś mniej rozgarnięty ledwo homosapiens rzucał petardy
02.01.2018 18:46
Jak zwykle problem jest po sylwestrze. Ludzie chcą się bawić. Po co im zabraniać w końcu fajerwerki sa raz w roku. A jesli chodzi o zwierzaki i ich strach , to przeciez są sposoby zeby ten stres zmniejszyć. Jeśli ktos nie chce ich wpuszczać do domu jak ja to robie to po prostu obrze zabezpieczyć. To tylko jedna noc, można sie przecież wysilić.
02.01.2018 18:44
Mój pies też uciekł wystraszony, ale nie w Sylwestra tylko dwa dni przed, kiedy nikt nie spodziewał się, że cudowni mieszkańcy mojego kochanego miasta zaczną używać petard tak wcześnie. Na Sylwestra drugiego psa zamknelismy w domu i był spokój, ale suni do tej pory nie znaleźliśmy. Proszę się też zastanowić, zanim cokolwiek napiszcie... te psy też mogły wystraszyc się wcześniej.
02.01.2018 17:15
Sylwester jest raz w roku ,a psy szczekają i wyją cały rok a to jest uciążliwe zwłaszcza dla mieszkańców bloków.