Artykuł sponsorowany
Przekąski na stojąco - co sprawdza się na przyjęciu bez usadzania gości?
Przyjęcie bez usadzania gości ma wiele zalet: mieści więcej osób na mniejszej powierzchni, ludzie swobodnie przechodzą od grupy do grupy, a gospodarz nie musi układać planu stołów. Ma też jednak pewną słabość: jedzenie, które przy stole sprawdziłoby się bez zarzutu, na stojąco nagle staje się kłopotem.
Zapiekanka, którą trzeba kroić, kurczak z kością czy ciasto z kremem, które rozpada się na talerzyku, szybko pokazują, że menu nie zostało przemyślane pod taki format. Dobrze dobrane przekąski rozwiązują ten problem, zanim goście zdążą go zauważyć.
Gość na przyjęciu na stojąco prawie zawsze ma jedną rękę zajętą: trzyma kieliszek, telefon albo talerzyk. Wszystko, co trafia na stół, powinno więc dać się zjeść drugą ręką, bez noża i bez pochylania się nad stołem. Najlepiej w jednym, najwyżej dwóch kęsach.
Druga zasada dotyczy czystości. Przekąska nie powinna kapać, kruszyć się na ubranie ani zostawiać tłustych palców. Sos zamknięty w środku mini burgera jest w porządku, sos polany z wierzchu już nie. Dlatego na takich przyjęciach tak dobrze sprawdzają się koreczki, tartaletki i wszystko, co ma własną jadalną podstawkę.
Najbezpieczniej postawić na kilka rodzajów przekąsek zamiast jednego dużego dania. Dobrze dobrany zestaw może wyglądać tak:
Przy większej liczbie gości dobrze mieć co najmniej jedną trzecią przekąsek w wersji wegetariańskiej i przynajmniej kilka wegańskich. Nie trzeba robić z tego osobnego stołu, wystarczy czytelne oznaczenie przy półmisku.
Krojenie ciasta na przyjęciu na stojąco zawsze kończy się tak samo: kolejka, jedna osoba z nożem i talerzyki z okruchami rozstawione po parapetach. Znacznie wygodniejsze są desery przygotowane od razu w porcjach: musy w małych kubeczkach, panna cotta, eklerki, ptysie, tartaletki z kremem albo owocami.
Jeśli tort jest częścią uroczystości, dobrze pokroić go od razu po prezentacji i rozłożyć kawałki na talerzykach. Goście sięgają po niego wtedy tak samo jak po inne słodkości, bez czekania.
Przy krótkim spotkaniu, trwającym do dwóch godzin i uzupełniającym obiad lub kolację, zwykle wystarcza 6-8 przekąsek wytrawnych na osobę. Gdy przyjęcie ma zastąpić posiłek i trwa dłużej, liczba rośnie do 12-15 sztuk, a do tego 2-3 na słodko. To orientacyjne wartości, które warto skorygować o porę dnia i o to, jak bardzo głodni będą goście.
Przekąski lepiej wystawiać w dwóch lub trzech turach niż wszystkie naraz. Stół wygląda wtedy świeżo przez cały wieczór, a jedzenie, które długo stało w ciepłej sali, nie musi wracać do lodówki. Kto nie chce szykować wszystkiego sam, może zamówić gotowe przekąski na przyjęcie w boxach, od mini burgerów i tortilli po tartinki i musy w małych porcjach, a samodzielnie przygotować tylko warzywa, owoce i napoje.
Na przyjęciu na stojąco znacznie lepiej sprawdzają się dwa mniejsze stoły z jedzeniem w różnych częściach sali niż jeden długi ustawiony pod ścianą. Dzięki temu goście nie tłoczą się w jednym miejscu, a osoby rozmawiające po drugiej stronie pomieszczenia nie muszą przeciskać się przez tłum po każdą przekąskę. Strefę z napojami warto z kolei zorganizować z dala od jedzenia - tak, aby kolejka po kieliszek wina czy kawę nie blokowała dostępu do półmisków.
Bardzo przydają się też małe talerzyki i serwetki rozłożone bezpośrednio przy każdym daniu, a także kilka wysokich stolików koktajlowych, na które można na chwilę odstawić szklankę. To drobne detale, ale to właśnie od nich zależy, czy przyjęcie bez usadzania gości będzie swobodne i wygodne, czy po prostu ciasne.
Na stojąco nie sprawdzą się dania wymagające sztućców, zupy podawane w głębokich talerzach, makarony z sosem czy duże kawałki mięsa. Kłopotliwe są też przekąski na wykałaczkach z ostrym końcem, które potem nie mają gdzie trafić, jeśli w pobliżu nie stoi żadna miseczka.
Warto uważać również z potrawami, które szybko tracą wygląd: sałatkami z majonezem, rybą na surowo czy kremami w cieple. Jeśli mają się pojawić, lepiej podać je w małej ilości i dołożyć z lodówki, kiedy znikną.