Polonia Piotrków Trybunalski nie pozostawiła rywalom żadnych złudzeń. W niedzielnym spotkaniu 9. kolejki IV ligi łódzkiej piotrkowianie pokonali LZS Justynów aż 8:0. Już do przerwy gospodarze prowadzili 4:0. Dla Polonii było to spotkanie, w którym zespół chciał odpowiedzieć na ubiegłotygodniową porażkę ze Zrywem Wygoda. Wówczas piotrkowianie przegrali 2:3, mimo że prowadzili 2:0. Tym razem od początku narzucili rywalom swoje warunki.
Przede wszystkim chcieliśmy odkupić tę winę za porażkę z ubiegłego tygodnia. Przegraliśmy niefartownie. Przy 2:0, jeżeli nie strzelamy na 3:0, na 4:0, na 5:0, odwróciłem się do kierownika i powiedziałem, że tego meczu dzisiaj nie wygramy. Dlatego chcieliśmy dzisiaj przeprosić kibiców i myślę, że przeprosiliśmy w najlepszy możliwy sposób – powiedział po meczu trener Polonii Robert Grzesiuk.
Szkoleniowiec nie ukrywał, że jego zawodnicy mogli zdobyć jeszcze więcej bramek.
– Chłopaki zrobili sobie tutaj trening strzelecki i tak to powinno wyglądać od samego początku do końca. Gdyby nie młody bramkarz, to myślę, że nawet mogłaby być dwucyfrówka – mówił Grzesiuk.
Trener zwracał również uwagę na zachowanie zespołu przy wysokim prowadzeniu. Polonia nie zamierzała zwalniać tempa i cały czas szukała kolejnych okazji.
Cały czas pracujemy z drużyną nad tym, że muszą mieć tę motywację cały czas. Gdzieś trzeba ich wspierać. Pokazało to w zeszłym tygodniu, że jeżeli odpuścimy choć na chwilę, mecz może się zamienić w drugą stronę – podkreślił trener.
Przed Polonią intensywny tydzień. Już w środę piotrkowianie zagrają w 1/8 finału Pucharu Polski na szczeblu delegatury piotrkowskiej. Ich rywalem będzie Lechia Tomaszów Mazowiecki. Spotkanie zaplanowano na 23 września.
– W środę mamy ważne spotkanie w Pucharze Polski. Też trzeba się dobrze zaprezentować. Nie możemy oddać po prostu tarczy i dać przeciwnikowi, który jest w wyższej lidze, wygrać bez walki – zapowiedział Robert Grzesiuk.
W pucharowym spotkaniu trener chce dać szansę przede wszystkim zawodnikom, którzy na co dzień nie występują w podstawowym składzie.
– Tylko te osoby, które nie grają w pierwszej jedenastce, będą miały super możliwość do sprawdzenia się z lepszym przeciwnikiem – dodał szkoleniowiec.
Po pucharowym starciu przyjdzie czas na ligowy hit. Polonia zmierzy się z RKS-em Radomsko, który po dziewięciu kolejkach prowadzi w tabeli IV ligi. RKS ma na koncie 25 punktów, a przed niedzielnym spotkaniem Polonia zajmowała czwarte miejsce z 18 punktami.
To będzie jedno z najważniejszych, o ile nie najważniejsze spotkanie w tej lidze. Myślę, że tak, ale spokojnie podchodzimy. Najpierw w środę mamy spotkanie ważne w Pucharze Polski – zaznaczył Grzesiuk.
Na koniec szkoleniowiec odniósł się do sytuacji z Kamilem, który w trakcie spotkania musiał na chwilę opuścić boisko po zderzeniu głowami.
– Tam było zderzenie głowami, ale wszystko w porządku z Kamilem. Kamil jest ważnym punktem zespołu i całe szczęście, że jest wszystko z nim OK – powiedział trener Polonii.
Po dziewięciu kolejkach Polonia ma 21 punktów, a zwycięstwo nad Justynowem pozwoliło jej zachować kontakt z czołówką tabeli.
𝗕𝗥𝗔𝗠𝗞𝗜: 2’ Oleksii Naidyshak 29’ Artur Dunajski 45’ Paweł Kępa 61’ Oliwier Trojanowski 67’ Oleksii Naidyshak 75’ Bartłomiej Przybył 77’ Bartłomiej Madej 82’ Filip Marcjanek
𝗦𝗞Ł𝗔𝗗 𝗣𝗢𝗟𝗢𝗡𝗜𝗜: Miazek - Głowacki, Karasiński, Dunajski, Paweł Kępa (63’ Jagodziński) - Czapla (63’ Marcjanek),, Wojciech Kępa (71’ Madej), Przybysz, Naidyshak (77’ Młostoń), Nowak (46’ Trojanowski) Janczak (71’ Przybył) - Czapla (63’ Marcjanek),
Komentarze 3