Pociąg przejeżdża przez tory, ale zapory pozostają podniesione, a światła nie migają. Na taką sytuację na przejeździe kolejowym w rejonie Jarost/Michałowa zwróciła uwagę mieszkanka, która zgłosiła sprawę redakcji ePiotrków.pl. Zabezpieczenia nie działają od kilkunastu dni. W związku z sygnałami mieszkańców do PKP Polskich Linii Kolejowych wystąpił także wójt gminy Moszczenica Dariusz Magacz. Kolej wyjaśnia, że na przejeździe trwa przebudowa urządzeń sterowania ruchem.
Jak relacjonuje mieszkanka, sytuacja na przejeździe trwa już od około dwóch tygodni. Jej zdaniem szczególnym problemem może być przyzwyczajenie osób regularnie korzystających z tej drogi do działającej sygnalizacji i zapór.
Sama jadąc z mężem w tamtym kierunku, zatrzymaliśmy się tylko dlatego, że przejeżdżał pociąg. Nagle do mojego męża dotarło: „ej, jedzie pociąg, a nie migają ani światła, ani nie są opuszczone zapory”. Dopiero wtedy zwróciliśmy uwagę, że wisi tabliczka pod znakiem STOP – mówi mieszkanka.
Kobieta zwraca również uwagę na dzieci i młodzież korzystające z przejazdu.
Nieraz widziałam i słyszałam od mieszkańców, że dzieci przejeżdżają tam na hulajnogach. Mieszkańcy są przyzwyczajeni, że przejazd był przejazdem strzeżonym i mogą nie zwrócić uwagi. Powinny być jakieś inne ostrzeżenia, bardziej widoczne sygnały – dodaje.
Sytuacją na przejeździe zajął się również wójt gminy Moszczenica Dariusz Magacz. W związku z informacjami przekazywanymi przez mieszkańców sołectwa Michałów wystąpił do PKP Polskich Linii Kolejowych o wyjaśnienie sytuacji i przekazanie informacji dotyczących zabezpieczenia przejazdu.
Według informacji mieszkańców przywołanych w piśmie Dariusza Magacza sytuacja trwa od około 13 września. Wójt zaznaczył jednocześnie, że Gmina Moszczenica nie otrzymała oficjalnego zawiadomienia o wystąpieniu awarii, które mogłoby zostać przekazane mieszkańcom w celu poinformowania ich o istniejącym zagrożeniu i konieczności zachowania szczególnej ostrożności.
W ocenie Gminy Moszczenica tabliczka informacyjna umieszczona pod sygnalizatorem nie stanowi wystarczającego środka informowania mieszkańców o zaistniałej awarii ani odpowiedniego zabezpieczenia niestrzeżonego obecnie przejazdu kolejowego – wskazał Dariusz Magacz.
Dariusz Magacz zwrócił się do PKP PLK o wyjaśnienie przyczyn sytuacji, określenie przewidywanego terminu przywrócenia sprawności sygnalizacji i zabezpieczeń oraz przedstawienie działań podjętych w celu zapewnienia bezpieczeństwa użytkownikom przejazdu.
Z odpowiedzi PKP Polskich Linii Kolejowych wynika, że sytuacja na przejeździe związana jest z prowadzonymi pracami. Przejazd kolejowo-drogowy w km 138,544 linii kolejowej nr 1 jest w trakcie przebudowy urządzeń sterowania ruchem kolejowym. Prace rozpoczęły się 12 września.
Na czas ich realizacji wprowadzono odpowiednie ograniczenia w ruchu pociągów oraz oznakowanie zapewniające bezpieczne korzystanie z przejazdu – informuje Grzegorz Robaszek z PKP Polskich Linii Kolejowych.
PKP PLK podkreśla, że do czasu przywrócenia pełnej sprawności urządzeń użytkownicy przejazdu są zobowiązani do zachowania szczególnej ostrożności oraz stosowania się do obowiązującego oznakowania drogowego.
Tego na razie nie wiadomo. W odpowiedzi przekazanej gminie nie wskazano konkretnego terminu przywrócenia pełnej sprawności urządzeń.
PKP PLK wyjaśnia, że za realizację inwestycji odpowiada Centrum Realizacji Inwestycji Region Centralny, Zespół Projektu nr 1/9. To ta jednostka odpowiada za realizację zadania i dysponuje szczegółowymi informacjami dotyczącymi terminu zakończenia prac.
Komentarze 21