TERAZ12°C
JAKOŚĆ POWIETRZA Dobra
reklama

Piotrkowski SOR w okresie epidemii

A.Wolski
Artur Wolski niedz., 28 lutego 2021 13:20
W dzisiejszych czasach, choć Szpitalny Oddział Ratunkowy w Piotrkowie działa normalnie, pacjentów jest zdecydowanie mniej niż wcześniej. Rzadziej też spotkamy tych, którzy wypili nieco za dużo.

Wykryto bloker reklam!

Treść artykułu została zablokowana, ponieważ wykryliśmy, że używasz blokera reklam. Aby odblokować treść, proszę wyłączyć bloker reklam na tej stronie.

Na szczegółowe badania np. tomografem czekało się zawsze tygodnie, a nawet miesiące. Dlatego wielu pacjentów traktowało SOR jako oddział do specjalnych poruczeń czyli przyspieszenia terminu. Zamiast do lekarza pierwszego kontaktu, a później do specjalisty kierującego na badania, udawaliśmy się do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. - Ok. 30% tych, którzy przychodzili na SOR powinni zgłosić się do swojego POZ-tu, a nie zabierać czas naszym lekarzom – żalił się personel. Często bowiem zamiast zająć się naprawdę ciężko chorymi czy osobami z wypadków, obsługiwali pijanych czy „chorych z urojenia”.

 

Sytuacja się jednak zmieniła. Przyszła epidemia i na SOR już nie jest tak łatwo trafić.

 
Szpitalny Oddział Ratunkowy to komórka organizacyjna szpitala, która wchodzi w skład struktury organizacyjnej szpitala, utworzona w celu udzielania świadczeń opieki zdrowotnej osobie w stanie nagłego zagrożenia zdrowia lub życia. - Zgodnie z regulaminem organizacyjnym SOR „podejmuje leczenie w zakresie niezbędnym do stabilizacji funkcji życiowych osób znajdujących się w stanie nagłego zagrożenia życia i zdrowia, z przyczyny wewnętrznej lub zewnętrznej, a w szczególności w razie wypadku, urazu i zatrucia – informuje Bartłomiej Kaźmierczak, rzecznik Samodzielnego Szpitala Wojewódzkiego w Piotrkowie.


Zanim pacjent zostanie przebadany przez lekarza trafia do specjalnego pomieszczenia znajdującego się na zewnątrz budynku. Tam musi wypełnić covidową ankietę, a ci, którzy mieli kontakt z osobą zarażoną lub sami wcześniej chorowali mają robiony szybki test.

 

- Należy pamiętać, że zarówno Szpitalny Oddział Ratunkowy, jak też cały szpital, jest miejscem podwyższonego ryzyka zakażeniem COVID-19 z uwagi na obecność innych pacjentów – potencjalnie zakażonych wirusem. Dlatego początkowo przed SOR pojawił się specjalny namiot, obecnie jest to jeden podwójny kontener służący wstępnej segregacji medycznej osób przybywających na SOR. Kontener służy również izolacji osób z objawami koronawirusa lub którzy w „ankiecie covidowej” wykazali np. kontakt z osobą zakażoną. W związku z powyższym apelujemy, aby na SOR przybywać wyłącznie w sytuacjach nagłych i poważnych, w stanach nie zagrażających życiu zalecamy skorzystanie z pomocy lekarza POZ. Szpitalny Oddział Ratunkowy dysponuje szybkimi testami antygenowymi, które wykorzystywane są wyłącznie u osób z objawami zakażenia. Testy nie są wykonywane „rutynowo” wszystkim osobom przybywającym na SOR. Testy są wykonywane u wszystkich pacjentów, którzy mają być planowo przyjęci na oddział szpitalny (w celu odbycia zabiegu. ) – wyjaśnia rzecznik szpitala przy Rakowskiej.

 
Ludzi czekających na diagnozę jest niewielu. Dlatego dość szybko są przyjmowani przez lekarza. A tych jest kilku, od młodych, którzy są na początku swojego zawodowego życia, po doświadczonych. Medycy pytają o stan zdrowia, o objawy, zlecają badania. Praktycznie każdy ma badaną krew. Niektórzy, w zależności od dolegliwości, kierowani są na USG czy tomograf . Osobom z chorobami kardiologicznymi ciśnienie i EKG robione jest natychmiast.


Przewija się kilka osób, jeden z pacjentów jest nieprzytomny, leży na łóżku, ma podawaną kroplówkę. – Jak najdalej od niego – denerwuje się mężczyzna w średnim wieku, sugerując, że chory jest nie tylko pijany, ale i brudny. To sugestia pacjenta, nikt inny nie pyta, nie zastanawia się co dolega leżącemu.


Na badania pacjentów prowadzą pielęgniarki, tak jak to do tej pory bywało. Popołudniu przed USG i tomografem jest praktycznie pusto. – Musi pan chwilę poczekać, bo badali pacjentów covidowych i muszą zdezynfekować salę – mówi jedna z „sióstr”.


Szpitalny Oddział Ratunkowy to jednostka organizacyjna szpitala i systemu Państwowego Ratownictwa Medycznego, utworzona w celu udzielania świadczeń opieki zdrowotnej osobie w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego.


Kadrę SOR w Piotrkowie na stanowi: 13 lekarzy, 12 pielęgniarek, 53 ratowników medycznych, 6 rejestratorek, 4 salowe, 3 sanitariuszy.

Reklama

Podsumowanie

    reklama

    Komentarze 23

    ~gość_córka (gość)

    03.03.2021 01:17

    Mama czekała 2 godz. z zawałem serca na wynik testu w zimnym namiocie. Niestety zmarła. Po przyjęciu leżała na sali reanimacyjnej,gdzie personel powinien być 24h,nie bylo z opieki....NIKOGO.Mam na to dowód.


    ~gosciu (gość)

    01.03.2021 07:51

    SOR? Nie przyjmują!!! Odsyłają ludzi od przychodni do przychodni "nie rzucając nawet okiem na to co się dzieje z człowiekiem"!!!


    ~pacjent (gość)

    28.02.2021 21:33

    piotrkowskie szpitale lepiej unikac szerokim lukiem..



    ~słoninowy słoń (gość)

    28.02.2021 21:31

    Fantastyczny artykuł! Tak mnie wciągnął... Mam nadzieję, że w przygotowaniu są już kolejne: "Piotrkowski SOR w okresie zmian klimatycznych" i "Piotrkowski SOR w okresie Wielkiego Resetu".
    Czekam z niecierpliwością!
    ;)
    P.S. Konowały, przestańcie w końcu tą szopkę odstawiać, pokajajcie się i przeproście obywateli, którym zabierane są składki na utrzymanie tego cyrku. Teraz kosicie kasę ekstra za opierdzielanie się, ale za jakiś czas wyjdzie wam to bokiem, jeszcze się przekonacie.


    ~gość_gosc (gość)

    28.02.2021 21:17

    Powinna być izba przyjęć jak dawniej.SOR to niewypał.


    reklama

    Dla Ciebie

    12°C

    Pogoda

    Kontakt

    Radio