Od lat całe życie podporządkowała chorej córce. Teraz sama ciężko choruje i nie ma już sił, by walczyć samotnie.
Codzienność pani Ani od wielu lat wypełnia walka o zdrowie córki. Jagoda urodziła się jako wcześniak z poważną wadą ośrodkowego układu nerwowego pod postacią wodogłowia. Od pierwszych chwil życia dziewczynka wymagała stałej opieki, rehabilitacji i wsparcia specjalistów. Dziś sytuacja rodziny staje się dramatyczna – mama Jagody sama ciężko choruje i coraz bardziej traci wzrok.
Każda mama stawia dziecko na pierwszym miejscu. Przez wszystkie lata zawsze wybierałam ją – pisze pani Ania w poruszającym apelu o pomoc.
Choć Jagoda jest już starsza, jej stan nadal wymaga intensywnego leczenia i rehabilitacji. Dziewczynka nie porusza się samodzielnie. Na zewnątrz korzysta z kul, jednak w domu najczęściej przemieszcza się na kolanach. Rodzina od lat walczy także z bolesnymi przykurczami, które znacząco utrudniają codzienne funkcjonowanie.
Stała rehabilitacja, turnusy terapeutyczne i konsultacje specjalistyczne to dla Jagody jedyna szansa na poprawę sprawności i zmniejszenie bólu. Przez lata mama wykonywała ogrom pracy również w domu, ćwicząc z córką każdego dnia. Dziś jednak sama potrzebuje pomocy.
Stan zdrowia pani Ani drastycznie się pogorszył. Kobieta choruje na cukrzycę typu 1, zdiagnozowaną już ponad 20 lat temu. Wieloletni stres i ciągła walka o zdrowie córki doprowadziły do kolejnych poważnych schorzeń.
Lista diagnoz jest długa: zapalenie trzustki, niedokrwistość mikrocytarna, torbiel nerki, zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa, refluksowe zapalenie przełyku, jaskra oraz zaburzenia siatkówki oka. Największy lęk budzi jednak postępująca utrata wzroku.
Boję się, że będzie tylko postępować – przyznaje pani Ania.
Do tej pory to ona zajmowała się córką, podczas gdy jej mąż pracował, by utrzymać rodzinę. Obecnie sytuacja całkowicie się zmieniła – mężczyzna musi opiekować się zarówno żoną, jak i córką.
Rodzina apeluje o wsparcie finansowe na dalsze leczenie i rehabilitację. Jak podkreśla mama Jagody, zebrane środki są ich jedyną szansą na poprawę zdrowia i odzyskanie choć części normalności.
Kochani, sytuacja staje się coraz trudniejsza - pisze w swoim apelu. -
Błagam o pomoc w uzbieraniu środków na dalsze leczenie i rehabilitację, zarówno Jagódki, jak i moją.
Link do zbiórki znajdziecie TUTAJ.
Komentarze 5