Funkcjonariusze w godzinach południowych zapukali do drzwi 22-letniego piotrkowianina, gdzie w wyniku przeszukania pomieszczeń mieszkalnych znaleźli w jednym z pokoi stojącą na parapecie doniczkę z niedużym krzakiem konopi. Ponadto policjanci znaleźli jeszcze w szafce tzw. skręta z zielono-brunatnego suszu i elektryczny młynek do kawy, w którym również były śladowe ilości zabronionej substancji. Stróże prawa dowieźli 22-latka do komendy, gdzie został przesłuchany. Zabezpieczyli zielony krzak konopi i wykonali badanie narkotesterem suszu roślinnego, które potwierdziło, że jest to marihuana w ilości prawie jednego grama.
Śledczy przesłuchali mężczyznę i prowadzili czynności procesowe w związku z tym zdarzeniem. Młody piotrkowianin usłyszał zarzut z ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Osoba nielegalnie uprawiająca konopie podlega karze pozbawienia wolności do 2 lat, karze ograniczenia wolności bądź grzywny.
Komentarze 8
07.06.2010 22:51
Do Policji obywatelskie powiadomienie!
Jeden kwiatek maryśki na oknie, to pestka! Zmobilizujcie, panowie policjanci, cały regiment funkcjonariuszy (z udziałem brygad specjalnych z Łodzi), aby z całego miasta powyrywać rosnący licznie tu i ówdzie bieluń dziędzierzawę! To pikuś w porównaniu do marychy, w dodatku jeszcze - w jednej doniczce.
Gotów jestem przysiąc, że łońskiego roku tę sympatyczną roślinkę widział żem w pełni kwiecia nie gdzie indziej, jak w ogrodzie botanicznym przy parku imienia księcia Poniatowskiego!
A co to za ziółko ten bieluń dziędzierzawa, którego można sobie bez trudu w mieście nazrywać, to służę lineczkiem:
http://www.narkotyki.pl/wokol-narkotykow/bielu-dziedzierzawa/
Serdecznie pozdrawiam, życząc sukcesów w zwalczaniu narkomanii!
PS A czy za rozprowadzaczy świństw po każdej szkole to nie macie się w końcu zamiaru solidnie wziąć?! Hę?
07.06.2010 21:45
a jak bym sobie lulka czarnego nazbierał, to już mogę chodzić wolno...
07.06.2010 21:31
No to Piotrze czapa będzie ;) :D
07.06.2010 21:28
DONOS narkomana do Policji
Uprzejmie donoszę, że jestem narkomanem i na oknach w swym mieszkaniu uprawiam świadomie geranium, które moja babcia nazywała anginką. Nałogowo rośliną tą się odurzam, gdyż wydziela ona bardzo przyjemny, różanocytrynowy zapach.
Ziele geranium zawiera olejek eteryczny, którego głównymi składnikami są narkotyki: geraniol, cytronelol, pinen i felandren oraz flawonoidy, gorycze, garbniki i różnego rodzaju kwasy organiczne.
Ten olejek olejek eteryczny destyluję przy użyciu specjalnej aparatury, którą domowym sposobem udało mi się sklecić.
Narkotyk mój (geranium) ma właściwości przeciwbakteryjne (zabija nawet gronkowce i paciorkowce) oraz przeciwwirusowe i z tego względu stosuję go przy leczeniu chorób układu oddechowego, przeziębień, grypy, kataru, kaszlu, a także stanów zapalnych zatok.
Stosuję go także przy infekcjach skóry, zwłaszcza przy trądziku, egzemach, opryszczkach, łupieżu i rozstępach skóry.
Reguluje mi on również znakomicie krążenie krwi i gospodarkę organizmu płynami i dlatego używam go przy zaburzeniach krążenia, a moja żona - przy nadmiernym gromadzeniu płynów przed miesiączką oraz w nieskończonej walce z cellulitisem, czyli tą swoją pomarańczową skórką na udach.
Patrząc na nasz kraj-Polskę, widząc Piotrów nasz, czytając wpisy niektórych forowiczów z tego portalu - wykorzystuję również olejek geraniowy antydepresyjnie!Zmniejsza on bowiem wyraźnie napięcia nerwowe, łagodzi bóle neuralgiczne, stany lękowe i związane z nimi często moje zaburzenia seksualne.
Pomocny jest także mej Żabusi w leczeniu przykrych dolegliwości okresu menopauzy, m.in. nagłych uderzeń krwi do głowy i zbyt szybko zmieniających się w tym czasie stanów emocjonalnych.
Stosuje się go najczęściej w formie masażu, jako dodatku do kąpieli oraz inhalacji w specjalnych kominkach aromaterapeutycznych.
Ze świeżych liści geranium hodowanych w licznych doniczkach na parapetach, sporządzam sobie systematycznie okłady na bolące miejsca dotknięte reumatyzmem.
Zaznaczam jeszcze, że smaruję także swoje obolałe, zreumatyzowane ciało, nalewką przygotowaną z drobno pokrajanych liści zalanych na 2 tygodnie czystą wódką.
Przy kłuciach i bólach uszu skutecznie działa, kiedy wkładam do nich świeże liście lub olejek sobie wkraplam.
A codzienne wdychanie zapachu liści lub olejku przez około 10 minut wyraźnie obniża mi ciśnienie krwi, a stosowanie takiej inhalacji wieczorem działa nasennie.
Świeże lub suche i rozkruszone liście dodaję do zaparzanej herbaty, co znacznie polepsza jej aromat.
Drobno posiekane świeże listki geranium lub sporządzony z nich napar używamy z Żabką moją bardzo często do aromatyzowania sosów, kremów, galaretek, słodkiego pieczywa, kostek lodu, masła, dżemów oraz syropów i octów.
Kandyzowane zaś listki i kwiaty służą nam do dekoracji ciast. Listki kładziemy też niekiedy pod pieczone jabłka. Dodajemy je również do wyrabianego w domu wina, do pasztetu z wątróbek gęsich i do grzanek z serem. Pieczemy je także zawsze z rybą w winie jabłkowym.
Żabusia używa olejku geraniowego do produkcji domowym sposobem różnego rodzaju mydeł i perfum. Wchodzi on również w skład zapachowych mieszanek kwiatowych. Z jego udziałem Żabusia wytwarza także kremy pielęgnacyjne do twarzy dla swej tłustej cery - kremy łagodzące jej podrażnienia.
Natomiast napar z liści geranium działa na cerę łagodnie ściągająco i oczyszczająco, a ponadto dodaje rumieńców cerze bladej i mizernej.
Dodajemy listki geranium każdorazowo także do wspólnych z Żabką kąpieli w naszym jacuzzi.
Ponadto robimy sobie dla wytchnienia wieczorową porą poduszeczki i saszetki wypełnione listkami geranium. Nadają one naszej bieliźnie trwały, przyjemny zapach.
Uprzejmie proszę o przykładne ukaranie mnie! Z paragrafów dla notorycznych narkomanów! Ale nie handluję geranium, o nie!
07.06.2010 12:44
A w dyskotekach wciąż te same twarze dilerów.