TERAZ 3°C
JAKOŚĆ POWIETRZA Dobra
reklama WOODPECKER

Piłkarki Piotrcovii bliskie sprawienia sensacji. Zabrakło niewiele

czw., 26 lutego 2026 09:57

Krasoń MKS Piotrcovia przegrała w kolejnym meczu grupy mistrzowskiej Orlen Superligi z MKS-em Lublin 28-29. W drugiej połowie nasze zawodniczki zagrały bardzo dobrze i były bliskie sprawienia sensacji. Ostatni raz Piotrcovia wygrała w Lublinie 15 lat temu.

 

Piłkarki Piotrcovii bliskie sprawienia sensacji. Zabrakło niewiele
Autor: piotrcovia.pl

Najważniejsze informacje

  • Piotrcovia przegrała mecz z Lublinem 28-29, ale była bliska sprawienia sensacji.
  • Ostatni raz Piotrcovia wygrała w Lublinie 15 lat temu.
  • To był mecz z dużą liczbą bramek i wieloma zaciętymi momentami.
  • Najskuteczniejsze zawodniczki Piotrcovii to Polańska, Domagalska i Roszak.

Chociaż pierwszą bramkę w meczu po rzucie Oliwii Domagalskiej zdobyły Piotrkowianki, to potem grając w osłabieniu straciły impet i to gospodynie wyszły na prowadzenie 4:2. Przewaga Lublinianek zaczęła się mocno zarysowywać, po rzucie Patricii Limy MKS prowadził już 7:3. Gospodynie dobrze grały w obronie, a liderka Piotrcovii Romana Roszak po 11 minutach gry miała już na koncie dwa dwuminutowe wykluczenia. Trener Horatiu Pasca poprosił o przerwę, po niej trafiały Marcelina Polańska i Oliwia Domagalska, ale Lublinianki odpowiadały od razu akcjami bramkowymi i po 15 minutach gry prowadziły 12:6. MKS utrzymywał sześciobramkową przewagę, jednak Piotrkowianki po rzucie karnym wykorzystanym przez Romanę Roszak i bramkach Marceliny Polańskiej oraz Darii Grobelnej znów złapały wiatr w żagle (14:11). W końcówce pierwszej połowy Piotrcovia po bramce Polańskiej zmniejszyła straty do dwóch trafień (16:14). Lublinianki przed przerwą były nieskuteczne i takim wynikiem zakończyła się też ta część spotkania.

Po przerwie w barwach gospodyń świetnie spisywała się Paulina Wdowiak, Lublinianki odskoczyły na cztery bramki, ale dla Piotrcovii trafiały Natalia Pankowska i Joanna Gadzina. Szybkie akcje, walka cios za cios – ten fragment meczu mógł się podobać. Świetnie z dystansu rzucała Oliwia Domagalska, ale MKS Lublin cały czas miał niewielką przewagę (20:18). Po trafieniach Patrycji Królikowskiej i Joanny Gadziny załapały kontakt i przy stanie 21:20 trener Paweł Tetelewski poprosił o przerwę. Po niej długo żaden z zespołów nie mógł zdobyć bramki, świetnie spisywała się Karolina Sarnecka, a po celnym rzucie Marceliny Polańskiej Piotrcovia w 43. minucie doprowadziła do remisu 21:21. Po chwili również Polańska wykorzystując dalekie podanie wyprowadziła swój zespół na prowadzenie. Gdy minęło już 10 minut gry bez bramki dla gospodyń, a Romana Roszak wykorzystała rzut karny,

Piotrkowianki prowadziły 23:21. Niemoc gospodyń po ponad 12 minutach przerwała Daria Przywara i Lublinianki próbowały odrobić stratę. Po bramce Marii Prieto MKS załapał kontakt (24:25), a gdy do bramki trafiła Aleksandra Rosiak na siedem minut przed końcem meczu był remis. W grę Piotrkowianek wkradały się nerwy i błędy, a gospodynie wyszły na prowadzenie 27:25 po kolejnej bramce Prieto. W ostatnich minutach emocje były coraz większe. Gdy Romana Roszak wykorzystała kolejny rzut karny, było 28:27 dla gospodyń, a do końca pozostało 90 sekund gry. Trafiła Patrycja Lima, Dominika Więckowska po trzeciej dwuminutowej karze ujrzała czerwoną kartkę. Piotrkowianki zgubiły jednak piłkę w ataku, a trener Tetelewski poprosił o przerwę. Daria Grobelna wykorzystała kontratak, ale Piotrkowiankom zabrakło już czasu na wyrównanie. MKS Lublin wygrał to spotkanie różnicą jednej bramki 29:28.

PGE MKS El-Volt Lublin – KRASOŃ MKS Piotrcovia 29:28 (16:14)

 Piotrcovia: Sarnecka, Cieślak – Polańska (6), Domagalska (6), Roszak (5), Grobelna (2), Haric (2), Gadzina (2), Królikowska (2), Pankowska (1), Noga (1), Masna (1) i Szczukocka

 

Reklama

Podsumowanie

    reklama

    Komentarze 3

    reklama

    Dla Ciebie

    3°C

    Pogoda

    Kontakt

    Radio