Po kilku miesiącach od ostatnich publikacji dotyczących byłych funkcjonariuszy Komisariatu Policji w Gorzkowicach sprawa ponownie nabiera tempa. W rozmowie z ePiotrkow.pl Krzysztof Rutkowski poinformował, że zaangażował się w kolejny wątek dotyczący pana Dariusza – mężczyzny, który wcześniej występował podczas organizowanych przez niego konferencji prasowych. Tym razem chodzi o – jak twierdzi Krzysztof Rutkowski – brutalne pobicie. Redakcja zwróciła się już do policji z prośbą o oficjalne stanowisko.
Krzysztof Rutkowski wraca do sprawy byłych policjantów z Gorzkowic. W rozmowie z ePiotrkow.pl poinformował, że zaangażował się w kolejny wątek dotyczący pana Dariusza, który wcześniej występował podczas organizowanych przez niego konferencji prasowych. Tym razem – jak twierdzi – mężczyzna został pobity na swojej posesji w Lgocie Wielkiej i trafił do szpitala.
Przypomnijmy, że sprawa dotyczy byłych funkcjonariuszy Komisariatu Policji w Gorzkowicach, wobec których prowadzone jest postępowanie. W poprzednich miesiącach Krzysztof Rutkowski organizował konferencje prasowe, podczas których przedstawiał swoje zarzuty dotyczące ich działalności.
Krzysztof Rutkowski przekazał naszej redakcji, że jechał do powiatu radomszczańskiego, gdzie – jak twierdzi – doszło do pobicia Dariusza.
Sprawa jest dalej kontynuowana. Byli funkcjonariusze, czyli Wioletta A., jej obecny partner Krzysztof K., jak również matka kobiety, doprowadzili do ciężkiego pobicia pana Dariusza, który mógł utracić życie albo doznać bardzo poważnego uszczerbku na zdrowiu. Jedziemy na miejsce zdarzenia i zobaczymy, jaki będzie dalszy rozwój tej sytuacji – powiedział Krzysztof Rutkowski.
Jak dodał, o sprawie miało zostać poinformowane również Biuro Spraw Wewnętrznych Policji.
Rozmawiałem z Biurem Spraw Wewnętrznych Komendy Głównej Policji. Funkcjonariusze znają to zdarzenie i wiedzą o tym, że – według naszych informacji – doszło do ciężkiego pobicia pana Dariusza przez byłych funkcjonariuszy policji z Gorzkowic – stwierdził Krzysztof Rutkowski.
Odnosząc się do całej sprawy, Krzysztof Rutkowski ponownie skrytykował zachowanie byłych policjantów.
Mundur zobowiązuje. Nie tylko wtedy, kiedy go nosimy, ale również wtedy, kiedy go zdejmujemy. Takie zachowania wykraczają poza wszelkie normy moralne i zdrowego rozsądku. Ci ludzie robią krzywdę nie tylko panu Dariuszowi, ale także dzieciom i kompromitują siebie jako byli funkcjonariusze – powiedział.
Do redakcji trafiło również nagranie przekazane przez Biuro Rutkowskiego. Pan Dariusz opisuje w nim przebieg zdarzenia, do którego – według jego relacji – miało dojść w nocy z 14 na 15 czerwca na jego posesji w Lgocie Wielkiej.
Mężczyzna twierdzi, że po powrocie do domu z synem z pobliskich zarośli wybiegły trzy osoby – jego była żona Wioletta A., jej matka oraz obecny partner kobiety Krzysztof K. Według jego relacji miały one próbować zabrać dziecko, a gdy próbował interweniować, został zaatakowany.
Nie było żadnej rozmowy. Od razu zaczęli mnie bić. Zostałem przewrócony, kopany po twarzy i całym ciele. Mam złamaną kość nosową, uraz żuchwy i obrażenia w okolicy oka – relacjonuje na nagraniu przekazanym naszej redakcji.
Pan Dariusz utrzymuje również, że po zdarzeniu trafił do szpitala. Jak twierdzi, sprawa początkowo była prowadzona przez policjantów z Radomska, a następnie została przekazana do Komisariatu Policji w Kamieńsku. Według jego relacji trzy osoby zostały zatrzymane.
Na obecnym etapie redakcja nie była w stanie niezależnie zweryfikować informacji przekazanych przez Krzysztofa Rutkowskiego i pokrzywdzonego.
Zwróciliśmy się do Policji z prośbą o oficjalne stanowisko. Pytamy m.in. o przebieg postępowania, ewentualne zatrzymania, przedstawienie zarzutów oraz aktualny etap sprawy. Po otrzymaniu odpowiedzi opublikujemy stanowisko służb i zaktualizujemy materiał.
Przeczytaj także nasze wcześniejsze publikacje dotyczące tej sprawy.
Komentarze 8