TERAZ 9°C
JAKOŚĆ POWIETRZA Umiarkowana
reklama Toya 2

Jest tak ciemno, że nie wiemy, gdzie jedziemy

A.Stańczyk
Aleksandra Stańczyk sob., 9 kwietnia 2011 10:27
Piotrkowianie, i to nie tylko ci starsi, skarżą się na reklamy zakrywające okna piotrkowskich emzetek. Twierdzą, że zaklejone szyby dezorientują i przez to często nie wiadomo, czy już czas wysiadać. Czy ten problem da się rozwiązać?
Jest tak ciemno że nie wiemy gdzie jedziemy
fot. J. Mizera

Piotrkowska spółka komunikacyjna informuje, że wszystko jest zgodne z przepisami. Problemu nie widzi, ale jednocześnie zapewnia, że przy negocjacjach z reklamodawcami będzie pamiętać o troskach pasażerów.


- Wszystko w sumie fajnie i kolorowo, ale dlaczego takie zaciemnienie w tych emzetkach? Dosłownie jak kiedyś wsiadłam, a dzień był do tego ponury, to nie mogłam się zorientować, gdzie jestem. A jeszcze większy problem miała starsza ode mnie pani. Wywiązała się nawet wówczas dyskusja w autobusie, że w środku jest bardzo ciemno - mówi piotrkowianka, Teresa Ryżewska. - Innym razem inna pani nie zdążyła wysiąść na swoim przystanku, bo go nie zauważyła. Może gdyby stała koło okna, to coś by wypatrzyła. To okropne. W dzień ciężko się czegoś przez tę siatkę dopatrzyć, a jak przyjdzie szaruga, to jest kompletna klapa. Wie pan, jak ludzie się czują przez tę siatkę? Jak w zamkniętej klatce, jak w więzieniu – dodaje.


- Korzystam z emzetek i w niektórych z nich faktycznie czuję się jak w piwnicy. Rozumiem, że reklamy są potrzebne, ale bez przesady - potwierdza radny Jan Dziemdziora, który złożył w tej sprawie interpelację do Biura Rady Miasta.


Miejski Zakład Komunikacyjny tłumaczy, że zastosowana technologia w niczym nie przeszkadza. - Reklamy umieszczane na powierzchni autobusów (w tym również na szybach) są w pełni zgodne z wymogami bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Zgodnie z nimi pojazd uczestniczący w ruchu ma być tak wyposażony i utrzymany, aby korzystanie z niego zapewniało dostateczne pole widzenia kierowcy. Stanowiąca nośnik reklamy folia, którą są oklejane szyby autobusów, pozwala na pełne widzenie i obserwację otoczenia z wnętrza autobusu - tak więc nie ogranicza widoczności pasażerom. Pewien dyskomfort ograniczenia widoczności istnieje w godzinach wieczornych. Kompensowany jest on jednak poprzez efekt zmniejszenia przepuszczalności ciepła dzięki stosowanej folii. Efekt jest szczególnie pożądany w okresie letnim, ponieważ zmniejsza nagrzewanie się wnętrza pojazdu – odpowiada prezes MZK Zbigniew Stankowski. - Mając na uwadze pełny komfort pasażerów, w negocjacjach z firmami reklamowymi czynimy starania, aby części szyb od strony przystanków mogły być nieoklejane – dodaje.

Drodzy pasażerowie - coś za coś. Jak nie chcemy, żeby latem było gorąco, to niestety przez cały rok musi być trochę ciemniej.


Janusz Kaczmarek

Reklama

Podsumowanie

    reklama

    Komentarze 35

    reklama

    Dla Ciebie

    9°C

    Pogoda

    Kontakt

    Radio