Dieta radnego to w skali roku od 12 do 30 tysięcy złotych brutto i zależy od liczby mieszkańców danej gminy czy miasta. Dorobić taki radny może jeszcze w tzw. komisjach problemowych, ale i tu wielkich pieniędzy nie ma (ok. 200 zł).
Prezydent miasta może liczyć na wynagrodzenie rzędu 150 tysięcy zł (rocznie), burmistrz - ok. 120 tysięcy.
O wiele bardziej opłaca się zostać posłem. W tym przypadku dieta wynosi 9.892 zł plus kwota wolna od podatku, czyli ok 13.000 zł brutto. Miesięcznie. Do tego dochodzą różne dodatki za szefowanie i udział w komisjach i podkomisjach. Parlamentarzysta otrzymuje też środki na prowadzenie biura poselskiego. To ok. 12.000 zł na miesiąc. Za wynajęcie mieszkania poseł nie będący mieszkańcem Warszawy może otrzymać dodatek w wysokości ok. 2.000 zł, jeśli nie korzysta z sejmowego hotelu. Senator podobnie. Mało tego - ci, którzy kończą przygodę z Sejmem i Senatem mogą liczyć na specjalną odprawę (suma trzech miesięcznych uposażeń).
A premier? Prezes Rady Ministrów zarabia ok. 20.000 zł. Niedawno obecnie rządzący wyszli z projektem podwyżek dla najwyższych urzędników w państwie, ale kiedy zorientowali się jak zareagował na to suweren, dali spokój. - Polityk nie może zarabiać za mało, bo nie powinien podlegać presji korupcyjnej. Ale nie może też zarabiać za dużo - mówił w radiowym Maglu prof. Arkadiusz Adamczyk z UJK. - Pytanie, ile to jest i dla kogo za dużo? Z punktu widzenia kogoś, kto zarabia ok. 2 tysięcy, kwota sześć razy wyższa na miesiąc jest oczywiście za wysoka. Ale z perspektywy kogoś mieszkającego w Europie Zachodniej to 3 tysiące euro. A tyle na Zachodzie zarabia mechanik samochodowy…
Profesor Adamczyk powołuje się też na Stany Zjednoczone, gdzie żeby dostać się do Kongresu najpierw trzeba osiągnąć sukces finansowy. I to, przynajmniej teoretycznie, eliminuje korupcję.
- U nas przyjęła się inna droga - większość posłów to najczęściej politycy, którzy osiągnęli sukces, ale jako samorządowcy. Osobiście uważam, że zarobki polityków powinny być proporcjonalne do skali odpowiedzialności.
I chyba są. A czy ich wysokość jest odpowiednia, to już pytanie do Was.
Komentarze 34
31.07.2016 18:21
może jeszcze związki zawodowe założycie? z dupy te wszystkie partie.
29.07.2016 21:59
nie ma takiej grupy zawodowej jak polityk, wyssane z palca.
29.07.2016 09:27
W starożytnym Rzymie czyli jednej z najdoskonalszych i najdłuzej trwających kultur, za bycie politykiem płaciło się baaaaardzo duże pieniądze, trzeba było mieć szacunek ludzi oraz poparcie możnych. Teraz wybory wygrywa się kiełbasą wyborczą więc mamy miernoty przy władzy i nikogo zbytnio nie powinno to dziwić.
28.07.2016 21:58
Dać im tyle, ile Oni nam dają. 6,5zl na rok.
28.07.2016 20:00
Dać tyle żeby pod koniec miesiąca zastanawiał się co do gara wrzucić.