Trzeci etap 35. Wyścigu „Solidarności” i Olimpijczyków rozpoczął się, ale nie skończył. Po przejechaniu przez kolarzy premii w Woli Krzysztoporskiej, po przekroczeniu 85 kilometra wyścig został zatrzymany, bowiem z nieba woda lała się hektolitrami. Widoczność była znikoma, dwa trzy metry. Skutkiem oberwania chmury były połamane drzewa, a woda sięgała miejscami połowy rowerowych kół.
fb/Międzynarodowy Wyścig Kolarski Soldiarności i Olimpijczyków
Wykryto bloker reklam!
Treść artykułu została zablokowana, ponieważ wykryliśmy, że używasz blokera reklam. Aby odblokować treść, proszę wyłączyć bloker reklam na tej stronie.
Kolarze chowali się w wozach technicznych, a dla których zabrakło miejsc, siadali w bagażnikach, za osłonę mając tylne klapy pojazdów. A także w okolicznych i szopach. – Komisja sędziowska po zasięgnięciu opinii organizatora podjęła decyzję o anulowaniu etapu – powiedział Paweł Skorek, komisarz wyścigu. Dyrektorzy sportowi grup zgodzili się z decyzją i etap zakończył się przed Starą Wsią w województwie łódzkim. – Nie chcieliśmy narażać życia i zdrowia kolarzy – stwierdził Waldemar Krenc, przewodniczący Komitetu Organizacyjnego WSiO.
A zapowiadało się na kolejny upalny etap. Przed startem drzewa w Parku Miejskim w Koluszkach dawały wytchnienie, bo temperatura osiągnęła 30 stopni Celsjusza. Tempo od startu było mocne i zawodnicy rozpoczęli akcje ofensywne. Po minięciu Ręczna nad drogą zawisła olbrzymia chmura i zrobiło się ciemno. Deszcz zaczął padać, a potem nastąpiła gigantyczna burza z piorunami. Temperatura spadła do 17 stopni Celsjusza, wiał silny wiatr.
Reklama
Podsumowanie
Bądź na bieżąco z Piotrkowem w Google
Dodaj ePiotrkow.pl do swoich preferowanych źródeł wiadomości.
Komentarze 30