Tuż przed seansem Daniel Olbrychski spotkał się z widzami, którzy licznie stawili się w Mediatece 800-lecia.
Zawsze jestem ciekaw co to nowe pokolenie, które przybywa na spotkania ze mną, chce z niego wyciągnąć i z czego mnie pamięta. Dzięki telewizji to zapewne trylogia Sienkiewicza. O dziwo najmłodsi rozpoznają mnie, mimo że na ekranie mam 25-26 lat, a obecnie znacznie więcej - stwierdził artysta.
Okazuje się, że czwartkowy gość Mediateki ma pewne skojarzenia z Piotrkowem Trybunalskim.
Dawno temu bywałem tu bardzo często. To głównie przy kręceniu "Popiołów" Andrzeja Wajdy. Naszą bazą były wtedy Bogusławice i tamtejsze stado ogierów, którego dyrektorem był wówczas śp. Andrzej Osadziński, mój serdeczny przyjaciel. Dzięki jego pasji nakręciliśmy wiele wspaniałych filmów z końmi w znaczących rolach. Pamiętam ogiera, który w filmie wabił się Baśka. Na szczęście widzowie nie dopatrzyli się tej nieścisłości w czasie gdy galopował. Tu były kręcone ujęcia do sceny bitwy pod Somosierrą. Za kilka dni będzie rocznica realizowania tych zdjęć. Wtedy doszło zresztą do tragicznego zdarzenia, kiedy podczas szarży przewróciły się trzy konie. Dwaj jeźdźcy wyszli z tego bez większych urazów, ale najstarszy z nich został niestety inwalidą, a po jakimś czasie zmarł. Co ważne, wtedy nie było jeszcze zawodowych kaskaderów. Pokłosiem tego była odmowa uczestniczenia w scenie niektórych osób, które obawiały się o swoje zdrowie. Wtedy sam musiałem wykonać kilka upadków, które pierwotnie miał nagrywać ktoś inny - Daniel Olbrychski.
„Maria Skłodowska-Curie” to obraz życia wybitnej Polki, która zdobyła Nagrodę Nobla, a także historia wyjątkowej kobiety, która łącząc podążanie za intuicją, wysoką inteligencję oraz wiedzę, zdobyła uznanie w zdominowanym przez mężczyzn świecie nauki.
Główna rola jest kreacją Karoliny Gruszki, a całość tej międzynarodowej produkcji odbywa się na przełomie wieków w Paryżu. W filmie występują również: Iza Kuna jako siostra Bronisława Skłodowska, Piotr Głowacki w roli Alberta Einsteina, Jan Frycz jako Ernest Solvay – założyciel Międzynarodowego Instytutu Fizyki, a także Daniel Olbrychski jako Emile Amagat - będący zagorzałym przeciwnikiem Marii.
Komentarze 17
30.11.2021 15:13
Był trzeźwy? Chłopczyk ma problem. Życzę, aby zmądrzał i zwalczył nałóg.
26.11.2021 21:07
Wieczny macho. Teraz tylko z piaskownicy.
26.11.2021 09:28
Cienko musi być z kasą jeśli ruszył z chałturą na prowincję . W dalekiej przeszłości piliśmy kiedyś parokrotnie wódeczkę we Władysławowie ale to był zupełnie inny człowiek, pełen życia i fantazji , nie tak jak dziś.
25.11.2021 21:27
Oczywiście chodziło o Azję Tuhajbejowicza. Przepraszam za błąd.
25.11.2021 21:19
Wiele lat temu wymijałem się z panem Danielem Olbrychskim na przejeździe kolejki EKD, albo WKD, w Otrębusach, ja młody smark w garbusie, takim niebieskim, a pan Daniel w żółtym bmw. On wtedy już był uznanym aktorem, po roli Azji Tuchajbejowicza, a ja student, spojrzeliśmy sobie w oczy z odległości dwóch metrów i zauważyłem że jest z niego twardziel. Dzisiaj po wielu latach widzę i myślę, że może zmienił się trochę ciałem, ale w duszy to jest cały czas taki sam zawadiaka, taki Azja. Pozdrawiam Go z tego miejsca.