TERAZ 15°C
JAKOŚĆ POWIETRZA Bardzo dobra
reklama NaturoBank - Blisko Ciebie

Chlewnia na 1996 świń w Glinie? Mieszkańcy protestują. Wójt: „Szanse powstania tej chlewni są marne”

F.Zieliński
Filip Zieliński czw., 13 sierpnia 2026 19:19

W Glinie w gminie Wola Krzysztoporska może powstać chlewnia na blisko 2 tys. świń. Planowana inwestycja wzbudziła duży niepokój mieszkańców, którzy obawiają się odorów, wzmożonego ruchu ciężarówek i innych uciążliwości. W czwartek spotkali się z wójtem Romanem Drozdkiem. – Szanse powstania tej chlewni są marne. Bardzo malutkie, prawie niemożliwe – zapewniał samorządowiec.

Do Urzędu Gminy Wola Krzysztoporska wpłynął wniosek inwestora dotyczący wydania decyzji środowiskowej dla planowanej hodowli. Z materiałów przygotowanych przez protestujących wynika, że przedsięwzięcie ma dotyczyć 1996 świń i zostać zlokalizowane na działce nr 54/2 w Glinie.

Jedną z osób mieszkających w bezpośrednim sąsiedztwie planowanej inwestycji jest Karolina Kabzińska.

Mój dom znajduje się w odległości 230 metrów, natomiast najbliższe zabudowanie jest w odległości 97 metrów od planowanej inwestycji – mówi.

Mieszkańcy o planach dowiedzieli się na początku lipca. Jak relacjonuje Karolina Kabzińska, zaczęli informować sąsiadów, zbierać podpisy oraz kierować pisma do instytucji.

Odzew był bardzo duży, z czego się ogromnie cieszymy, że nie zostaliśmy z problemem sami. Naprawdę poruszenie było ogromne – dodaje.

Największe obawy dotyczą odorów, ale mieszkańcy wskazują również na transport związany z funkcjonowaniem tak dużej hodowli.

Nasza droga dojazdowa jest bardzo wąska. Momentami śmieciarka musi do nas wyjeżdżać tyłem – podkreśla Karolina Kabzińska. – Uciążliwości to przede wszystkim zapach, ale też hałas i dojazdy. Gryzonie, ptactwo – jest tego cała rzesza.

Sołtys: mieszkańcy boją się uciążliwości

Obawy mieszkańców potwierdza Edyta Michalak, sołtys Gliny.

Mieszkańcy boją się uciążliwości wzmożonego transportu, boją się o zapachy, jakie mogą się wydzielać – mówi.

Jak zaznacza, istotne jest również obecne zagospodarowanie tej części miejscowości.

Tam jest zabudowa jednorodzinna, w tamtej części wsi nie ma żadnych hodowli – dodaje Edyta Michalak.

Mieszkańcy zbierają podpisy pod petycją i składają uwagi w ramach prowadzonego postępowania. Z przygotowanych przez protestujących ulotek wynika, że termin ich składania upływa 28 sierpnia 2026 roku.

W materiałach przeciwników inwestycji wskazano również, że na terenie miałby znajdować się zbiornik na gnojowicę o pojemności 2483 m³. Protestujący podnoszą także kwestie możliwych uciążliwości odorowych i emisji zanieczyszczeń.

W czwartkowym spotkaniu uczestniczyli nie tylko mieszkańcy Gliny, ale również sołectwa Bujny oraz osoby z Piotrkowa Trybunalskiego. Planowana chlewnia miałaby bowiem powstać kilka kilometrów od granic miasta.

Wójt: „Szanse powstania tej chlewni są marne”

Wójt gminy Wola Krzysztoporska Roman Drozdek podczas spotkania przede wszystkim uspokajał mieszkańców. Podkreślał, że samo rozpoczęcie procedury środowiskowej nie oznacza, że chlewnia zostanie wybudowana.

Szanse powstania tej chlewni są marne. Bardzo malutkie, prawie niemożliwe – mówił Roman Drozdek.

Jednocześnie zaznaczył, że samorząd nie może po prostu odrzucić wniosku pod wpływem protestu. Całe postępowanie musi odbyć się zgodnie z przepisami.

Nie zablokujemy tego przedsięwzięcia krzykiem, powiedzeniem: „nie zgadzamy się”, „nie pozwolimy”. Trzeba w każdym postępowaniu szanować wszystkie strony – tłumaczył.

Obecnie sprawa znajduje się na etapie postępowania dotyczącego oddziaływania inwestycji na środowisko. Wójt szacuje, że procedura potrwa jeszcze wiele miesięcy. Dokumentacja podlega uzgodnieniom m.in. z Regionalnym Dyrektorem Ochrony Środowiska.

Roman Drozdek podkreślał przy tym, że ewentualne wydanie decyzji środowiskowej nie oznacza zgody na rozpoczęcie budowy. Przed inwestorem byłyby jeszcze kolejne etapy, w tym kwestie dotyczące warunków zabudowy i pozwolenia na budowę.

Zobacz nagranie wideo

Gmina chce wykorzystać planowanie przestrzenne

Wójt zwrócił również uwagę na narzędzia planistyczne, którymi dysponuje samorząd. Gmina pracuje nad planem ogólnym, a Roman Drozdek mówił także o możliwości uregulowania sytuacji poprzez miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego.

Na pierwszym miejscu stawiamy ochronę środowiska. Nie ma czegoś takiego, że ktoś chce tworzyć sobie biznes kosztem sąsiada, jednego, drugiego, trzeciego – zapewniał.

Jednocześnie zachęcał mieszkańców do formalnego zgłaszania wszystkich zastrzeżeń.

Składajcie państwo różnego rodzaju wnioski, zastrzeżenia, uwagi, bo wszystko w postępowaniu będzie wzięte pod uwagę – mówił.

Ostatecznego rozstrzygnięcia w sprawie chlewni w Glinie na razie nie ma. Mieszkańcy kontynuują protest i zbieranie podpisów, natomiast wójt przekonuje, że przy obecnych uwarunkowaniach szanse na realizację inwestycji są bardzo małe.

Reklama

Podsumowanie

    reklama

    Komentarze 28

    reklama

    Dla Ciebie

    15°C

    Pogoda

    Kontakt

    Radio